Szalony dzień na GPW. Podsumowanie notowań 23 marca 2026 r.
Warszawska giełda ma za sobą burzliwy dzień, w trakcie którego obserwowaliśmy sporą wyprzedaż, a następnie punkt zwrotny, który zadecydował o tym, że ostatecznie na zamknięcie WIG i WIG20 odnotowały wzrosty. Tym punktem zwrotnym było oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa, że USA dobrze dogadują się z Iranem i wkrótce możliwe jest dojście do porozumienia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co spowodowało gwałtowne wahania na warszawskiej giełdzie i innych rynkach finansowych w poniedziałek 23 marca 2026 r.
- Co dokładnie oświadczył prezydent USA Donald Trumpa i czego możemy spodziewać się w najbliższych dniach.
- Dlaczego sytuacja w cieśninie Ormuz i konflikt na Bliskim Wschodzie pozostają kluczowe dla notowań ropy i globalnych nastrojów rynkowych,.
Tuż przed godz. 12 WIG20 tracił ok. 3,5 proc. Podobnie źle radziły sobie główne europejskie indeksy, a rynkowe nastroje były minorowe po tym, jak Trump w weekend postawił Iranowi ultimatum ws. cieśniny Ormuz.
Trump zawiesza swoje ultimatum, szeroko zakrojone odbicie na rynkach
Jeśli ruch statków nie zostałby wznowiony, armia USA miała rozpocząć bombardowania irańskiej infrastruktury energetycznej, poczynając od największych elektrowni tego kraju.
Obieranie za cel czysto cywilnej infrastruktury energetycznej to zbrodnia wojenna, której dokonują obecnie Rosjanie w Ukrainie. Niektórzy komentatorzy wyrażali w ogóle wątpliwości, czy nie jest to tylko ze strony Trumpa czcza groźba, choćby dlatego, że ciężko byłoby znaleźć w amerykańskiej armii jej wykonawców.
Noblista z ekonomii Paul Krugman w swoim komentarzu zauważył, że Amerykanie przepuszczają irańskie tankowce przez cieśninę, mimo że mogliby zablokować ich ruch, będący głównym źródłem zysków irańskiego budżetu, umożliwiających temu krajowi kontynuowanie działań wojennych.
Ten fakt, zdaniem Krugmana, świadczy o tym, jak bardzo administracja Trumpa uważa, aby nie podbić za wysoko cen ropy.
Jakby na potwierdzenie tych słów, po godz. 12 czasu polskiego, czyli rano w poniedziałek czasu amerykańskiego, prezydent USA oświadczył, że „Stany Zjednoczone Ameryki oraz Iran prowadziły przez ostatnie dwie doby bardzo dobre i owocne rozmowy dotyczące całkowitego i ostatecznego rozwiązania naszych wrogości na Bliskim Wschodzie”.
Jak stwierdził, „na podstawie tonu oraz charakteru tych pogłębionych, szczegółowych i konstruktywnych rozmów, które będą kontynuowane przez cały tydzień” polecił Departamentowi Wojny odroczyć wszelkie uderzenia militarne na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną na okres pięciu dni.
Tuż po opublikowaniu tego oświadczenia ceny ropy gwałtownie staniały – ropa Brent spadła z poziomu 108 dolarów za baryłkę do poziomu przez moment nawet 93 dolarów.
Za najbardziej obserwowaną obecnie przez rynki daną ekonomiczną podążyły europejskie indeksy i kontrakty na indeksy amerykańskie. Tego trendu nie zdołało odwrócić m.in. oświadczenie ze strony Iranu, że nie mają kontaktu ze stroną amerykańską i nie prowadzą z nią żadnych rozmów.
Odbiła również nasza GPW, która kończyła dzień na nieznacznym plusie. WIG20 zakończył dzień na poziomie 3268,15 pkt (+0,62 proc.)., WIG na poziomie 119931,54 pkt (+0,53 proc.).
Zdaniem eksperta
Rynek TACO („Trump Always Chickens Out” – przyp. red.)
Donald Trump dokonał jednak zmiany niemal dziejowej, ponieważ w toku swojej drugiej kadencji zmusił rynek do tego, by operował w pierwszej kolejności w oparciu o to, czego nie wie, zamiast o to, co wie lub może wywnioskować. Jest to równie imponujące, co niebezpieczne.
Modele wyceny, wskaźniki finansowe czy prognozy makroekonomiczne zwyczajnie nie zdają egzaminu w momencie, w którym wojny zaczynają się i kończą z dnia na dzień, sojusznicy zmieniają się we wrogów, a polityka handlowa jest prowadzona w oparciu o publikacje w mediach społecznościowych.
Instytucje finansowe oraz liderzy rynku posiadają dziś ogromne bufory finansowe oraz marże zysku, które pozwalają im amortyzować większość niestabilności rynkowej i gospodarczej. Zasoby te jednak nie są niewyczerpane, a trzeba pamiętać również, że rynek finansowy jest przede wszystkim systemem alokacji zasobów, systemem, który opiera się na założeniu dostępu do informacji oraz pewnej dozy przewidywalności polityki głównych podmiotów gospodarczych (państw).
Należy zadać sobie pytanie, ile czasu dzieli nas od kolejnego kryzysu finansowego i/lub gospodarczego, jeśli uczestnicy wspomnianego systemu alokacji zasobów będą zmuszeni prognozować trendy, np. w polityce zagranicznej, na podstawie zakładów bukmacherskich (tzw. rynków predykcyjnych).
Sytuacja wokół cieśniny Ormuz kluczowa także w najbliższych dniach
Na pierwszym planie przez cały tydzień powinna być sytuacja geopolityczna, a szczególnie rozwój wydarzeń w będącej niesłychanie ważnym miejscem dla handlu ropą naftową i gazem ziemnym cieśninie Ormuz.
„W tym tygodniu oczy inwestorów na rynkach nadal skierowane będą głównie na Bliski Wschód. Wojna USA i Izraela z Iranem trwa, cieśnina Ormuz jest zablokowana już od trzech tygodni, co z każdym kolejnym dniem w coraz większym stopniu destabilizuje globalną podaż węglowodorów i zakłóca łańcuchy dostaw dla produktów pochodnych. W wymiarze retorycznym w weekend z obu stron konfliktu nastąpiła eskalacja gróźb obejmujących możliwość ataku na cele energetyczne zarówno w Iranie, jak i w krajach Zatoki Perskiej. Niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji pozostaje wysoka” – podkreślili analitycy Alior Banku w swoim poniedziałkowym raporcie rynkowym.
Główne wnioski
- Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie stały się głównym czynnikiem kierującym nastrojami na rynkach, również w poniedziałek 23 marca powodując zarówno gwałtowne spadki, jak i dynamiczne odbicia indeksów – w tym na naszej GPW.
- Kluczowy wpływ na odwrócenie negatywnego sentymentu z poniedziałkowego ranka wydaje się mieć oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa, w którym zapowiedział zawieszenie ataków na infrastrukturę energetyczną Iranu na pięć dni oraz poinformował o postępach w rozmowach z Teheranem.
- Rynki pozostają wrażliwe na każdy sygnał eskalacji lub deeskalacji konfliktu, a blokada cieśniny Ormuz i groźby wzajemnych ataków ze strony zarówno USA, jak i Iranu, nadal stanowią istotne ryzyko dla globalnej podaży ropy i stabilności rynków finansowych.
Źródło: PAP, XYZ



