NanoAnaliza

„Złoty wiek" Polski a koniec cudów gospodarczych w Japonii i we Włoszech. Jakie lekcje dla nas?

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Powyższy wykres prezentuje relatywne PKB na osobę wybranych krajów w relacji do USA. Rok „0” określony jest jako ten, w którym relacja ta była najwyższa. W przypadku Japonii był to 1996 r. a we Włoszech 2001 r.

Proces doganiania nie jest automatyczny

Jakie lekcje dla Polski można wysnuć z tego wykresu? Po pierwsze, proces doganiania gospodarczego nie jest dany na zawsze. Włoski cud gospodarczy, szczególnie utożsamiany z powojenną odbudową lat 50. i 60. XX wieku, ustał na przełomie kolejnego stulecia. Podobnie stało się w przypadku Japonii po pęknięciu bańki na giełdzie oraz rynku nieruchomości w latach 90. XX wieku. Szczyt relatywnego rozwoju gospodarczego był dla obu krajów nieco inny. Włochy osiągnęły go w 2001 r.  na poziomie 75 proc. PKB per capita USA, a Japonia w 1996 r. z 88 proc.

Hipotezy o stagnacji Japonii

Jest kilka konkurencyjnych przyczyn, dla których Japonia przestała się rozwijać. Podzieliłbym je na dwie grupy. Pierwsza z nich podkreśla złe zarządzanie makroekonomiczne. Zbyt luźną politykę monetarną pozwalającą na narastanie nierównowagi, a także niechęć do restrukturyzacji nierentownych po kryzysie przedsiębiorstw. Sztuczne podtrzymywanie „firm zombie” było elementem siatki bezpieczeństwa socjalnego, który substytuował jej brak na poziomie indywidualnym. Tak przynajmniej twierdzi jeden z większych znawców kryzysu japońskiego, ekonomista Takeo Hoshi.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jest też grupa ekonomistów, która stawia kwestie demograficzne jako centralne wyjaśnienie stagnacji Japonii. Okazuje się, że jeśli przeliczy się PKB w największych zachodnich gospodarkach na liczbę osób w wieku produkcyjnym, to różnice w tempie jego wzrostu w latach 1991-2019 (poza Włochami) są niewielkie (maksymalnie rzędu 0,3 pkt. proc.). Natomiast różnice w dynamice realnego PKB w tym samym okresie są nawet trzykrotne (USA 2,58 proc. vs. Japonia 0,83 proc). A zatem – zdaniem autora badania J. Fernandeza-Villaverde – za dużą część stagnacji w Japonii odpowiada demografia.

Antyrozwojowe koneksje we Włoszech

W przypadku Włoch również istnieje wiele konkurencyjnych wyjaśnień dla rachitycznego wzrostu produktywności. Wśród nich wymienia się przyjęcie euro, szok handlowy związany z konkurencją z krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz Chin czy brak akumulacji kapitału. Ciekawe są badania Luigi Zingalesa z uniwersytetu w Chicago. Ekonomista wykazał, że Włochy nie wykorzystały szansy związanej z rewolucją IT z połowy lat 90-tych. Przyczyną było to, że menadżerowie we włoskich przedsiębiorstwach nie byli awansowani na bazie umiejętności i wyników, lecz znajomości czy powiązań rodzinnych.  

Cud nieunikalny

Ponadto, porównanie ścieżki rozwojowej Włoch oraz Polski na poniższym wykresie pokazuje, że nasza ścieżka wzrostu w ostatnich dekadach nie jest unikalna.

Wzrost gospodarczy Polski w ciągu ostatnich 25 lat niemal idealnie odwzorowuje włoski cud gospodarczy po II wojnie światowej. Powinno to służyć jako przestroga: proces doganiania nie jest automatyczny. Im bliżej granicy technologicznej, tym większe prawdopodobieństwo, że może on wyhamować, a nawet się odwrócić. W przypadku Japonii ten proces jest gwałtowniejszy niż dla Włoch. W 2023 r. PKB na osobę, uwzględniając różnice w cenach, wynosił 58 proc. Stanów Zjednoczonych, a w Italii 68 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny