Kategoria artykułu: Biznes

Historyczny dzień dla polskiej energetyki. Prąd z morskich wiatraków po raz pierwszy trafi do sieci

W piątek 10 lipca operator sieci przesyłowej uruchomi ogromną stację Choczewo na Pomorzu, która umożliwi przesył energii z morskich farm wiatrowych w głąb kraju. Tego samego dnia do systemu trafi też pierwsza moc z morskiej farmy Baltic Power, budowanej przez Orlen i Northland Power.

Stacja energetyczna Choczewo na Pomorzu
Budowa stacji energetycznej Choczewo na Pomorzu została sfinansowana z Krajowego Planu Odbudowy. Fot. SPIE

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie inwestycje były potrzebne do uruchomienia farm wiatrowych na Bałtyku.
  2. Na jakim etapie jest budowa wiatraków na polskim morzu.
  3. Jakie kolejne inwestycje planowane są na Pomorzu.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Stacja elektroenergetyczna Choczewo powstała w Osiekach Lęborskich w pomorskiej gminie Choczewo. To pierwszy w Polsce węzeł energetyczny zaprojektowany do obsługi morskiej energetyki wiatrowej. Budowa stacji ruszyła w 2023 r., a jej oficjalne otwarcie nastąpi w piątek 10 lipca. To jeden z największych tego typu obiektów w kraju, zajmujący 25 ha powierzchni. Docelowo podpiętych do niej może zostać nawet sześć farm wiatrowych. Do operatora zgłaszają się też inwestorzy zainteresowani przyłączeniem do sieci w tym rejonie centrów danych i magazynów energii. Natomiast nieopodal, na terenie tej samej gminy, za kilka lat stanie bliźniacza stacja – do obsługi elektrowni jądrowej.

Pierwsza taka stacja

Za budowę stacji Choczewo na zlecenie Polskich Sieci Elektroenergetycznych odpowiadało konsorcjum SPIE Energy Poland i Elfeko. Przed rozpoczęciem prac przeprowadzono pięciomiesięczne badania archeologiczne. Dzięki nim zabezpieczono cenne znaleziska, w tym urny twarzowe sprzed około 2500 lat. Wzbogaciły one zasoby muzealne i badawcze regionu.

Generalny wykonawca podkreśla, że przy realizacji inwestycji wykorzystał najnowsze rozwiązania technologiczne. Zaangażował też wielu polskich dostawców, a w szczytowym momencie na placu budowy pracowało ponad 300 osób.

– Stacja elektroenergetyczna Choczewo wyróżnia się zastosowaniem nowatorskich rozwiązań technicznych. Po raz pierwszy w polskiej energetyce wykorzystano przekładniki mocy do zasilania potrzeb własnych stacji, eliminując konieczność stosowania klasycznego transformatora. W obszarze cyberbezpieczeństwa wdrożono rozwiązania zgodne z najnowszą europejską dyrektywą NIS 2, zwiększające odporność infrastruktury krytycznej na cyfrowe zagrożenia – informował w czerwcu Adam Kowalski, dyrektor projektu w SPIE Energy Poland.

Projekt jest całkowicie finansowany z unijnych pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy. PSE otrzymały na ten cel około 530 mln zł dotacji.

Lokalizacja stacji Choczewo
Do wyprowadzenia mocy z farm wiatrowych na Bałtyku konieczna jest budowa dużej stacji Choczewo i wychodzących od niej czterech linii przesyłowych. Ilustracja: PSE

Energia z morskiej farmy

Obiekt był gotowy do przyjęcia energii z morskich wiatraków już w grudniu 2025 r. Do tej pory trwała natomiast dalsza rozbudowa stacji. Niezbędna była także budowa nowych linii przesyłowych. Pierwsza z nich – Choczewo-Żarnowiec o długości 19,5 km – jest już gotowa. To dzięki niej możliwe jest testowe uruchomienie pierwszych wiatraków. Ze stacji Choczewo docelowo wychodzić będą cztery takie linie.

Jak to będzie wyglądało w praktyce? Energia z wiatraków popłynie najpierw kablami pod dnem morskim, a następnie pod plażą i lasami aż do stacji Choczewo. Stamtąd liniami najwyższych napięć rozprowadzona zostanie w głąb kraju i trafi do odbiorców.

Pierwsza z budowanych w polskiej części Bałtyku farm wiatrowych jest już gotowa do rozpoczęcia testowego przesyłu energii. To należąca do Orlenu i kanadyjskiego Northland Power elektrownia Baltic Power. Pierwszą moc dostarczy do systemu 10 lipca. To oznacza, że właśnie wtedy ruszą kluczowe testy infrastruktury elektrowni. Energia płynąć będzie już do systemu i polskich odbiorców, ale nie oznacza to zakończenia całej inwestycji. Orlen zapowiada, że farma będzie gotowa do końca 2026 r.

Na Baltic Power składać się będzie 76 turbin wiatrowych o mocy 15 MW. Każda turbina, wraz z fundamentem, ma ponad 250 metrów wysokości. Powierzchnia działania łopat o długości 115,5 m jest większa niż sześć boisk piłkarskich. Po zakończeniu budowy elektrownia o mocy około 1,2 GW będzie wytwarzać do czterech terawatogodzin energii elektrycznej rocznie. To około 3 proc. obecnego zapotrzebowania Polski na energię. Farma znajduje się około 23 km od brzegu na wysokości Choczewa i Łeby i zajmuje powierzchnię 130 km kw.

Kolejne farmy w budowie

Stacja Choczewo będzie dalej rozbudowywana, aby przyłączać kolejne z budowanych na Bałtyku farm wiatrowych. W kolejce do przyłączenia do sieci są dwa projekty: Baltica 2 o mocy 1,5 GW, realizowany przez Polską Grupę Energetyczną i duński Ørsted, oraz BC-Wind o mocy 390 MW, realizowany przez Ocean Wind – spółkę należącą do portugalskiego EDP Renewables i francuskiego Engie. Pierwsza z farm ma ruszyć w 2027 r., a druga w roku 2028. W sumie do stacji może być przyłączonych nawet sześć elektrowni wiatrowych.

W budowie są także farmy Baltic 2 i Baltic 3 należące do Polenergii i norweskiego Equinora. Te obiekty będą jednak przyłączone do innej stacji – Wierzbięcino niedaleko Ustki. Elektrownie zaczną produkować energię już w 2027 r., a ich pełne uruchomienie zaplanowano na 2028 r.

Kolejne projekty na Bałtyku są w przygotowaniu. Trzy z nich wygrały już organizowaną przez państwo aukcję na sprzedaż zielonej energii, co daje im gwarancję ceny na 25 lat od uruchomienia instalacji. Łączna moc tych trzech farm sięga 3,4 GW.

Gigantyczne centrum danych

W kolejce do stacji Choczewo ustawiają się też inwestorzy z innych branż. Zainteresowanie przyłączeniem do sieci w tym miejscu są firmy, które chcą budować centra danych i duże magazyny energii.

Gigantyczną inwestycję planuje spółka WBS Power. W gminie Choczewo chce wybudować centrum danych Baltic Data Center Campus o docelowej mocy aż 3,2 GW. To największy tego typu projekt w Polsce i jeden z największych w Europie. Inwestycja będzie realizowana w czterech etapach. Uruchomienie pierwszego obiektu inwestor planuje na przełomie lat 2028 i 2029.

Jak wskazuje WBS Power, lokalizacja projektu na Pomorzu nie jest przypadkowa. Istotne było umiejscowienie obiektu blisko dużej stacji energetycznej i w pobliżu planowanej elektrowni jądrowej.

– Rewolucja cyfrowa wymaga infrastruktury o zupełnie nowej skali. Lokalizację dla Baltic Data Center Campus wybraliśmy bardzo starannie, kierując się między innymi dostępem do dużych mocy energetycznych oraz odpowiednią dywersyfikacją źródeł już dziś, ale także perspektywą długoterminowego, stabilnego zasilania, które w przyszłości zapewni energetyka jądrowa – podkreślił Hubert Bojdo, wiceprezes WBS Power, podczas prezentacji projektu.

Główne wnioski

  1. W piątek 10 lipca Polskie Sieci Elektroenergetyczne uruchomią jedną z największych stacji energetycznych w kraju. Stacja Choczewo, której budowa pochłonęła ponad 500 mln zł, zlokalizowana jest w Osiekach Lęborskich w gminie Choczewo na Pomorzu. Dzięki niej możliwe będzie przesyłanie energii z morskich farm wiatrowych w głąb kraju.
  2. Tego samego dnia do polskich odbiorców popłynie pierwszy prąd z morskich wiatraków. Testowe uruchomienie zaplanowała farma wiatrowa Baltic Power należąca do Orlenu i kanadyjskiego Northland Power. To symboliczny moment dla polskiej energetyki. Od tej chwili wiatraki przechodzić będą testy, a cała elektrownia ma być gotowa do końca 2026 r.
  3. W kolejce do podłączenia do stacji Choczewo są kolejne farmy wiatrowe. Najbardziej zaawansowane są dwa projekty: Baltica 2, realizowany przez Polską Grupę Energetyczną i duński Ørsted, oraz BC-Wind, realizowany przez portugalsko-francuski Ocean Wind. Chętni do korzystania z nowej infrastruktury energetycznej są także inwestorzy z innych branż. Do operatora zgłaszają się firmy, które chcą w tym rejonie budować duże magazyny energii i centra danych.