Kategorie artykułu: Biznes Polityka Świat
Państwa, miasta. Raport XYZ Sezon 1 Odc. 38

Polacy ponarzekali i wracają z emigracji, Tajowie i Japończycy idą do urn

Nowa umowa o wolnym handlu między UE a Indiami otwiera polskim firmom nowe możliwości. Nasi przedsiębiorcy, przygotowując się do wejścia na tamtejszy rynek, oczekują pomocy państwa. Polscy emigranci coraz chętniej wracają do ojczyzny. W Kanadzie przebadano, czego – nauczeni doświadczeniem zdobytym za granicą – oczekują po powrocie do Polski. W dwóch azjatyckich monarchiach obywatele wybierają parlamenty, a Słowacja stoi przed potężnym gospodarczym wyzwaniem.

Ursula von der Leyen, Narendra Modi, Sanae Takaichi

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Jakie korzyści może dać polskim firmom nowa umowa o wolnym handlu między UE a Indiami.
  2. Czego polscy emigranci, którzy chcieliby powrócić do ojczyzny, oczekują na miejscu.
  3. Jakie wyzwania polityczne i gospodarcze stoją przed Tajlandią, Japonią oraz Słowacją.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Podpisana pod koniec stycznia przez Unię Europejską i Indie umowa o wolnym handlu daje polskim przedsiębiorcom wiele nowych możliwości handlowych. Zawarte właśnie porozumienie oznacza bowiem cięcia ceł na liczne produkty przemysłowe, farmaceutyki i wiele innych towarów. To szansa dla polskich wytwórców, m.in. części samochodowych, sprzętu i maszyn górniczych.

– W tym momencie w Indiach obecnych jest ok. 40 polskich firm. Chodzi o takie przedsiębiorstwa, które mają tam biuro. Liczba eksporterów jest znacznie większa, choć trudno dokładnie ocenić, bo nie ma ogólnej bazy danych – mówi Tomasz Augustyniak.

Pomoc dla przedsiębiorców

Firmy, które nie są jeszcze obecne w Indiach, muszą się odpowiednio przygotować, aby wejść na rynek najludniejszego państwa świata. Oczekują w tym pomocy państwa.

– Potrzebna jest skoordynowana współpraca ze wsparciem rządu i ministerstw, agencji takich jak Agencja Rozwoju Przemysłu, Polska Agencja Inwestycji i Handlu oraz banków. Pomoc może być niezbędna nawet w bardzo banalnych, wydawałoby się, sprawach, jak zakładanie kont bankowych, ponieważ w Indiach dla nowo założonej firmy jest to w tym momencie niemal cudem. Bardzo brakuje współpracy między polskimi a indyjskimi instytucjami finansowymi – relacjonuje nasz korespondent.

Portret Polaka na emigracji

Zupełnie inne problemy mają polscy emigranci, których portret wyłania się z wyników opublikowanych niedawno badań przeprowadzonych w kanadyjskiej Nowej Szkocji. Polacy coraz chętniej wracają ostatnio do ojczyzny, ponieważ zmniejszyły się różnice płacowe między Polską a Kanadą i poprawiły się warunki życia nad Wisłą. Decyzja o końcu emigracji nie jest jednak łatwa, zwłaszcza że jako nacja mamy tendencję do narzekania. To marudzenie jest zresztą motywem, który dość często pojawia się w raporcie.

– Badania pokazują, że Polak na emigracji narzeka przez sześć lat. To chyba okres, w którym przyzwyczaja się do pewnych rzeczy w Kanadzie, uczy się jej – mówi Anna Lach.

Raport pokazuje też, co naszemu rodakowi podobało się za granicą i czego oczekuje po powrocie do Polski. Warto w tym kontekście wspomnieć np. o biurokracji, która w Nowej Szkocji jest mniejsza, czy o szkolnictwie przygotowującym dzieci do rozwiązywania problemów.

Bank Bezpieczeństwa i Obrony

O Kanadzie rozmawiamy w tym podcaście również dlatego, że powstaje tam nowy bank – Defence, Security and Resilience Bank. Jego siedzibą będzie prawdopodobnie Toronto.

– Rozmowy na temat utworzenia takiej instytucji kanadyjski minister finansów François-Philippe Chataigne prowadził z grupą – jak to bardzo enigmatycznie określono – ponad dziesięciu krajów, które mogą być zainteresowane udziałem w tej inicjatywie. Jest to prywatne przedsięwzięcie, w którym uczestniczą m.in. największy bank Kanady, Royal Bank of Canada, Commerzbank, ING czy JP Morgan Chase. Chcą się włączyć też np. Niemcy i Wielka Brytania. Na razie nic nie wiadomo o tym, by w tym gronie była Polska – mówi nasza korespondentka.

Wybory parlamentarne w monarchiach

W dwóch azjatyckich monarchiach odbywają się właśnie wybory parlamentarne. Chodzi o Tajlandię i Japonię.

– Tajowie i Tajki będą też przy tej okazji pytani, czy chcą zmiany konstytucji z 2017 r. Chodzi o ustawę zasadniczą, którą napisali generałowie po przeprowadzonym parę lat wcześniej przewrocie, w wyniku którego władzę przejęła wojskowa junta – opisuje Tomasz Augustyniak.

Konstytucyjne referendum może doprowadzić do zmniejszenia udziału generałów w rządzeniu krajem. Sondaże wskazują na przewagę zwolenników zmiany konstytucji – opowiada się za tym od 56 do prawie 70 proc. ankietowanych.

W przypadku drugiego z tych państw gra toczy się o wzmocnienie roli premier Sanae Takaichi i jej Partii Liberalno-Demokratycznej. Przedwyborcze sondaże dają jej zdecydowaną przewagę. Szefowa rządu w Tokio chce kontynuować zwiększone wydatki na obronność i prowadzić – być może „jastrzębią” – politykę wobec Chin, które naciskają gospodarczo na Japonię.

Słowackie problemy finansowe

– Chodzi o zadeklarowane zwiększenie do przyszłego roku wydatków na armię do 2 proc. PKB. Problemem jest również trwający impas dyplomatyczny między Japonią a Chinami. Jego pośrednim efektem jest spadek aż o 45 proc. liczby chińskich turystów, którzy w ubiegłym roku odwiedzili Japonię. To na pewno mocno uderzyło w tamtejszą gospodarkę – opowiada azjatycki korespondent.

Ponadto w tym podcaście opowiadamy o Słowacji i jej gospodarce, która rozwija się wolniej niż wcześniej. Efektem może być wzrost deficytu budżetowego i długu publicznego. Zdaniem ekonomistów za kilkanaście lat zadłużenie mogłoby przewyższyć wartość całej słowackiej ekonomii.

Główne wnioski

  1. Nowa umowa UE–Indie poszerza możliwości eksportowe polskich firm. Dotyczy to zwłaszcza takich sektorów, jak przemysłowy, farmaceutyczny czy maszynowy. Skuteczne wejście na tamtejszy rynek wymaga jednak wsparcia państwa, w tym współpracy z agencjami rządowymi i bankami.
  2. Polscy emigranci coraz chętniej wracają do ojczyzny, kierując się poprawą warunków życia w Polsce i zmniejszeniem różnic płacowych. Decyzja o powrocie nie jest jednak łatwa. Badania z Kanady pokazują, że Polacy przez kilka lat przyzwyczajają się do życia za granicą.
  3. W Tajlandii i Japonii odbywają się wybory parlamentarne. W pierwszym z tych państw równolegle przeprowadzane jest referendum konstytucyjne – obywatele zdecydują, czy chcą nadal żyć pod rządami narzuconej przez generałów ustawy zasadniczej, czy ją zmienić. W Japonii zanosi się na wzmocnienie rządzącego ugrupowania, a w grę wchodzi także rywalizacja gospodarcza z Chinami.