Polacy kupują więcej mimo droższych paliw. Sprzedaż detaliczna rośnie o 3,8 proc.
Sprzedaż detaliczna mierzona w cenach stałych wzrosła w sierpniu o 3,8 proc. r/r – podał GUS. To niemal taki sam wynik jak w lipcu, gdy wzrost wyniósł 3,9 proc. Czynniki sezonowe lekko obniżyły sierpniowy odczyt – po ich wyeliminowaniu sprzedaż zwiększyła się o 4,6 proc. r/r.
Najsilniejszy wzrost, podobnie jak w poprzednich miesiącach, odnotowano w przypadku dóbr trwałych. Sprzedaż samochodów, motocykli i części wzrosła o 11,7 proc. r/r, a mebli oraz sprzętu RTV i AGD – o 10,6 proc. Wysoką dynamikę odnotowano również w kategorii pozostałych dóbr – 11,2 proc. – oraz farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu ortopedycznego – 6,2 proc.
Spadła natomiast sprzedaż tekstyliów, odzieży i obuwia – w cenach stałych o 2,7 proc. r/r.
Mechanika sprzedaży detalicznej
Zanim przejdziemy do oceny tych danych, warto lepiej zrozumieć w jaki sposób obliczane są te zmiany. GUS oblicza dynamikę sprzedaży w cenach stałych jako iloczyn zmian wartości sprzedaży oraz zmian cen. Dzięki temu wskaźnik ma pokazywać zmianę wolumenu sprzedanych towarów, a nie tylko zmianę kwot pozostawianych przez klientów w sklepach.
Przykładowo, jeśli wartość sprzedaży wzrośnie o 10 proc. r/r, a ceny w tym okresie się nie zmieniły, to sprzedaż w cenach stały wzrośnie o 10 proc. A jeśli np. wartość sprzedaży się nie zmieni, ale ceny spadną o 10 proc., to wówczas również będziemy mieli do czynienia ze wzrostem sprzedaży w cenach stałych o 10 proc. W obu tych przypadkach końcowy wynik jest taki sam, jednak mechanizm jest zupełnie inny, co ma znaczenie dla interpretacji wyników.
Powyżej zestawiłem dynamikę sprzedaży w cenach stałych i bieżących oraz zmiany cen w sierpniu br. Szczególnie ciekawie wyglądają dobra trwałe. W przypadku samochodów, motocykli i części wartość sprzedaży w cenach bieżących wzrosła o 4,4 proc. r/r, podczas gdy sprzedaż w cenach stałych zwiększyła się o 11,7 proc. Duża różnica między tymi wskaźnikami wiąże się ze spadkiem cen w tej kategorii. Można go łączyć m.in. z szybką ekspansją chińskich marek na polskim rynku. Oznacza to, że realny popyt wygląda bardzo mocno, choć wydatki konsumentów nie wzrosły w podobnym tempie.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku sprzętu gospodarstwa domowego. Tutaj wzrost sprzedaży realnej wynika przede wszystkim ze zwiększenia wartości zakupów, ponieważ ceny pozostały w przybliżeniu stabilne.
Z kolei w kategorii odzieży i obuwia nastąpił jednocześnie spadek wartości sprzedaży (o 5,4 proc.) i spadek cen (o 2,7 proc.). W przypadku paliw wzrost sprzedaży w cenach bieżących wyniósł ponad 20 proc., ale niemal w całości odpowiadały za to wyższe ceny.
Optyka XYZ
Ogólny wzrost sprzedaży detalicznej w sierpniu był stosunkowo wysoki. Na razie nie widać wyraźnego wpływu wysokich cen paliw na skalę zakupów konsumentów, choć jest jeszcze zbyt wcześnie, by ocenić, czy taki efekt nie pojawi się w kolejnych miesiącach. Jednocześnie konsumenci korzystają ze spadających cen samochodów oraz odzieży.
W następnych miesiącach perspektywy dla sprzedaży detalicznej pogarszają się, głównie ze względu na hamujące płace realne. W sierpniu wzrosły one o 2,1 proc. r/r. To efekt zarówno słabnącej dynamiki nominalnych wynagrodzeń, jak i rosnącej inflacji.
Konsumenci mogą więc w kolejnych miesiącach ostrożniej podchodzić do części wydatków, zwłaszcza jeśli ceny paliw i energii utrzymają się na podwyższonym poziomie. Nie musi to jednak oznaczać gwałtownego hamowania konsumpcji. Gospodarstwa domowe w ostatnich dwóch–trzech latach zwiększały oszczędności, które mogą teraz częściowo wykorzystać. Mimo to dynamika sprzedaży detalicznej w kolejnych miesiącach prawdopodobnie będzie słabła.