NanoAnaliza

Chorwacja w pogoni gospodarczej za Polską. Ale to my mamy mocniejsze fundamenty

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Dość niepostrzeżenie dla wielu obserwatorów rozwoju gospodarczego, Chorwacja w ciągu ostatnich 10 lat była jedną z najszybciej rosnących gospodarek Europy. Jeszcze w 2015 r. PKB na osobę w tym kraju, po uwzględnieniu różnic w cenach lokalnych, wynosił zaledwie 61 proc. średniej unijnej. A więc wyraźnie za Polską i Węgrami (70 proc. średniej unijnej) czy też Portugalią (76 proc.). Według wstępnych danych za 2025 r. Chorwacja już niewiele ustępuje Portugalii czy Polsce, a jest już przed Węgrami.

Faza I: dwa szoki i odbudowa

Cofając się do 1995 r., na pierwszy rzut oka wydaje się, że Polska i Chorwacja startowały z podobnego punktu. Jednakże stwierdzenie takie byłoby mylące, gdyż to właśnie na jesieni 1995 r. efektywnie skończył się konflikt, który doprowadził do rozpadu byłej Jugosławii. Pod koniec lat 80. XX wieku Jugosławia była krajem o wyższym standardzie życia niż Polska, a Chorwacja była drugą najzamożniejszą z jej składowych (po Słowenii) i w 1990 r. jej PKB na osobę był zbliżony do Węgier.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

A szok był podwójny, bo równocześnie następowała transformacja gospodarcza. Między 1990 a 1993 r. realny dochód na osobę spadł o jedną trzecią.  Spadła produkcja przemysłowa, handel w dawnym wspólnym państwie załamał się, infrastruktura fizyczna uległa zniszczeniu we wschodniej i centralnej części kraju. Turyści omijali Chorwację szerokim łukiem, co uderzyło szczególnie mocno ze względu na dużą rolę tej gałęzi w gospodarce. Porównanie Słowenii i Chorwacji pokazuje wpływ samej wojny. Ominęła ona właściwie ten pierwszy kraj (trwała ona tam tylko 10 dni). Słowenia potrzebowała pięciu lat, by osiągnąć poziom dochodu na osobę z 1990 r., natomiast Chorwacja aż ośmiu.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Z tego względu dość szybki wzrost Chorwacji w pierwszej dekadzie XXI wieku w dużym stopniu odzwierciedlał zatem nadrabianie zaległości spowodowanych wojną i trudną transformacją. Do rozwoju gospodarczego przyczyniła się stabilizacja makroekonomiczna, odbudowa infrastruktury czy powrót turystów nad Adriatyk.

Faza II: głęboki kryzys 2008-2014

Chorwacja była jednym z krajów, który w największym stopniu ucierpiał po kryzysie finansowym (korzenie miał na rynku nieruchomości w USA). W 2009 r. realny PKB spadł o niemal 7 proc. Gospodarka kurczyła się również w każdym roku w okresie 2010-2014. Przed kryzysem Chorwacja zakumulowała dużo długu zagranicznego. Zaostrzenie warunkowych kredytów po kryzysie spowodowało, że źródła zasilenia gospodarki spadły. Ale też wcześniejsza odbudowa gospodarcza miała swe strukturalne słabości – opierała się w sporym stopniu na boomie budowlanym i turystyce. Nie pomógł ściśle powiązany kurs walutowy z euro. Zabrakło naturalnego mechanizmu, który pozwoliłby na zmniejszenie płac względem partnerów handlowych. W 2013 roku bezrobocie sięgnęło 20 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Na powyższym wykresie przedstawiam dane tylko z okresu 2008-2014 r. Poziom dochodu spadł w tym czasie w Chorwacji z 64 proc. średniej unijnej do 60 proc. Jeszcze większy kontrast uwidacznia się, gdy porównamy to z krajami, które lepiej poradziły sobie z kryzysem. Węgry w tym czasie przesunęły się do 69 proc. średniej unijnej, a zaczynały w 2008 r. z tego samego punktu co Chorwacja. Nie wspominając o imponującej odporności Polski.

Faza III: gwałtowny rozwój po 2015 r., ale słabości wciąż znaczne

Po akcesji do UE w lipcu 2013 r. Chorwacja ponownie zaczęła rosnąć. To w pewnym stopniu efekt nadrabiania zaległości po ustaniu szoku makroekonomicznego. Ale także wpływ integracji z UE – nie tylko w wymiarze napływu funduszy, ale również poprawy jakości instytucji. Wciąż jednak gospodarka chorwacka ma swoje słabości. Turystyka odpowiada, w szerokim ujęciu, za ponad 20 proc. PKB Chorwacji. Dla porównania w Polsce jest to zaledwie ok. 5-6 proc. PKB. W związku z tym jest bardziej narażona na ewentualne załamanie koniunktury w Niemczech czy we Włoszech. Polska za to charakteryzuje się bardziej zdywersyfikowaną i uprzemysłowioną gospodarką.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Oba kraje odczuwają presję demograficzną, ale przebiega ona gwałtowniej w przypadku Chorwacji. Ponadto, po akcesji do UE (podobnie jak w Polsce dekadę wcześniej) nastąpiła wysoka migracja. Dopiero w ostatnich kilku latach sytuacja zaczęła się stabilizować pod tym względem. W dłuższym okresie, pomimo licznych niesprzyjających wiatrów, uważam, że to jednak Polska będzie rozwijać się szybciej niż Chorwacja.