NanoAnaliza

Płace w Polsce wyraźnie hamują. Realnie rosną już tylko o 2,5 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniosło w drugim kwartale br. 9 233,13 zł, jak wynika z dzisiejszego komunikatu GUS. Oznacza to, że dynamika wzrostu płac wyniosła 5,5 proc. w ujęciu r/r. Płace w tym okresie były średnio niższe o ok. 330 zł niż w pierwszym kwartale, co wynika z sezonowości. W lutym wypłaca się bowiem w sferze budżetowej dodatkowe wynagrodzenie roczne  tzw. 13-tkę.

Cała gospodarka a sektor przedsiębiorstw

Wartość opublikowana dziś przez GUS obejmuje wszystkie podmioty w gospodarce narodowej, a nie tylko przedsiębiorstwa zatrudniające 10 lub więcej osób. A zatem także sektor publiczny oraz mikrofirmy. Z tego względu jest lepszym wyznacznikiem tego, co dzieje się w gospodarce, niż dane o wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw, ukazujące się z wyższą częstotliwością.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Sprawdziły się nasze przewidywania dotyczące niższej dynamiki płac w całej gospodarce niż w sektorze przedsiębiorstw. Te pierwsze wzrosły o 5,5 proc., podczas gdy wśród firm powyżej 9 osób o 5,7 proc. Powodem niższej dynamiki w całej gospodarce narodowej są relatywnie niskie wzrosty płacy minimalnej, a także waloryzacja płac w budżetówce w 2026 r. Oba wskaźniki wyniosły tylko 3 proc. Obniża to dynamikę wynagrodzeń w całej gospodarce, ponieważ ten wskaźnik obejmuje także sektor publiczny i mikrofirmy. A w tej ostatniej grupie mediana wynagrodzeń zmienia się tak jak płaca minimalna.

Sytuacja taka miała miejsce przejściowo już w drugim kwartale 2025 r. Tym razem jednak będzie bardziej trwała. Powodem jest to, że również na 2027 r. rząd przewiduje podwyżki płacy minimalnej oraz w sferze budżetowej także o 3 proc.

Szersze ujęcie

W szerszej perspektywie dynamika wynagrodzeń w Polsce wyraźnie hamuje. Jeszcze w kwietniu 2024 r. nominalne płace rosły o 14,4 proc. r/r, a realne – po uwzględnieniu inflacji – o 11,3 proc. W kolejnych kwartałach tempo wzrostu wynagrodzeń stopniowo malało. Po przejściowym odbiciu na początku 2026 r. dynamika płac nominalnych ponownie zaczęła spadać i w najnowszym okresie wyniosła 5,5 proc. r/r. To najniższa wartość spośród pokazanych na wykresie.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jeszcze mocniej wyhamował wzrost płac realnych. Przy inflacji wynoszącej obecnie 2,9 proc. r/r realne wynagrodzenia zwiększyły się już tylko o 2,5 proc., wobec 5,9 proc. na początku 2026 r. Oznacza to, że choć siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia nadal rośnie, poprawia się znacznie wolniej niż w poprzednich dwóch latach. Co więcej, ostatni spadek dynamiki płac realnych wynika zarówno ze słabszego wzrostu wynagrodzeń nominalnych, jak i z ponownego przyspieszenia inflacji związanego z zaburzeniami na Bliskim Wschodzie.

Optyka XYZ

Słabszy wzrost płac realnych może w kolejnych miesiącach ograniczać dynamikę konsumpcji gospodarstw domowych. W ostatnich latach korzystała ona wydatnie z szybkiej poprawy siły nabywczej wynagrodzeń. Nie oznacza to spadku realnych dochodów – te nadal rosną – lecz impuls wspierający wydatki konsumentów staje się wyraźnie słabszy.

Z punktu widzenia gospodarki może to oznaczać mniejszą presję popytową i stopniowe schładzanie wzrostu cen usług, ale jednocześnie mniej wsparcia dla wzrostu PKB ze ze strony konsumpcji prywatnej. Jak na razie mocne dane dotyczące sprzedaży detalicznej za czerwiec tego nie potwierdzają. Jest to jednak bardzo prawdopodobny scenariusz w najbliższych miesiącach.