Polacy ponarzekali i wracają z emigracji, Tajowie i Japończycy idą do urn
Nowa umowa o wolnym handlu między UE a Indiami otwiera polskim firmom nowe możliwości. Nasi przedsiębiorcy, przygotowując się do wejścia na tamtejszy rynek, oczekują pomocy państwa. Polscy emigranci coraz chętniej wracają do ojczyzny. W Kanadzie przebadano, czego – nauczeni doświadczeniem zdobytym za granicą – oczekują po powrocie do Polski. W dwóch azjatyckich monarchiach obywatele wybierają parlamenty, a Słowacja stoi przed potężnym gospodarczym wyzwaniem.
Z tego odcinka dowiesz się…
- Jakie korzyści może dać polskim firmom nowa umowa o wolnym handlu między UE a Indiami.
- Czego polscy emigranci, którzy chcieliby powrócić do ojczyzny, oczekują na miejscu.
- Jakie wyzwania polityczne i gospodarcze stoją przed Tajlandią, Japonią oraz Słowacją.
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
Podpisana pod koniec stycznia przez Unię Europejską i Indie umowa o wolnym handlu daje polskim przedsiębiorcom wiele nowych możliwości handlowych. Zawarte właśnie porozumienie oznacza bowiem cięcia ceł na liczne produkty przemysłowe, farmaceutyki i wiele innych towarów. To szansa dla polskich wytwórców, m.in. części samochodowych, sprzętu i maszyn górniczych.
– W tym momencie w Indiach obecnych jest ok. 40 polskich firm. Chodzi o takie przedsiębiorstwa, które mają tam biuro. Liczba eksporterów jest znacznie większa, choć trudno dokładnie ocenić, bo nie ma ogólnej bazy danych – mówi Tomasz Augustyniak.
Pomoc dla przedsiębiorców
Firmy, które nie są jeszcze obecne w Indiach, muszą się odpowiednio przygotować, aby wejść na rynek najludniejszego państwa świata. Oczekują w tym pomocy państwa.
– Potrzebna jest skoordynowana współpraca ze wsparciem rządu i ministerstw, agencji takich jak Agencja Rozwoju Przemysłu, Polska Agencja Inwestycji i Handlu oraz banków. Pomoc może być niezbędna nawet w bardzo banalnych, wydawałoby się, sprawach, jak zakładanie kont bankowych, ponieważ w Indiach dla nowo założonej firmy jest to w tym momencie niemal cudem. Bardzo brakuje współpracy między polskimi a indyjskimi instytucjami finansowymi – relacjonuje nasz korespondent.
Portret Polaka na emigracji
Zupełnie inne problemy mają polscy emigranci, których portret wyłania się z wyników opublikowanych niedawno badań przeprowadzonych w kanadyjskiej Nowej Szkocji. Polacy coraz chętniej wracają ostatnio do ojczyzny, ponieważ zmniejszyły się różnice płacowe między Polską a Kanadą i poprawiły się warunki życia nad Wisłą. Decyzja o końcu emigracji nie jest jednak łatwa, zwłaszcza że jako nacja mamy tendencję do narzekania. To marudzenie jest zresztą motywem, który dość często pojawia się w raporcie.
– Badania pokazują, że Polak na emigracji narzeka przez sześć lat. To chyba okres, w którym przyzwyczaja się do pewnych rzeczy w Kanadzie, uczy się jej – mówi Anna Lach.
Raport pokazuje też, co naszemu rodakowi podobało się za granicą i czego oczekuje po powrocie do Polski. Warto w tym kontekście wspomnieć np. o biurokracji, która w Nowej Szkocji jest mniejsza, czy o szkolnictwie przygotowującym dzieci do rozwiązywania problemów.
Bank Bezpieczeństwa i Obrony
O Kanadzie rozmawiamy w tym podcaście również dlatego, że powstaje tam nowy bank – Defence, Security and Resilience Bank. Jego siedzibą będzie prawdopodobnie Toronto.
– Rozmowy na temat utworzenia takiej instytucji kanadyjski minister finansów François-Philippe Chataigne prowadził z grupą – jak to bardzo enigmatycznie określono – ponad dziesięciu krajów, które mogą być zainteresowane udziałem w tej inicjatywie. Jest to prywatne przedsięwzięcie, w którym uczestniczą m.in. największy bank Kanady, Royal Bank of Canada, Commerzbank, ING czy JP Morgan Chase. Chcą się włączyć też np. Niemcy i Wielka Brytania. Na razie nic nie wiadomo o tym, by w tym gronie była Polska – mówi nasza korespondentka.
Wybory parlamentarne w monarchiach
W dwóch azjatyckich monarchiach odbywają się właśnie wybory parlamentarne. Chodzi o Tajlandię i Japonię.
– Tajowie i Tajki będą też przy tej okazji pytani, czy chcą zmiany konstytucji z 2017 r. Chodzi o ustawę zasadniczą, którą napisali generałowie po przeprowadzonym parę lat wcześniej przewrocie, w wyniku którego władzę przejęła wojskowa junta – opisuje Tomasz Augustyniak.
Konstytucyjne referendum może doprowadzić do zmniejszenia udziału generałów w rządzeniu krajem. Sondaże wskazują na przewagę zwolenników zmiany konstytucji – opowiada się za tym od 56 do prawie 70 proc. ankietowanych.
W przypadku drugiego z tych państw gra toczy się o wzmocnienie roli premier Sanae Takaichi i jej Partii Liberalno-Demokratycznej. Przedwyborcze sondaże dają jej zdecydowaną przewagę. Szefowa rządu w Tokio chce kontynuować zwiększone wydatki na obronność i prowadzić – być może „jastrzębią” – politykę wobec Chin, które naciskają gospodarczo na Japonię.
Słowackie problemy finansowe
– Chodzi o zadeklarowane zwiększenie do przyszłego roku wydatków na armię do 2 proc. PKB. Problemem jest również trwający impas dyplomatyczny między Japonią a Chinami. Jego pośrednim efektem jest spadek aż o 45 proc. liczby chińskich turystów, którzy w ubiegłym roku odwiedzili Japonię. To na pewno mocno uderzyło w tamtejszą gospodarkę – opowiada azjatycki korespondent.
Ponadto w tym podcaście opowiadamy o Słowacji i jej gospodarce, która rozwija się wolniej niż wcześniej. Efektem może być wzrost deficytu budżetowego i długu publicznego. Zdaniem ekonomistów za kilkanaście lat zadłużenie mogłoby przewyższyć wartość całej słowackiej ekonomii.
Główne wnioski
- Nowa umowa UE–Indie poszerza możliwości eksportowe polskich firm. Dotyczy to zwłaszcza takich sektorów, jak przemysłowy, farmaceutyczny czy maszynowy. Skuteczne wejście na tamtejszy rynek wymaga jednak wsparcia państwa, w tym współpracy z agencjami rządowymi i bankami.
- Polscy emigranci coraz chętniej wracają do ojczyzny, kierując się poprawą warunków życia w Polsce i zmniejszeniem różnic płacowych. Decyzja o powrocie nie jest jednak łatwa. Badania z Kanady pokazują, że Polacy przez kilka lat przyzwyczajają się do życia za granicą.
- W Tajlandii i Japonii odbywają się wybory parlamentarne. W pierwszym z tych państw równolegle przeprowadzane jest referendum konstytucyjne – obywatele zdecydują, czy chcą nadal żyć pod rządami narzuconej przez generałów ustawy zasadniczej, czy ją zmienić. W Japonii zanosi się na wzmocnienie rządzącego ugrupowania, a w grę wchodzi także rywalizacja gospodarcza z Chinami.