Kategoria artykułu: Lifestyle
Harmonia Harmonia Sezon 2 Odc. 14
Partner programu:

Menopauza. Jak system i pracodawcy wspierają kobiety?

Jakie zmiany systemowe, np. w edukacji lekarzy czy standardach opieki, są dziś najbardziej potrzebne? Jak zadbać o kobiety w okresie menopauzalnym w miejscu pracy? O tym mówi Anna Samsel, ekspertka menopauzalna, psycholożka. W Kulczyk Foundation prowadzi projekt „Menopauza bez tabu”, który ma na celu budowanie świadomości w kwestii menopauzy oraz działania w kierunku wprowadzenia zmian systemowych.

Anna Samsel

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak dziś wygląda opieka okołomenopauzalna w Polsce z perspektywy pacjentek.
  2. Z jakimi trudnościami zawodowymi mierzą się kobiety w okresie menopauzy.
  3. Jakie konkretne zmiany systemowe są możliwe do wprowadzenia w Polsce?
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Menopauza przez lata była tematem tabu. Dziś coraz częściej mówi się o niej w kategoriach wyzwań systemowych.

– Jak pokazało nasze badanie „Menopauza bez tabu”, nadal jest to temat tabu. A jeśli coś jest tematem tabu, to rodzi konkretne konsekwencje. O takich sprawach się nie mówi, a to wiąże się z trudnymi emocjami, takimi jak wstyd czy lęk. Co więcej, brak rozmowy sprawia, że nie zajmujemy się tym tematem również systemowo. A powinniśmy to robić, ponieważ stanowi on istotne wyzwanie społeczne, chociażby ze względu na demografię. Kobiety stanowią ponad 50 proc. społeczeństwa, a menopauza dotyczy 100 proc. kobiet, czyli ponad połowy całej populacji. Bezpośrednio wpływa więc na ogromną część społeczeństwa, a pośrednio na nas wszystkich – przyznaje Anna Samsel.

Jeśli przyjrzymy się obszarom, w których menopauza wpływa na funkcjonowanie kobiet, to nie dotyczy ona wyłącznie zdrowia. Ale także ich otoczenia: bliskich, rodziny, relacji. Wpływa również na miejsce pracy, w którym kobieta funkcjonuje przez znaczną część dnia.

Menopauza. Skąd ten wstyd?

Czego się boimy? Dlaczego o tym nie rozmawiamy?

– Jeśli o czymś nie mówimy, nasz mózg ma tendencję do wypełniania tej pustki jakąś wiedzą. Wówczas, przy braku rzetelnych informacji, pojawiają się stereotypy i różne wyobrażenia na temat tego etapu życia i tego, kim jest kobieta w tym okresie. Najbardziej znany stereotyp dotyczący takiej kobiety to: „stara, spocona wariatka”. I to jest coś, z czym kobiety po prostu nie chcą być kojarzone. To staje się dla nich wyznacznikiem wstydu, przede wszystkim ze względu na starość, z którą ten etap życia bywa łączony – mówi Anna Samsel.

Kobiety w wieku okołomenopauzalnym, czyli ok. 40–55 lat, nie są stare. Jednak w naszej kulturze starość nadal bywa postrzegana jako coś nieatrakcyjnego. Musimy być ciągle młodzi, atrakcyjni i fajni. Kolejna kwestia, z którą kojarzy się menopauza, to utrata kobiecości. Kobiety często tak o tym mówią, ponieważ w kulturze moment, w którym przestają być płodne, bywa odbierany jako koniec bycia kobietą.

Wyzwania ochrony zdrowia

Zdaniem ekspertki największe wyzwania systemu ochrony zdrowia w kontekście kobiet w tym okresie życia wynikają przede wszystkim z braku wiedzy, zarówno po stronie pacjentek, jak i specjalistów.

– Świadomość tego, co dzieje się z organizmem jest kluczowa, ponieważ dopiero wtedy kobiety wiedzą, kiedy i gdzie szukać pomocy. Niestety wiedza dotycząca menopauzy jest również niewystarczająca wśród lekarzy. W programach kształcenia medycznego tematowi menopauzy poświęca się bardzo mało czasu, czasem zaledwie półtorej godziny, a szersza edukacja pojawia się dopiero na etapie specjalizacji – dodaje Anna Samsel.

Kolejnym problemem systemowym jest ograniczona dostępność specjalistów. Gdy połączymy wszystkie te elementy widzimy pełny obraz trudności, z jakimi mierzą się kobiety.

– Brak wiedzy sprawia, że wiele objawów nie jest kojarzonych z menopauzą. W naszym badaniu zapytaliśmy kobiety o 20 podstawowych objawów. O ile uderzenia gorąca były rozpoznawane przez około 90 proc. respondentek, o tyle kołatanie serca kojarzyło się z menopauzą mniej niż połowie – przyznaje Anna Samsel.

Turystyka menopauzalna

To uruchamia określoną sekwencję wydarzeń.

- Kobieta doświadcza kołatania serca i naturalnie kieruje swoje kroki do kardiologa. Sam dostęp do specjalisty bywa trudny, a podczas wizyty czas jest bardzo ograniczony. Pacjentka skupia się więc na objawie, który wydaje jej się najważniejszy, w tym przypadku na kołataniu serca. Lekarz patrzy przez pryzmat swojej specjalizacji. Bada serce, nie znajduje nieprawidłowości i odsyła pacjentkę dalej. Tymczasem kobieta nadal nie wie, co się z nią dzieje. Często doświadcza także innych objawów, ale ich nie zgłasza, ponieważ nie łączy ich z menopauzą – dodaje Anna Samsel.

W efekcie kobiety przechodzą długą drogę od jednego specjalisty do kolejnego.

- Ja to nazywam turystyką menopauzalną. Okres pogorszonego samopoczucia i niepewności wydłuża się, a wraz z nim rosną kolejki do lekarzy i obciążenie systemu ochrony zdrowia. Ma to wpływ nie tylko na bieżący stan zdrowia i jakość życia kobiet, lecz także na ich zdrowie w przyszłości. Transformacja menopauzalna wiąże się bowiem ze zwiększonym ryzykiem rozwoju takich schorzeń jak insulinooporność czy osteoporoza. Tymczasem odpowiednio wczesna diagnostyka, właściwa opieka i profilaktyka mogłyby pomóc zapobiegać rozwojowi wielu chorób lub ograniczać ich skutki – zapewnia Anna Samsel.

Proste rozwiązania

Jakie są rozwiązania?

– Rekomendowaliśmy włączenie położnych do systemu opieki menopauzalnej. Przygotowaliśmy kurs objęty patronatem Ministerstwa Zdrowia, którego celem było przygotowanie grupy położnych do pełnienia roli przewodniczek kobiet w okresie transformacji menopauzalnej. Można wyobrazić sobie sytuację, w której kobieta po ukończeniu około 40. roku życia, czyli w momencie, kiedy często rozpoczyna się okres perimenopauzy, otrzymuje zaproszenie na wizytę do położnej. Podczas takiego spotkania położna mogłaby wyjaśnić, jakie zmiany mogą pojawić się w organizmie, gdzie szukać pomocy oraz kiedy warto zgłosić się do specjalisty. Mogłaby także wykonać podstawowe badania, takie jak cytologia, czy nauczyć samobadania piersi oraz pokierować pacjentkę w systemie ochrony zdrowia. Dzięki temu czas oczekiwania na pomoc mógłby się skrócić, a właściwa diagnoza zostać postawiona szybciej – dodaje Anna Samsel.

Wielka Brytania jest często wskazywana jako przykład kraju wprowadzającego rozwiązania w tym obszarze.

– Zwrócono tam uwagę na odpływ z rynku pracy kobiet w okresie transformacji menopauzalnej Aby zrozumieć przyczyny tego zjawiska, przeanalizowano dostępne dane i przeprowadzono badania. Wnioski wskazywały, że brak odpowiedniego wsparcia zdrowotnego dla kobiet doświadczających objawów menopauzy wpływa na ich funkcjonowanie zawodowe. A jednocześnie warunki pracy mogą nasilać trudności związane z tym okresem. W odpowiedzi zaczęto wdrażać rozwiązania mające na celu wsparcie kobiet i zatrzymanie doświadczonych pracownic na rynku pracy. Opracowano wytyczne oraz rekomendacje dla pracodawców – mówi Anna Samsel.

Przyjazne miejsca pracy

Wśród proponowanych rozwiązań pojawiło się m.in. wprowadzenie funkcji osób wspierających działania związane z menopauzą w miejscu pracy. A także programy i certyfikacje promujące tworzenie środowiska przyjaznego kobietom w okresie menopauzy.

– Takie inicjatywy mają wspierać pracodawców poprzez dostarczanie praktycznych wskazówek i rozwiązań dotyczących organizacji pracy oraz wsparcia pracownic. Rzeczywiście kobiety pracują dziś w bardzo różnych warunkach, zarówno w biurach, jak i przy taśmie produkcyjnej. Dlatego trudno stworzyć jeden uniwersalny pakiet rozwiązań, który sprawdzi się wszędzie. Takie zastrzeżenia zgłaszali również pracodawcy. To kolejna grupa potrzeb, którymi trzeba się zaopiekować. Pojawia się jednak pytanie: kto pokryje koszty takich działań? To również wyzwanie, z którym spotkaliśmy się podczas edukowania pracodawców na temat menopauzy. Same kobiety mówiły: „Nie mówcie o tym, bo stanie się to kolejną stygmą”. Poza dyskryminacją ze względu na wiek, czyli ageizmem, z którym już się mierzą, pojawia się obawa, że zostaną uznane za osoby gorzej funkcjonujące, trudniejsze we współpracy i wymagające specjalnego traktowania – przyznaje Anna Samsel.

To duże wyzwanie i trzeba mu się uważnie przyjrzeć.

– Najlepiej indywidualnie w każdej firmie. Wiemy jednak, że kobiety zwracają uwagę przede wszystkim na potrzebę rozmowy. Jeśli atmosfera w pracy będzie przyjazna, akceptująca i otwarta na wspólne szukanie rozwiązań, istnieje większa szansa, że kobiety będą lepiej funkcjonować zawodowo i nie odejdą z rynku pracy. Skorzystają na tym również pracodawcy, którzy zachowają doświadczone i efektywne pracownice. Konkretne rozwiązania zależą od miejsca pracy. Kobiety pracujące w biurach zwracają uwagę m.in. na temperaturę pomieszczeń czy elastyczny czas pracy. Zaburzenia snu są częstym objawem menopauzy, więc jeśli ktoś nie spał od trzeciej nad ranem, przyjście na dziewiątą i poprowadzenie spotkania może być bardzo trudne. Możliwość rozpoczęcia pracy godzinę później, przełożenia spotkania czy większa elastyczność w organizacji dnia bywają ogromnym wsparciem. Tego rodzaju rozwiązania obniżają stres i lęk związany z pracą, a właśnie przeciążenie i stres często prowadzą do rezygnacji z aktywności zawodowej – wylicza Anna Samsel.

Jeszcze trudniejsza może być sytuacja kobiet pracujących fizycznie, np. przy taśmie produkcyjnej.

– Wyobraźmy sobie kobietę stojącą przez wiele godzin w plastikowym kombinezonie i doświadczającą uderzeń gorąca. To naprawdę bardzo obciążające. Oczywiście nie zawsze można zmienić odzież roboczą na bardziej przewiewną, bo nie każde miejsce pracy na to pozwala. Czasem jednak wystarczy zapytać: „Co mogłoby pomóc?”. Być może rozwiązaniem okaże się dystrybutor z wodą ustawiony obok stanowiska pracy – zapewnia Anna Samsel.

Dlatego tak ważne jest, by rozmawiać i wspólnie szukać rozwiązań.

– W wielu firmach odpowiednie narzędzia już istnieją, trzeba je tylko właściwie wykorzystać i dostosować do potrzeb pracownic. Kluczowa jest również otwartość kadry zarządzającej. Jeśli menedżerowie i menedżerki jasno komunikują, że rozmowa o menopauzie jest akceptowana i że firma chce wspólnie szukać rozwiązań, tworzy to przestrzeń do realnych zmian. Jednocześnie potrzebne jest także wsparcie systemowe. Gdyby Ministerstwo Pracy wprowadziło rekomendacje lub formy wsparcia dla pracodawców i wyraźnie dostrzegło skalę problemu, mogłoby to zachęcić firmy do działania. Chodzi przecież o bardzo dużą i ważną grupę pracownic, których doświadczenie i aktywność zawodowa są cenne. Zarówno dla rynku pracy, jak i dla samych organizacji – podkreśla Anna Samsel.

Główne wnioski

  1. Menopauza to nadal temat tabu. Przez to nie zajmujemy się nim systemowo. A stanowi on istotne wyzwanie społeczne, chociażby ze względu na demografię. Kobiety stanowią ponad 50 proc. społeczeństwa, a menopauza dotyczy 100 proc. kobiet, czyli ponad połowy całej populacji. Bezpośrednio wpływa więc na ogromną część społeczeństwa, a pośrednio na nas wszystkich.
  2. W Wielkiej Brytanii zwrócono uwagę na odpływ kobiet w okresie transformacji menopauzalnej z rynku pracy. Okazało się, że powodem był brak odpowiedniego wsparcia zdrowotnego. W odpowiedzi zaczęto wdrażać rozwiązania mające na celu wsparcie kobiet i zatrzymanie doświadczonych pracownic. Opracowano wytyczne oraz rekomendacje dla pracodawców
  3. W wielu polskich firmach odpowiednie narzędzia już istnieją, trzeba je tylko właściwie wykorzystać i dostosować do potrzeb pracownic. Kluczowa jest również otwartość kadry zarządzającej. Jeśli menedżerowie i menedżerki jasno komunikują, że rozmowa o menopauzie jest akceptowana i że firma chce wspólnie szukać rozwiązań, tworzy to przestrzeń do realnych zmian.