Kategoria artykułu: Lifestyle
Harmonia Harmonia sezon 3 Odc. 5

Piecza współdzielona. Jak po rozwodzie stworzyć świat bezpieczny dla dzieci

Czym jest piecza współdzielona, czy jest dla każdego, jak ją wdrożyć krok po kroku. O tym mówi w najnowszym wideocaście Harmonia Honorata Janik-Skowrońska, prawniczka, adwokatka, współautorka raportu o pieczy współdzielonej i członkini fundacji Dobre Współrodzicielstwo.

Honorata Janik-Skowrońska, prawniczka, adwokatka, współautorka raportu „Stan wiedzy i diagnoza świadomości społecznej Polaków wobec pieczy współdzielonej i alienacji rodzicielskiej z uwzględnieniem analizy prawnej, orzecznictwa oraz praktyki sądowej”, członkini fundacji Dobre Współrodzicielstwo.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym jest piecza współdzielona.
  2. Czy piecza współdzielona to uniwersalne rozwiązanie po rozstaniu rodziców.
  3. Jak wdrożyć pieczę współdzieloną w życie krok po kroku.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Rozstanie lub rozwód rodziców to jedno z najtrudniejszych doświadczeń, jakie mogą dotknąć rodzinę. Niezależnie od przyczyn, które do niego prowadzą, jego skutki odciskają trwałe piętno nie tylko na samych rodzicach, lecz przede wszystkim na dzieciach.

Z bada­nia Fun­da­cji Dobre Współrodzicielstwo wynika, że 67,4 proc. Pola­ków popiera wpro­wa­dze­nie pieczy współ­dzie­lo­nej jako pod­sta­wo­wego modelu opieki nad dziec­kiem po roz­sta­niu rodzi­ców. Jed­no­cze­śnie 81,2 proc. respon­den­tów uznaje izo­lo­wa­nie dziecka od jed­nego z rodzi­ców za poważny pro­blem spo­łeczny wyma­ga­jący pil­nych dzia­łań sys­te­mo­wych.

Czym jest piecza współdzielona?

Piecza współdzielona to model sprawowania opieki nad dzieckiem po rozstaniu rodziców.

– Jej celem jest zapewnienie dziecku możliwie największej ciągłości życia rodzinnego. Tak, aby nadal miało ono bliski kontakt zarówno z mamą, jak i z tatą. Warto przy tym pamiętać, że dla dziecka ważni są nie tylko rodzice. Za każdym z nich stoi całe środowisko: dziadkowie, rodzeństwo rodziców, dalsza rodzina i przyjaciele. Chodzi o to, aby dziecko mogło czerpać z obu tych światów. Ponieważ to one współtworzą jego rozwój i poczucie tożsamości – mówi Honorata Janik-Skowrońska, prawniczka, adwokatka, współautorka raportu „Stan wiedzy i diagnoza świadomości społecznej Polaków wobec pieczy współdzielonej i alienacji rodzicielskiej z uwzględnieniem analizy prawnej, orzecznictwa oraz praktyki sądowej” oraz członkini fundacji Dobre Współrodzicielstwo.

Dlatego kwestie związane z opieką nad dzieckiem po rozstaniu rodziców wymagają odpowiedniego uregulowania.

– Istnieje dziś duża potrzeba społeczna, by takie rozwiązania były jasno określone. To wydaje się naturalne i logiczne. W praktyce jednak nie każde rozstanie przebiega w zgodzie. Nie wszyscy rodzice potrafią samodzielnie dojść do porozumienia w sprawach dotyczących dziecka. W takich sytuacjach potrzebne są odpowiednie rozwiązania prawne i instytucje, które pomagają uregulować zasady sprawowania opieki – dodaje Honorata Janik-Skowrońska.

Co z dziećmi po rozstaniu?

W jakim miejscu jesteśmy w kwestiach legislacyjnych?

– Jeżeli chodzi o legislację, to obecnie w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym nie ma wprost uregulowanej pieczy współdzielonej. Muszę jednak podkreślić, że możliwe jest orzekanie o pieczy współdzielonej, a ten model staje się coraz bardziej powszechny. Zarówno sądy, jak i rodzice coraz częściej z niego korzystają. Podstawą orzekania o pieczy współdzielonej są przepisy dotyczące władzy rodzicielskiej, kontaktów z dzieckiem oraz miejsca jego pobytu – mówi Honorata Janik-Skowrońska.

Jeżeli rozwiązanie to zostanie odpowiednio opisane w wyroku lub w porozumieniu rodzicielskim, możliwe jest zastosowanie modelu pieczy współdzielonej.

– Pracuję z tym zagadnieniem od blisko 20 lat i widzę, jak wiele się zmieniło. Pamiętam ojców, którzy przychodzili do mnie wiele lat temu przygnębieni, mówiąc, że chcieliby widywać swoje dzieci częściej niż tylko co drugi weekend. Wielu z nich nie wierzyło, że kiedyś będzie to możliwe. Ja jednak zawsze powtarzałam i powtarzam do dziś, że jeżeli nie sięgniesz po coś, to na pewno tego nie dostaniesz. Dlatego składaliśmy wnioski o coraz szerszy zakres pieczy i udawało się uzyskiwać takie rozstrzygnięcia – mówi Honorata Janik-Skowrońska.

Jej zdaniem zarówno zmiany legislacyjne, jak i rosnąca liczba rodziców dostrzegających wartość pieczy współdzielonej są naturalną konsekwencją zmian społecznych, które zaszły w ostatnich latach.

Piecza współdzielona krok po kroku

Współrodzicielstwo zaczyna się wcześniej niż piecza współdzielona.

– Zachęcam rodziców, aby interesowali się tym tematem nie dopiero w momencie rozstania, ale znacznie wcześniej. Po to, by świadomie dzielili się opieką nad dzieckiem, obowiązkami i przyjemnościami związanymi z jego wychowaniem. Opieka nad dzieckiem to przede wszystkim zobowiązania, a dopiero później przyjemność płynąca ze wspólnego spędzania czasu. Jeśli jednak dochodzi do rozstania, rodzice mogą zawrzeć porozumienie rodzicielskie, w którym określają zasady sprawowania pieczy nad dzieckiem – wskazuje Honorata Janik-Skowrońska.

W takim porozumieniu ustalają m.in. sposób, w jaki dziecko będzie przebywało u każdego z rodziców. Popularnym rozwiązaniem jest system tydzień na tydzień, choć możliwe są także inne modele.

– W przypadku młodszych dzieci stosuje się czasem podział trzy dni na cztery. Opinie biegłych wskazują, że małe dziecko może odczuwać tęsknotę za jednym z rodziców, jeśli przez cały tydzień nie będzie się z nim widziało. U starszych dzieci, w wieku szkolnym czy nastoletnim, model tydzień na tydzień często się sprawdza. Zdarzają się również inne rozwiązania. Ostatnio uzyskałam przed sądem rozstrzygnięcie, w którym jeden z rodziców mieszka za granicą i przyjeżdża do Polski, aby sprawować pieczę przez cztery tygodnie. Potem następuje zmiana na kolejne cztery tygodnie. Wszystko zależy od potrzeb konkretnej rodziny. Najważniejsze jest kierowanie się dobrem i potrzebami dziecka – podkreśla Honorata Janik-Skowrońska.

Jeżeli rodzice nie są w stanie zawrzeć porozumienia, pozostaje droga sądowa.

– Warto się do niej dobrze przygotować, przemyśleć swoje stanowisko. A potem przedstawić argumenty, dlaczego proponowany sposób sprawowania pieczy będzie korzystny dla dziecka. Ostateczną decyzję podejmuje sąd. Rodzice mogą również uzgodnić kwestie związane z wyborem szkoły, sposobem leczenia dziecka czy postępowaniem w sytuacjach nagłych, na przykład w razie choroby lub konieczności pilnego kontaktu z drugim rodzicem. Dobrze, aby takie zasady zostały wcześniej ustalone. Nie chciałabym pozostawić wrażenia, że piecza współdzielona jest możliwa wyłącznie wtedy, gdy między rodzicami panuje pełna zgoda. Doświadczenie pokazuje, że nie zawsze tak jest. Zdarza się, że rodzic, który nie chce pieczy współdzielonej, eskaluje konflikt. Warto jednak podkreślić, że dobrze uregulowane zasady sprawowania pieczy, zarówno w porozumieniu rodzicielskim, jak i w orzeczeniu sądu, często pomagają ten konflikt wygasić. Dlatego zachęcam rodziców, aby poświęcili temu tematowi uwagę i pracowali nad wzajemną współpracą. Zastanowili się, co mogą zrobić, by ograniczyć konflikt dla dobra dziecka – dodaje Honorata Janik-Skowrońska.

Czy piecza współdzielona jest dla każdego?

Zdaniem ekspertki piecza współdzielona nie jest rozwiązaniem dla wszystkich.

– Dziecko jest żywym człowiekiem, który czuje i ma swoje potrzeby. Są różne dzieci, różne rodziny i różne sytuacje. Piecza współdzielona powinna być wyłączona przede wszystkim w sytuacjach przemocy czy bardzo rażących zaniedbań. I warto podkreślić, że w takich przypadkach nie chodzi wyłącznie o brak możliwości zastosowania pieczy współdzielonej. Sąd może podejmować również inne rozstrzygnięcia, włącznie z zakazem kontaktów między rodzicem a dzieckiem. Zawsze najważniejsze muszą być potrzeby i dobro dziecka – zapewnia Honorata Janik-Skowrońska.

Jednak zdaniem ekspertki warto spojrzeć na tę kwestię racjonalnie.

– Trzeba pamiętać, że w sytuacjach silnego konfliktu rodzice czasami przedstawiają przed sądem zachowania drugiej strony jako przemoc. Choć nie zawsze mają one taki charakter. Przykładem mogą być wiadomości między rodzicami, w których padają ostre lub krzywdzące słowa. Na przykład wzajemne zarzuty dotyczące stanu emocjonalnego czy zachowania. Oczywiście warto unikać takich komunikatów, ale trudna komunikacja między rodzicami nie zawsze oznacza przemoc wobec dziecka – mówi Honorata Janik-Skowrońska.

Wracamy więc do tego, że rodzice powinni pracować nad sobą, swoim zachowaniem i sposobem rozwiązywania konfliktów.

– Ważne jest, aby potrafili stać się osobami stabilnymi emocjonalnie i nauczyli się zarządzać sporem. Konflikt nie jest czymś, na co nie mamy wpływu. Można nim zarządzać. Służą temu między innymi mediacje, różnego rodzaju porozumienia czy częściowe ustalenia między rodzicami. Czasami, gdy konflikt jest bardzo duży, zaczynam od proponowania klientom właśnie częściowych porozumień. Kiedy jeden element zaczyna dobrze funkcjonować, można stopniowo przechodzić do kolejnych kwestii – dodaje Honorata Janik-Skowrońska.

Główne wnioski

  1. Piecza współdzielona to model sprawowania opieki nad dzieckiem po rozstaniu rodziców. Jej celem jest zapewnienie dziecku możliwie największej ciągłości życia rodzinnego, tak aby nadal miało ono bliski kontakt z obojgiem rodziców.
  2. Z bada­nia Fun­da­cji Dobre Współrodzicielstwo wynika, że 67,4 proc. Pola­ków popiera wpro­wa­dze­nie pieczy współ­dzie­lo­nej jako pod­sta­wo­wego modelu opieki nad dziec­kiem po roz­sta­niu rodzi­ców. Jed­no­cze­śnie 81,2 proc. respon­den­tów uznaje izo­lo­wa­nie dziecka od jed­nego z rodzi­ców za poważny pro­blem spo­łeczny wyma­ga­jący pil­nych dzia­łań sys­te­mo­wych.
  3. Piecza współdzielona nie jest rozwiązaniem dla wszystkich. Dziecko jest żywym człowiekiem, który czuje i ma swoje potrzeby. Są różne dzieci, różne rodziny i różne sytuacje. Piecza współdzielona powinna być wyłączona przede wszystkim w sytuacjach przemocy czy bardzo rażących zaniedbań.