Kategorie artykułu: Lifestyle Społeczeństwo

Jedzenie przyszłości. Jak nowe trendy kształtują rynek żywności?

Jedzenie coraz częściej postrzegamy jako coś więcej niż prostą odpowiedź na głód. Staje się językiem stylu życia, polem eksperymentów kulturowych, obszarem innowacji technologicznych oraz istotnym elementem codziennego dobrostanu. Jak te zmiany wpływają na decyzje konsumentów i co mówią o kierunku, w którym zmierza rynek żywności?

kuchnia molekularna
Świadome wybory dotyczące jedzenia i napojów oraz ich wpływu na nasz organizm to jeden z najważniejszych trendów FMCG w 2026 roku. Fot. Kuba Szymek

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Które trendy na rynku FMCG i HoReCa będą rozwijać się w tym roku.
  2. Jak sztuczna inteligencja może wspierać codzienne decyzje żywieniowe.
  3. W jaki sposób media społecznościowe wpływają na to, co jemy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Zmiany stylu życia, rosnąca potrzeba personalizacji, redefinicja pojęcia zdrowia oraz silny wpływ mediów społecznościowych i nowych technologii sprawiają, że rynek żywności należy dziś do najbardziej dynamicznych segmentów gospodarki. Tak wynika z raportu Banku BNP Paribas „Na co nam rośnie apetyt. 12 trendów na 12 miesięcy” przygotowanego przez ekspertów departamentu analiz sektora food & agro oraz specjalizacji sektorowych. Publikacja stanowi autorską analizę najważniejszych zjawisk kształtujących współczesne podejście do jedzenia. Autorzy wychodzą poza klasyczne ujęcie rynkowe, pokazując jedzenie jako obszar, w którym krzyżują się procesy społeczne, kulturowe i technologiczne.

– Coraz mniej istotne jest dziś wyłącznie to, co jemy. Kluczowe staje się pytanie, dlaczego sięgamy po konkretne produkty i jakie znaczenia im przypisujemy. Jedzenie jest jednym z najbardziej czułych barometrów zmian społecznych – ujawnia nasze lęki, aspiracje, potrzeby zdrowotne, ale też pragnienie przyjemności i kontroli nad codziennością – mówi Grzegorz Kozieja, dyrektor departamentu analiz sektora food & agro i specjalizacji sektorowych w Banku BNP Paribas.

– Tworząc to zestawienie, chcieliśmy wyjść poza same dane liczbowe i spojrzeć na rynek żywności szerzej – przez pryzmat kultury, technologii i stylu życia konsumentów. To właśnie na styku tych obszarów powstają dziś najważniejsze trendy – dodaje dr Magdalena Kowalewska, dyrektorka biura analiz sektora food & agro w Banku BNP Paribas.

Autorzy zidentyfikowali 12 kluczowych zjawisk, które – w ich ocenie – w największym stopniu będą wpływać na rynek żywności w najbliższych miesiącach. Co istotne, publikacja nie traktuje ich jako odrębnych mód, lecz pokazuje sieć powiązań między trendami – od kultury i technologii, przez zdrowie i demografię, po ekonomię codziennej konsumpcji. Taka perspektywa pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego określone zmiany pojawiają się równolegle i wzajemnie się wzmacniają.

Kierunek Azja: od egzotyki do codzienności

Wśród opisywanych trendów znalazła się m.in. rosnąca rola kuchni azjatyckich jako globalnego źródła inspiracji kulinarnych. Trend „Kierunek Azja” pokazuje, że smaki Dalekiego Wschodu przestają funkcjonować jako egzotyka, a coraz częściej stają się elementem codziennych wyborów żywieniowych – również w Polsce. Autorzy raportu zwracają uwagę na rosnącą popularność fermentacji, grzybów i alg, a także na proces „udomawiania” azjatyckich smaków, które z kulinarnej ciekawostki przechodzą do kategorii nowej normy.

– Pałeczki w szufladzie obok noży i widelców, słoik kimchi w spiżarce obok tego z ogórkami, piątkowe sushi i wielkanocny żuramen. Kuchnia azjatycka nie zastąpi polskiej, ale będzie coraz silniej oswajana przez Polki i Polaków – podkreśla Grzegorz Kozieja.

Azja to dziś jedna z najpopularniejszych destynacji turystycznych. Po powrocie z podróży poszukujemy znanych stamtąd smaków, by móc odtwarzać to doświadczenie również w domu. W efekcie produkty azjatyckie stały się szeroko dostępne, często w przystępnych cenach, zarówno w dużych miastach, jak i w mniejszych ośrodkach. Rosnący popyt zaspokajają nie tylko sklepy specjalistyczne, ale także dyskonty – poprzez stałą ofertę oraz czasowe akcje promocyjne. Dodatkowo azjatyckie przepisy, często oparte na świeżych warzywach, rybach i chudym mięsie, wpisują się w trend zdrowej żywności. Dzięki bogactwu przypraw i składników odpowiadają na potrzebę kulinarnej różnorodności. Milenialsi zaczęli oswajać to, co dla ich rodziców było egzotyką. Dla pokolenia Z i generacji alfa smaki Azji stają się po prostu codziennością.

Grzyby i algi nowym źródłem funkcjonalności i wartości odżywczych

Wspomniane przy okazji smaków Azji grzyby i algi to kolejny z jedzeniowych trendów 2026 r. Funkcjonalność w tym kontekście oznacza zarówno konkretne korzyści zdrowotne, jak i technologiczną rolę tych składników w produktach spożywczych. Dotychczas produkty te były szeroko wykorzystywane w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym, a także w produkcji pasz. W sektorze żywności pozostawały raczej w cieniu. Jednak w ostatnim czasie coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na opakowaniach, a zainteresowanie nimi systematycznie rośnie.

Potwierdzają to analizy statystyk wyszukiwarki Google. W 2025 r. odnotowano wyższy niż w latach wcześniejszych wzrost liczby wyszukiwań haseł algae, seaweed czy spirulina. Do listopada 2025 r. hasło chlorella, odnoszące się do jednokomórkowej słodkowodnej algi uznawanej za superfood, było najczęściej wyszukiwane w Słowacji, Polsce i Czechach. W latach 2024-2025 na popularności zyskiwało także hasło kelp, odnoszące się do morszczynu pęcherzykowatego. To glon z klasy brunatnic, będący źródłem jodu i znajdujący szerokie zastosowanie w przemyśle, również spożywczym. Konsumenci postrzegają algi morskie jako źródło minerałów i witamin, a także składnik wspierający trawienie.

Zdaniem ekspertów w najbliższym czasie można oczekiwać rozszerzania sposobów wykorzystania alg. Dotychczas sięgano po nie głównie jako źródło minerałów. Obecnie coraz częściej wskazuje się także na ich potencjał jako źródła białka. Choćby w dietach wegetariańskich i wegańskich, w tym jako dodatek poprawiający smak alternatyw dla produktów rybnych. Algi mogą również pojawiać się jako składnik produktów mięsnych i wysokobiałkowych.

Coraz mocniejsza pozycja białka

Kolejnym trendem, który zdaniem ekspertów będzie się rozwijał w tym roku, jest rosnąca obecność białka w codziennej diecie. I nie dotyczy to wyłącznie sportowców.

– To już nie tylko odżywki sportowe i nabiał. Wyroby mięsne i zbożowe, przekąski, napoje, a nawet słodycze… Produkty wysokobiałkowe wchodzą do kolejnych segmentów rynku. Z czegoś niszowego – przeznaczonego dla wąskiego grona osób o szczególnych potrzebach żywieniowych – stają się codziennym wyborem coraz szerszej grupy konsumentek i konsumentów – ocenia dr Magdalena Kowalewska.

W społeczeństwie rośnie świadomość kluczowej roli, jaką proteiny odgrywają w dobrze zbilansowanej diecie. Jeszcze niedawno tematem interesowały się niemal wyłącznie osoby aktywne fizycznie, świadomie budujące masę mięśniową. Dziś białko jest najczęściej wyszukiwanym w internecie makroskładnikiem. Według analizy Banku BNP Paribas opartej na danych z Google Analytics w 2024 r. informacji o białku szukano dwukrotnie częściej niż o tłuszczu i czterokrotnie częściej niż o węglowodanach czy błonniku.

Jelita w centrum uwagi

Mówiąc o rosnącej świadomości postrzegania jedzenia jako wysokiej jakości „paliwa”, dzięki któremu organizm ma sprawnie funkcjonować, coraz większą uwagę zwraca się na prawidłową pracę jelit, określanych jako nasz „drugi mózg”.

– Wszystko wskazuje na to, że trend związany z troską o zdrowie jelit będzie się umacniał. Zacznie obejmować kolejne kategorie dóbr szybkozbywalnych i artykułów spożywczych. A w tym także kosmetyki wspierające mikrobiom skóry oraz przekąski wspierające mikrobiotę jelitową. Liczba produktów oznaczanych jako „gut-friendly” czy „microbiome-friendly” będzie prawdopodobnie rosła – prognozuje dr Magdalena Kowalewska.

Jak dodaje, w ostatnich latach toczy się ożywiona dyskusja na temat wpływu zdrowia jelit na kondycję psychofizyczną człowieka.

– Równocześnie rośnie częstość występowania i rozpoznawania chorób przewodu pokarmowego (np. SIBO). Przybywa także rzetelnych publikacji poświęconych znaczeniu jakości mikrobioty jelitowej i sposobom jej wspierania. Czyli poprzez dietę, suplementację, stosowanie ziół, a nawet styl życia. Chodzi o przerwy między posiłkami, dbałość o sen, regulowanie stresu i emocji – podkreśla ekspertka.

Jak zaznaczają eksperci, na rynku już dziś dostępnych jest wiele składników wspierających zdrowie jelit w tradycyjnych produktach, zwłaszcza fermentowanych, takich jak kiszonki, po które konsumenci sięgają coraz chętniej. Rośnie także popularność nowszych kategorii, takich jak naturalnie probiotyczne napoje – kombucha czy kefir wodny. Producenci wprowadzają również produkty wzbogacane składnikami wspierającymi mikrobiom i odporność, m.in. naturalnymi antyoksydantami, prebiotykami i probiotykami. Pojawiają się także dodatki funkcjonalne, takie jak ashwagandha, kurkuma czy konopie, a także produkty dedykowane – np. shoty wspierające mikrobiotę. Zdaniem ekspertów w kolejnych miesiącach w produktach spożywczych upowszechni się stosowanie dodatków prebiotycznych, które wykazują również inne korzystne właściwości zdrowotne, np. babka płesznik, siemię lniane, babka jajowata czy mniszek lekarski.

Technologia i AI w kuchni przyszłości

Aby nie pogubić się w świecie kulinarnych i prozdrowotnych trendów, z pomocą przychodzi technologia. Według autorów raportu sztuczna inteligencja (AI) i zaawansowana analityka będą coraz silniej wspierać konsumentów w planowaniu zakupów, ograniczaniu marnowania żywności i personalizacji diety, a producentom i detalistom umożliwią lepsze dopasowanie oferty do realnych potrzeb rynku.

– Kuchniom w polskich domach wciąż daleko do futurystycznych wizji znanych z filmów. Jednak nowoczesna technologia coraz wyraźniej zaznacza w nich swoją obecność. Pojęcie sztucznej inteligencji na stałe weszło do języka marketingu producentów sprzętu AGD. Osobną kwestią jest mniej widoczna, lecz potencjalnie rewolucyjna obecność nowych rozwiązań w handlu detalicznym branży spożywczej – tłumaczy Jakub Jakubczak, starszy analityk sektora food & agro w Banku BNP Paribas.

Zdaniem eksperta home cooking będzie coraz częściej przekształcać się w smart cooking. Młodzi konsumenci – szczególnie pokolenie Z – chcą gotować w domu, ale jednocześnie oczekują wygody i oszczędności czasu. Dlatego urządzenia takie jak frytkownice beztłuszczowe dobrze wpisują się w ich potrzeby. Młode osoby cenią także wielofunkcyjność, zwłaszcza w warunkach miejskich, gdzie każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej ma znaczenie. Dla nich poręczne, wielofunkcyjne urządzenia stają się kolejną kluczową kategorią domowego AGD.

Powszechny biohacking na horyzoncie i apetyt pod kontrolą

Według autorów raportu wraz z rozwojem nowych technologii i metod badawczych możliwe będzie coraz precyzyjniejsze dostosowywanie diety i suplementacji do potrzeb konkretnego organizmu,. Dzięki temu trend kontroli apetytu przekształci się w trend hiperpersonalizacji. Rozwój biotechnologii może umożliwić tworzenie nowych produktów, które będą smakować jak klasyczne przekąski, np. ziemniaczane, jednocześnie ograniczając negatywne konsekwencje nadmiernej konsumpcji dzięki zmodyfikowanemu składowi.

– Należymy do krajów bogatej Północy i nierzadko bardziej niż to, co jemy, szkodzi nam to, ile jemy. Zewsząd otaczają nas ultraprzetworzone, wysokokaloryczne i hipersmakowite produkty, przed którymi większość z nas nie potrafi się bronić. Jako gatunek wyewoluowaliśmy w warunkach permanentnego niedoboru kalorii, dlatego jesteśmy w pewnym sensie zaprogramowani do łakomstwa. Postępy w farmakologicznych metodach regulowania apetytu są więc wydarzeniem bez precedensu. Może ono fundamentalnie przekształcić współczesną cywilizację konsumpcyjną – ocenia Grzegorz Kozieja.

W efekcie obniżanie kaloryczności posiłków i przekąsek to kolejny trend, który – zdaniem ekspertów – będzie się rozwijał w tym roku. Pomocne okażą się technologie oraz aplikacje umożliwiające precyzyjne liczenie kalorii w konkretnych produktach i gotowych daniach.

No/Lo i convenience food w nowym, zdrowszym wydaniu

Kolejnym trendem, który – według ekspertów – będzie się dalej umacniał, jest segment No/Lo. Wykracza on poza mocktaile oraz bezalkoholowe odpowiedniki piwa czy wina i oferujący nowe kategorie alternatyw. Duży wpływ na rozwój rynku napojów bezalkoholowych będą miały produkty fermentowane, wspierające mikrobiotę lub wykazujące inne prozdrowotne właściwości. Rosnące zainteresowanie kombuchą na polskim rynku, w połączeniu z poprawą sytuacji finansowej konsumentów, może otworzyć przestrzeń dla kolejnych napojów fermentowanych, takich jak tepache czy kefir wodny. Na popularności mogą zyskiwać także alternatywy dla napojów gazowanych, m.in. agua fresca.

Na sile w tym roku przybierze również trend convenience, lecz w zdrowszym wydaniu. Według autorów raportu, obok oferty cateringów dietetycznych oraz zdrowszych przekąsek w sklepach typu convenience store – takich jak Żabka – i innych punktach szybkiej gastronomii, np. przy stacjach paliw, pojawi się więcej lepszych jakościowo opcji, również w ofercie dań na ciepło. W dłuższej perspektywie, na wzór japońskich konbini, możliwe będzie wprowadzenie opcji samodzielnego podgrzewania posiłków na miejscu.

Świadome wybory, mniej znaczy więcej i marki własne w wersji premium

Według analiz ekspertów w 2026 r. swoją pozycję na rynku jeszcze mocniej umocnią świadome zakupy. Liczy się każdy produkt – jego jakość, miejsce pochodzenia, sposób dostarczania i przechowywania. Ważny jest także sklep, w którym dokonujemy zakupu – czy są to dyskonty, supermarkety, czy lokalne bazarki. Te ostatnie, zdaniem ekspertów, powinny zyskiwać na popularności. Coraz częściej będziemy kupować i jeść mniej, ale lepszej jakości.

– Konsumenci kupują nie tylko produkt, ale także historię, która za nim stoi. Ze względu na ceny wciąż jest to jednak wybór dostępny głównie dla osób sięgających po ofertę segmentu premium – ocenia Weronika Szymańska-Wrzos, starsza analityczka sektora food & agro w Banku BNP Paribas.

Dlatego wspomniane dyskonty jeszcze mocniej postawią na rozwój marek własnych, tzw. private label.

– Marki własne, kiedyś postrzegane jako gorsze alternatywy wybierane z konieczności, coraz częściej wychodzą zwycięsko z rywalizacji o miejsce w koszyku zakupowym. Wygrywają już nie tylko ceną, lecz także jakością. Marki własne będą systematycznie umacniać swoją pozycję w segmencie premium, a ich asortyment będzie się rozszerzał. Nowe produkty w kategoriach takich jak przetwory mięsne, słodycze, czekolada czy alkohole mają odpowiadać na wiodące trendy związane z troską o zdrowie i środowisko – dodaje ekspertka.

Viral na talerzu i realny wpływ social mediów

Twórcy raportu zwracają także uwagę na zjawisko viralowych trendów kulinarnych, takich jak matcha, pistacja czy łączenie smaków słodkich i ostrych. Nie tylko kreują one mody, lecz także realnie wpływają na decyzje zakupowe konsumentów. Zdaniem ekspertów to jeden z najbardziej dynamicznych, ale i najbardziej nieprzewidywalnych obszarów współczesnego rynku żywności.

Social media to dziś potężne narzędzie marketingowe. Nawet najbardziej niszowe tematy i zainteresowania potrafią gromadzić liczne, aktywne społeczności. To świat obrazów przyciągających uwagę, szybkiej komunikacji oraz kontrastowych zestawień i kontrowersji, w którym rywalizacja o zasięgi przekłada się na realne korzyści biznesowe. Internetowe virale odgrywają również istotną rolę w budowaniu popularności produktów, które dobrze »pracują wizualnie« w mediach społecznościowych. Matcha – sproszkowana zielona herbata o wysokiej zawartości katechin – stała się symbolem zdrowego stylu życia i troski o własny dobrostan” – czytamy w raporcie.

Trendy odpowiedzią na zmiany stylu życia

Według autorów raportu przedstawione trendy, poparte szerokim zapleczem analiz, są odpowiedzią na zmieniający się styl życia oraz podejście konsumentów do wielu codziennych obszarów, w tym do jedzenia. Jednocześnie, biorąc pod uwagę dynamikę globalnych zmian, trudno jednoznacznie ocenić, jak długo trendy te utrzymają się na fali wzrostu i czy z czasem nie zostaną zastąpione nowymi rozwiązaniami.

– W Banku BNP Paribas na co dzień obserwujemy zmiany na rynku żywności w całym łańcuchu wartości – od pola do stołu. Analizujemy globalne trendy, badania, dane statystyczne oraz otoczenie społeczno-gospodarcze. To skłania nas do ciągłej dyskusji i poszukiwania odpowiedzi na pytania o to, co i jak będziemy jeść w przyszłości. Jesteśmy przekonani, że jedzenie jutra to połączenie zdrowia, wygody i technologii. Jednocześnie zmieniające się zalecenia dietetyczne – takie jak nowa piramida żywieniowa w Stanach Zjednoczonych, opublikowana na początku tego roku – skłaniają do refleksji nad trwałością obecnych trendów – podsumowują twórcy raportu.

Główne wnioski

  1. Jedzenie przestało być wyłącznie kategorią produktową, a stało się nośnikiem wartości i tożsamości. Decyzje żywieniowe coraz częściej wynikają nie tylko z ceny czy dostępności, lecz także z potrzeby wyrażenia stylu życia oraz troski o zdrowie, środowisko i dobrostan psychiczny. Dla konsumentów jedzenie jest dziś formą komunikatu o sobie, a dla rynku – jednym z najbardziej czułych wskaźników zmian społecznych.
  2. Przyszłość rynku żywności należeć będzie do rozwiązań łączących technologię, personalizację i wygodę, przy jednoczesnym zachowaniu poczucia „naturalności”. Sztuczna inteligencja, biohacking czy żywność funkcjonalna nie eliminują potrzeby autentyczności, lecz raczej ją redefiniują. Konsumenci oczekują produktów nowoczesnych, ale jednocześnie „bliskich” – zaawansowanych technologicznie, a zarazem zrozumiałych i wpisanych w codzienne rytuały.
  3. Trendy żywieniowe coraz rzadziej funkcjonują jako chwilowe mody, a coraz częściej jako system powiązanych zmian, napędzających cały ekosystem food & agro. Zdrowie jelit, białko, kuchnia azjatycka, convenience, No/Lo czy marki własne w segmencie premium wzajemnie się wzmacniają, odpowiadając na te same potrzeby: kontroli, jakości, oszczędności czasu oraz sensu. Zrozumienie tych powiązań staje się kluczowe dla firm, które chcą nie tylko reagować na zmiany, ale aktywnie je współtworzyć.