Role społeczne a stereotypy. Co wypada kobietom i mężczyznom?
Czy męskość i kobiecość to wciąż te same role, co dekady temu? Czy współczesne społeczeństwo pozwala nam na swobodne kształtowanie własnej tożsamości, czy wciąż ograniczają nas stereotypy? W najnowszym odcinku „Harmonii” rozmawiamy z Katarzyną Krzywicką-Zdunek o tym, co naprawdę wypada kobietom i mężczyznom po pięćdziesiątce, dlaczego to mężczyźni częściej spotykają się z krytyką i jak nasze społeczne oczekiwania wpływają na relacje.


Z tego odcinka dowiesz się…
- Jakie stereotypy dotyczą osób po pięćdziesiątce i kto je najmocniej podtrzymuje.
- Dlaczego mężczyznom „wolno” mniej niż kobietom i jak to wpływa na ich samopoczucie.
- Jakie zmiany społeczne mogą pomóc w budowaniu bardziej partnerskich relacji.
Wideocast
Powiększ wideo
Wideocast
Powiększ wideo
Czy istnieje zbiór zasad, które określają, co wolno kobietom i mężczyznom w dojrzałym wieku? Jeśli spojrzeć na reakcje społeczne, odpowiedź wydaje się jednoznaczna: tak, choć te zasady nie są zapisane w żadnej oficjalnej „biblii dobrych manier”. Społeczne oczekiwania wobec osób po pięćdziesiątce wciąż pozostają silne i często sprzeczne z ideą wolności jednostki.
Temat ten zgłębiły socjolożki Katarzyna Krzywicka-Zdunek i Dorota Peretiatkowicz, które postanowiły sprawdzić, jakie są rzeczywiste granice społecznej akceptacji. Wyniki badań zaskoczyły nawet je.
Okazało się, że w Polsce po pięćdziesiątce „wypada” podróżować i prowadzić samochód. Ale już umawianie się na randki, mówienie o własnych potrzebach, a szczególnie o seksualności, spotyka się z niezrozumieniem i krytyką – zwłaszcza ze strony młodszych pokoleń.
Męskość pod lupą: czy mężczyznom wolno mniej?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to kobiety częściej padają ofiarą społecznych nakazów i zakazów. W końcu przez wieki kontrolowano ich wygląd, zachowanie i role społeczne. A jednak, jak pokazało badanie, mężczyznom po pięćdziesiątce „wolno” jeszcze mniej niż kobietom.
Przykład? Zmiana pracy, noszenie odważniejszych ubrań czy umawianie się na randki z młodszymi partnerkami spotyka się z większą dezaprobatą niż w przypadku kobiet.
– To trochę tak, jakby mężczyzna w tym wieku powinien już być ustatkowany, odpowiedzialny i gotowy do spełniania roli ojca lub dziadka. Każde odstępstwo od tego scenariusza budzi zdziwienie i krytykę – mówi Krzywicka-Zdunek.
Czy emocje to nowa męskość?
W rozmowie padła jeszcze jedna ciekawa obserwacja: mężczyźni coraz częściej otwarcie mówią o potrzebie miłości, bliskości i emocjonalnego wsparcia. W badaniu przeprowadzonym wspólnie z IRCenter i firmą Kantar okazało się, że to właśnie miłość partnerki daje mężczyznom największe poczucie mocy.
– Jeśli mężczyzna czuje się wspierany, doceniany i rozumiany, jest w stanie realizować się zawodowo, społecznie, rodzinnie. Jeśli tego brakuje – rośnie poczucie osamotnienia – wyjaśnia badaczka.
Tymczasem kobiety, zapytane o to samo, wskazały, że ich poczucie siły płynie z samodzielności. Ich niezależność staje się fundamentem poczucia wartości – nawet jeśli są w związku. To odwrócenie ról, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyglądały zupełnie inaczej.
Nowa rzeczywistość, stare oczekiwania
Mimo dynamicznych zmian w społeczeństwie i ewolucji ról płciowych, wciąż funkcjonuje wiele stereotypów dotyczących kobiet i mężczyzn. Jednym z nich jest przekonanie, że kobieta powinna zawsze być zadbana i dobrze wyglądać – zgodziło się z nim aż 58 proc. ankietowanych, głównie mężczyzn.
Jeszcze inny mit głosi, że to mężczyzna powinien być głównym żywicielem rodziny i podejmować decyzje finansowe. Co ciekawe, więcej mężczyzn niż kobiet uważa, że tak właśnie powinno być. To pokazuje, jak bardzo jesteśmy przywiązani do tradycyjnych ról – nawet jeśli w rzeczywistości żyjemy już według nowych zasad.
Jak się spotkać w pół drogi?
Zmieniające się role społeczne powodują, że mężczyźni i kobiety często mijają się w oczekiwaniach wobec siebie. Ona dąży do samodzielności, on pragnie stabilnej relacji i emocjonalnego wsparcia. Ona czuje się zmęczona byciem „ogarniaczką” wszystkiego, on czuje się przytłoczony koniecznością bycia tym, który zapewnia byt rodzinie.
Rozwiązanie? Ekspertka podkreśla, że kluczową rolę odgrywa komunikacja i uważność.
– Musimy nauczyć się słuchać drugiej osoby bez automatycznego przekładania jej słów na własne doświadczenia i potrzeby – mówi Krzywicka-Zdunek.
Przyszłość relacji: mniej podziałów, więcej rozmów
Czy uda nam się zbudować społeczeństwo, w którym kobiecość i męskość nie będą definiowane przez sztywne oczekiwania? Badaczka jest ostrożną optymistką. Jej zdaniem najmłodsze pokolenia – Zetki i Alfa – wychowują się w świecie, gdzie relacyjność i emocje odgrywają coraz większą rolę. To one mogą sprawić, że w przyszłości spotkamy się w połowie drogi.
Tymczasem my – pokolenia dzisiejszych trzydziesto-, czterdziesto- i pięćdziesięciolatków – możemy zacząć od małych kroków. Może to być otwarta rozmowa, rezygnacja z oceniania innych według przestarzałych schematów lub zwykła uważność na potrzeby drugiej osoby.
Bo w ostatecznym rozrachunku to nie stereotypy definiują nasze życie – to my decydujemy, jak chcemy je przeżyć.

Główne wnioski
- Stereotypy dotyczące wieku są silne i często ograniczające. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni po pięćdziesiątce spotykają się z oceną społeczną, ale to mężczyźni mają mniej przestrzeni na zmiany i nowe role.
- Mężczyźni poszukują czułości i bliskości, kobiety samodzielności. Tradycyjne role się zmieniają, a męskość i kobiecość nie są już tak sztywno definiowane jak dawniej.
- Rozmowa i uważność to klucz do lepszych relacji. Współczesne wyzwania emocjonalne wymagają większego zaangażowania w komunikację, słuchanie i wzajemne zrozumienie.