Mundialowa moda – styl, wygoda czy manifest. Jak piłkarze i trenerzy grają strojem?
Wiadomo, że piłkarze chcą być na boisku nie tylko efektywni, ale i efektowni. Jak pokazuje mundial 2026, zmienia się także wizerunek trenerów, którzy coraz częściej rezygnują z formalnych garniturów lub dresów na rzecz casualowych stylizacji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego piłkarze eksperymentują ze strojami na boisku.
- Która reprezentacja zabrała ze sobą fryzjera na mundial 2026.
- Jak zmienia się wizerunek piłkarskich trenerów.
Na tegorocznych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych, piłkarze chcą się wyróżnić na boisku nie tylko umiejętnościami. Jedni podwijają sobie spodenki i odkrywają umięśnione uda. Inni opuszczają getry do minimum lub wręcz przeciwnie – naciągają za kolano, łamiąc w ten sposób zasady związane z odpowiednim strojem piłkarskim na boisku. Podobnie wygląda sytuacja z koszulkami włożonymi w spodenki lub wyciągniętymi na zewnątrz.
– Szczególnie zawodnicy bardzo techniczni nie lubią mieć grubych ochraniaczy i wybierają te cieniutkie, na które minimalnie naciągają getry. Często twierdzą, że dzięki temu mają lepsze czucie piłki w przyjęciu i rozegraniu. Nie są skrępowani strojem i czują większą swobodę w poruszaniu się po boisku. Natomiast za moich czasów sędziowie za taki strój w ogóle nie dopuściliby ich do meczu – ocenia Radosław Majdan, były reprezentant Polski oraz bramkarz m.in. Pogoni Szczecin, Wisły Kraków i Polonii Warszawa.
Ciekawym boiskowym rozwiązaniem wśród piłkarzy jest coraz popularniejsze obcinanie dolnej części w getrach. Najczęściej zakładają na stopy białe, bawełniane, sportowe skarpety, które za pomocą taśmy przylepnej łączą z dłuższą częścią getry – tej otulającej łydkę. Jak stwierdził w jednym z wywiadów Robert Lewandowski, w ten sposób gra mu się dużo bardziej komfortowo.
– Getry są bardzo elastyczne. Stopa w getrze nie przylega idealnie do buta tak jak bawełniana skarpeta i często przesuwa się w korkach, co może powodować dyskomfort. Pamiętam, że takie zabiegi robiło się już za moich czasów, najczęściej zawodnicy z ofensywnych formacji, czyli pomocnicy i napastnicy. Roman Kosecki m.in. tak biegał po boisku. Na pewno było to mniej popularne niż teraz. Ale myślę, że jest to bardziej podyktowane wygodą niż modą – mówi były bramkarz reprezentacji Polski.
Dziury w skarpetach to nie wstyd
Jeszcze inny piłkarze rozcinają getry z tyłu na łydce jak jeden z liderów reprezentacji Anglii Jud Bellingham. O ile dziurawe getry nie wyglądają zbyt estetycznie, to mocnym argumentem jest tutaj także komfort.
– Kiedyś w polskiej Ekstraklasie grał pewien fiński piłkarz z mocno rozbudowanymi łydkami. Jako pierwszy rozrywał getry z tyłu, żeby czuć się luźniej i bardziej komfortowo. W przypadku takich piłkarzy pewnie ma to sens. Natomiast piłkarze od zawsze grali w getrach i nie pamiętam, żeby robili celowo dziury. Zaś same getry chyba niespecjalnie się zmieniły przez te lata. Ja z kolei zawsze naciągałem je za kolana i nigdy nie przeszkadzały mi na łydkach. Dzisiaj na mundialu sporo piłkarzy ma rozerwane getry, więc można powiedzieć, że w zasadzie stało się to normą – mówi Radosław Majdan.

Kolorowe buty. W palecie barw wyróżnij się czarnym
Przeszło dwie lub trzy dekady temu rzadkością był widok piłkarza w butach o innym kolorze niż czarny. Jednak od wielu lat kolejni piłkarze, wychodząc na boisko, prezentują nam pełną paletę barw na swoich korkach.
– Pamiętam taką historię z Pogoni. Nasz środkowy pomocnik Darek Dźwigała zagrał mecz w białych korkach. Później w jednej ze szczecińskich gazet połowa artykułu – relacji z meczu – była o jego butach wraz z tytułem: Dźwigała w białych butach. Pisali, że jest nonszalancki i bardziej zależy mu na modzie niż na poważnej piłce. Takie to były czasy – wspomina z uśmiechem Radosław Majdan.
Jak dodaje, dzisiaj bardziej można wyróżnić się na boisku, grając w całych czarnych butach.
– Obecnie korki mają różne kolory i kształty. Mamy inne materiały niż kiedyś, z których są wykonane, tak żeby piłkarzom było wygodnie. Natomiast każda marka chce się wyróżnić. Stąd też różne modele i najmodniejsze kolory wskazywane przez świat mody w danym sezonie – ocenia piłkarski ekspert.

Futbol mniej brutalny
Wspomniane wcześniej ochraniacze przez ostatnie dekady również zmieniły swój kształt. W przeszłości były dużo bardziej zabudowane – ochraniały zarówno goleń, jak i kostkę piłkarza. Dzisiaj mają coraz mniejszy i cieńszy kształt.
– Kluczowa stała się wygoda. A też dzisiaj piłka nie jest tak ostra jak kiedyś. Zmieniły się przepisy. Mamy WAR. Obecnie można dostać czerwoną kartkę za faul, za który w przeszłości sędzia nie pokazałby nawet żółtej kartki. Piłkarze są świadomi tego i wiedzą, że nie można brutalnie faulować. Patrząc na takie ochraniacze, wiedzą, że ostrym wyjściem można zrobić wielką krzywdę rywalowi – podkreśla były piłkarz.
Mimo zmiany świadomości wśród piłkarzy niestety podczas tegorocznego mundialu doszło już do jednego bardzo brutalnego przewinienia. W meczu Kanady z Katarem Ismaël Koné złamał nogę w dwóch miejscach. Teraz czeka go kilka miesięcy przerwy.
Długi rękaw jest passé
Jedna z piłkarskich ikon stylu David Beckham przez większość swojej piłkarskiej kariery grał w koszulkach z długim rękawem. Podczas tegorocznego mundialu rzadkością są tego typu trykoty nie tylko u zawodników z pola, ale także wśród bramkarzy.
– Obecnie mamy praktycznie same krótkie rękawy. Jeśli ktoś chce mieć długi rękaw, zakłada pod spód sportową, elastyczną koszulkę w takim samym odcieniu. Dotyczy to zarówno bramkarzy, jak i zawodników z pola. Dzisiaj takie rozwiązanie nikogo nie dziwi. Natomiast pamiętam, że byłem pierwszym bramkarzem w Polsce, który obcinał długi rękaw w bluzie bramkarskiej i czasami czułem na sobie dziwne spojrzenia rywali – wspomina Radosław Majdan.

Ciekawym rozwiązaniem praktykowanym od kilku sezonów wśród bramkarzy jest zakładanie obcisłych długich spodni pod spodenki. Robił tak m.in. były bramkarz reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny, a podczas mundialu 2026 bramkarz Brazylii Alisson Becker i Yann Sommer ze Szwajcarii.
– Na pewno za tym idzie komfort. Natomiast zapoczątkowały to same marki przygotowujące stroje piłkarskie. Szykowały bramkarzom pełne komplety i oni na to przystali. Coraz więcej bramkarzy rezygnuje z grania w krótkich spodenkach i zakłada długie spodnie. Czasami sam zakładam takie na siłownię, ale na boisku czułbym się jednak niekomfortowo w takim stroju, ale jak mówiliśmy wcześniej, jest to indywidualna kwestia – podkreśla Radosław Majdan.
Szwecja zabrała fryzjera na mundial
Podczas poprzednich wielkich piłkarskich turniejów piłkarze często wyróżniali się także oryginalnymi fryzurami jak choćby Brazylijczyk Ronaldo, Francuz Cisse czy Portugalczyk Abel Xavier. Ci dwaj ostatni farbowali nie tylko włosy, ale i brody. Aby przez cały turniej mieć nienagnane fryzury, szwedzcy piłkarze na Mistrzostwa Świata 2026 wybrali się z własnym fryzjerem.
– Farbowanie włosów wśród piłkarzy było częstym sposobem na wyróżnienie się podczas meczów. Szwedzi na mundial 2026 na własny koszt zabrali swojego fryzjera. Czy to może zaskakiwać? Pewnie niektórych tak. Natomiast to są młodzi mężczyźni, którzy wychodzą na mecze i ogląda ich cały świat. Dlatego chcą dobrze wyglądać i mieć ładne fryzury – ocenia były reprezentant Polski.

Wielka moda na ławce trenerskiej
Stylowa prezencja pełna klasy jest istotna nie tylko na boisku, ale także na ławce trenerskiej. W przeszłości na wielkich turniejach jak Mistrzostwa Świata można było zauważyć dwa kierunki. Część trenerów stawiała na elegancki garnitur jak obecny selekcjoner Brazylii Carlo Ancelotti, o którym media swego czasu pisały, że wręcz nie rozstaje się ze swoją szczęśliwą kamizelką. Będąc trenerem Realu Madryt, traktował ją wręcz jako meczowy, zwycięski talizman. Z kolei inni od zawsze stawiali na wygodny dres. W ostatnim czasie – zwłaszcza wśród młodszych trenerów – można zauważyć jednak przesuniecie w stronę casualu.
– Ławka trenerska jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w modzie męskiej na co dzień, a ta się zmienia. Od kilku sezonów dominującym trendem jest poszukanie idealnych rozwiązań pomiędzy sportem a odzieżą elegancką. Warto zwrócić uwagę, że do świata trenerskiego weszło młodsze pokolenie, które ma swój styl i chce wyglądać trochę inaczej niż ich poprzednicy. Młodzi nie akceptują garniturów, nie noszą ich. Te zostały w gronie dandysów, prawdziwych miłośników elegancji – ocenia Michał Kędziora, stylista i autor bloga Mr.Vintage, który w przeszłości współpracował przy tworzeniu kolekcji i zestawów ubrań dla selekcjonerów reprezentacji Polski oraz samych piłkarzy.
Coraz więcej trenerów zakłada najczęściej koszulkę polo, t-shirt czy koszulę wypuszczoną na spodnie bez marynarki. Stylista dodaje, że również Jan Urban, obecny selekcjoner reprezentacji Polski, preferuje bardziej casualowe niż eleganckie stylizacje podczas meczów.
– Trener Urban jasno powiedział, że nie chce mieć garnituru na ławce trenerskiej. Dlatego na jednym z ostatnich meczów Polaków miał na sobie dzianinową koszulkę polo z krótkim rękawem i spodnie w kant, a na nogach sneakersy. Natomiast najbardziej formalna część, na którą sobie pozwoliliśmy, to była marynarka i spodnie w kant, ale koszula już bez krawata – podkreśla Michał Kędziora.

Czy garnitur pomaga budować autorytet?
Co ciekawe, jak spojrzymy na starsze zdjęcia Jana Urbana, Pepa Guardioli czy Luisa Enrique, większość z nich na początku swojej kariery nosiła pięknie skrojone garnitury. Czy w ten sposób chcieli m.in. zbudować autorytet wśród piłkarzy?
– Na pewno ma to znaczenie. Szczególnie gdy mówimy o pokoleniu 30-kilkulatków, którzy kończą karierę sportową i od razu wskakują na ławkę trenerską, a wśród wielu podopiecznych spotykają kolegów z boiska. Na pewno w takich sytuacjach ubiór pomaga zbudować autorytet – ocenia modowy ekspert.
Co ciekawe, na obecnym mundialu mamy grono dość młodych trenerów jak choćby 38-letni Julian Nagelsmann, selekcjoner Niemiec. W jego przypadku o garniturze nie ma jednak mowy. Podobnie jak większość innych selekcjonerów najczęściej stawia na chinosy, koszulkę polo lub t-shirt oraz klasyczne sneakersy.
– Widać, że na przestrzeni lat zmienił się dress code trenerski. Selekcjoner to nadal prestiżowe stanowisko, ale nie jest już tak jak kiedyś naznaczone elegancką formalnością. Zmieniły się także oczekiwania ze strony kibiców, komentatorów i obserwatorów piłkarskiego świata – zaznacza Michał Kędziora.

Od garnituru, przez casual po streetwear
Zarówno selekcjonerzy, jak i trenerzy klubowi coraz częściej rezygnują z garniturów na ławkach rezerwowych na rzecz casualowych stylizacji, czy nawet jeszcze lżejszych, bardziej streetwear’owych jak choćby trener Bayernu Monachium Vincent Kompany. W szerokich spodniach, oversizowych koszulkach, bluzach i kurtkach bardziej przypomina rapera niż trenera.
Co ciekawe, na podobne rozwiązania podczas mundialu postawił Mauricio Pochettino, selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Podczas pierwszych meczów mogliśmy go zobaczyć ubranego w chinosy o szerszych nogawkach i koszulę w stylu overshirt, czyli tak zwaną koszulę wierzchnią lub kurtkę koszulową, którą można śmiało nosić zamiast marynarki. Zarówno spodnie, jak i overshirt były w tym samym odcieniu, a na nogach klasyczne białe Nike Air Force 1.
– To też pokazuje, jak zmienia się moda męska, ta codzienna i środowiskowa. Natomiast myślę, że na kolejnym mundialu czy na najbliższym Euro zobaczymy jeszcze większe przesunięcie w stronę casualu i streatwearu. To, co teraz staje się coraz bardziej popularne w piłce klubowej, przeniesie się także na płaszczyznę reprezentacyjną – dodaje Michał Kędziora.

Główne wnioski
- Piłkarze coraz chętniej modyfikują elementy stroju. Eksperymentują z getrami – rozcinają je, noszą minimalnie opuszczone lub maksymalnie naciągnięte na nogi. Choć nie zawsze wygląda to estetycznie, głównym celem jest poprawa komfortu i swobody ruchów. Trend ten pokazuje, że funkcjonalność staje się ważniejsza od wieloletnich zasad dotyczących piłkarskiego ubioru.
- Zarówno na boisku, jak i na ławce trenerskiej widać wpływ współczesnych trendów modowych. Piłkarze podkreślają indywidualność przez fryzury, sposób noszenia stroju czy kolorowe korki. Z kolei trenerzy coraz częściej wybierają casualowe i streetwear’owe stylizacje zamiast formalnych garniturów lub dresów. Piłka nożna staje się więc odbiciem szerszych zmian społecznych i kulturowych.
- Młodsze pokolenie odrzuca sztywne reguły obowiązujące jeszcze kilkanaście lat temu w piłce nożnej. Dotyczy to zarówno wyglądu piłkarzy, jak i wizerunku szkoleniowców. Wszystko wskazuje na to, że podczas następnych wielkich turniejów możemy spodziewać się kolejnych modowych, interesujących rozwiązań zarówno na boisku, jak i ławce trenerskiej.