Trwa wyprzedaż na giełdach w Europie. WiG20 mocno w dół

Wymiana apokaliptycznych gróźb między prezydentem USA Donaldem Trumpem a irańskimi islamistami oraz utrzymująca się realna blokada cieśniny Ormuz dostarczają paliwa do dalszej wyprzedaży na rynkach akcji w Europie. Szczególnie dotknięta wyprzedażą jest warszawska GPW: WIG20 wedle stanu sprzed godz. 12 tracił blisko 3,5 proc., WIG – ok. 3 proc.

Skupiający największe europejskie spółki indeks Stoxx 600 notował ponad 2-proc. straty.

Podobnie zachowywały się niemiecki DAX, brytyjski FTSE 100, francuski CAC 40 i holenderski AEX.

Warszawską giełdę w dół ciągnie przede wszystkim kurs KGHM-u, który na fali spadków cen miedzi tracił ok. 6,5 proc.

Indeks Chciwości i Strachu CNN wskazywał zaledwie 15 na skali, gdzie 0 to absolutny strach na rynkach finansowych, 100 – absolutna chciwość. To najniższy odczyt od listopada 2025 r.

Trwała gwałtowna wyprzedaż złota. Ceny spadły o blisko 7 proc. do poziomu ok. 4300 dolarów za uncję.

W tym kontekście relatywnie dobrze radził sobie wcześniej mocno wyprzedany bitcoin, którego kurs utrzymuje się mniej więcej bez zmian na poziomie 68,5 tys. dolarów.

Ropa Brent znajdowała się na poziomie powyżej 108 dolarów za baryłkę.

Zaostrzenie retoryki ze strony Trumpa i irańskich islamistów. Trwa blokada Cieśniny Ormuz

To właśnie cena ropy pozostaje na szczycie listy obaw analityków, którzy zastanawiają się, jak długo może trwać irańska blokada cieśniny Ormuz.

Niemal od początku ostatniej rundy amerykańsko‑izraelskich ataków na Iran przez cieśninę przepływają głównie statki tzw. floty cieni eksportujące ropę irańską. Reszta ruchu w tej kluczowej dla rynku ropy cieśninie pozostaje zamrożona ze względu na ryzyko irańskiego ataku.

Pytanie, na które na razie nie ma precyzyjnej odpowiedzi, brzmi, jak długo ten stan rzeczy się utrzyma.

Analitycy wskazują, że przedłużająca się wojna na Bliskim Wschodzie grozi wzrostem inflacji, spowolnieniem PKB i skłonieniem banków centralnych do rozważań na temat podwyżki stóp procentowych.

W weekend nastąpiła eskalacja retoryki ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który zagroził, że jego kraj zniszczy irańskie elektrownie, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie w pełni otwarta w ciągu 48 godzin. W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oznajmił, że jeśli Trump spełni groźby, to Iran całkowicie zamknie Ormuz. Donald Trump oświadczył z kolei, że jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta, to USA zniszczą irańskie elektrownie, zaczynając od największej.

Czytaj także: Gaz w Europie mocno drożeje. USA i Iran wymieniają się groźbami