Wpływy z daniny solidarnościowej w dół o 25 proc. Ale nie dlatego, że w Polsce ubywa „milionerów"
Danina solidarnościowa została wprowadzona od 1 stycznia 2019 r. Pierwszy raz płacona była w kolejnym roku do 30 kwietnia. Powyższy szereg odnosi się zatem do wpływów kasowych w danym roku, ale obejmuje dochody za rok poprzedni.
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą daninę solidarnościową płaci się w wysokości 4 proc. od nadwyżki dochodów powyżej 1 mln zł. A zatem osoba, która uzyskała w danym roku dochód w wysokości 1 000 001 zł, zapłaci 4 grosze daniny solidarnościowej.
O jakim dochodzie mówimy? Zgodnie z ustawą jest to łączny dochód – po odjęciu składek na ubezpieczenie społeczne – ze skali podatkowej, liniowej działalności gospodarczej oraz części dochodów kapitałowych wykazywanych indywidualnie, np. ze sprzedaży akcji wykazywanych w PIT-38.
Danina solidarnościowa: podstawowe fakty
Co się stało z wpływami z daniny solidarnościowej od czasu jej wprowadzenia? W 2020 r. wyniosły one 1,85 mld zł. Warto jednak zauważyć, że w pierwszym roku jej funkcjonowania łatwiej było uniknąć zapłaty daniny. Wystarczyło przeprowadzić np. sprzedaż akcji przed datą wejście w życie ustawy (w tym przypadku pod koniec 2018 r.). Z tego względu część wysokiego przyrostu w 2021 r. (dochody za 2020 r.) wynoszącego ponad 40 proc. wynika z zaniżonej bazy z poprzedniego roku. W kolejnym roku wzrost daniny solidarnościowej wyniósł już ok. 7 proc.
Wszystko zmieniło się wraz z wprowadzeniem Polskiego Ładu. Od tego czasu obowiązuje preferencyjne rozliczenie składki zdrowotnej na ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych (PIT-28) względem innych form rozliczania pozarolniczej działalności gospodarczej. Doprowadziło to, obok innych zmian, do eksplozji popularności ryczałtu. Warto jednak przypomnieć, że w początkowej wersji przedstawionej do konsultacji publicznej nie przewidywano takiej preferencji – składka zdrowotna na ryczałcie miała rosnąć proporcjonalnie wraz ze wzrostem przychodu.
Uważny czytelnik zauważył zapewne, że w kategorii dochodów objętych daniną solidarnościową nie padło słowo „ryczałt”. Powód jest prosty – ta forma rozliczenia nie jest objęta daniną solidarnościową. Wynika to z tego, że na ryczałcie sprawozdawany jest przychód (a nie dochód). Choć w niektórych częściach polskiego systemu prawnego przychód z ryczałtu jest przeliczany na dochód (np. w świadczeniach społecznych).
Danina nominalnie...
Skłoniło to od 2022 r. wielu przedsiębiorców do przejścia na ryczałt. Zdecydowanie większym impulsem była chęć obniżenia składek zdrowotnych, ale rykoszetem „oberwały” też wpływy z daniny solidarnościowej. W 2022 r. wyniosły one 2,82 mld zł, natomiast ostatnie dane wskazują na ich spadek do 2,14 mld zł. A zatem są one niższe nominalnie o ok. 25 proc.
...oraz realnie
Jeszcze większa różnica pojawia się, jeśli spojrzymy na te wpływy w urealnionym ujęciu, tzn. względem PKB. W 2022 r. wyniosły one 0,09 proc. PKB, natomiast dwa lata później już tylko 0,06 proc. PKB, a zatem o ok. 33 proc. mniej.
Warto zauważyć, że sam próg 1 mln zł w ustawie jest mrożony – nie zmienia się z roku na rok. W przypadku skali podatkowej wielokrotnie opisywałem, że prowadzi do to znacznego wzrostu efektywnie płaconych podatków. Podobnie powinno to działać w przypadku daniny solidarnościowej. O ile spadek był oczekiwany w danych za 2023 r. ze względu na Polski Ład, to już spadek rok później zaskoczył Ministerstwo Finansów (MF). Spodziewano się wpływów wyższych o 20 proc. od uzyskanych.
Nie ubywa nam milionerów
MF w sprawozdaniu z ustawy budżetowej za 2024 r. uzasadnił to następująco: „Zrealizowanie niższych przychodów z tego tytułu wynika z uzyskania przez podatników mniejszych dochodów stanowiących podstawę obliczenia daniny solidarnościowej”.
Ale to nie jest tak, że liczba „milionerów” (tu: osób o dochodzie w ciągu roku powyżej 1 mln zł) w Polsce spadła. Logika ekonomiczna wskazuje na zwiększenie ich liczby w tym okresie. Mniejsze wpływy wynikają zaś z tego, że rozliczają się oni ryczałtem, który nie jest objęty daniną. Nowe dane o daninie (za 2025 r.) poznamy na początku drugiego półrocza 2026 r.