USA rozmieszczają myśliwce F-35A w Portoryko. Rośnie napięcie wokół Wenezueli
Stany Zjednoczone przerzuciły do bazy wojskowej w Portoryko myśliwce F-35A - wynika z doniesień portalu War Zone. Ich obecność w regionie może być zapowiedzią eskalacji napięć z Wenezuelą, którą administracja Donalda Trumpa oskarża o wspieranie karteli narkotykowych.
Jak informuje portal War Zone, samoloty F-35A trafiły do bazy marynarki wojennej USA Roosevelt Roads. Celem ich rozmieszczenia jest wsparcie operacji Southern Spear, której głównym zadaniem jest zwalczanie przemytu narkotyków w regionie Karaibów.
Maszyny te, jako pierwsze uczestniczące w tej operacji, zostały przystosowane do przenoszenia bomb szybujących. Dzięki nim możliwe są precyzyjne uderzenia z dużej odległości, bez konieczności naruszania przestrzeni powietrznej Wenezueli.
– Ich obecność w regionie jest częścią dowodów, wskazujących na to, że USA przygotowują się na ostrzał – ocenił portal War Zone.
Trump nie wyklucza wojny z Wenezuelą
W wywiadzie dla NBC News prezydent Donald Trump przyznał, że nie wyklucza możliwości wojny z Wenezuelą. Pytany o działania przeciwko przemytnikom narkotyków, które mogą prowadzić do eskalacji konfliktu, odparł, że „to możliwe”. Zapowiedział również kolejne przejęcia tankowców naruszających amerykańskie sankcje.
Od początku kampanii wymierzonej w kartele narkotykowe na Karaibach i wschodnim Pacyfiku, według szacunków zginęły co najmniej 104 osoby. USA oskarżają prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro o kierowanie narkotykowym kartelem, a działania wojskowe koncentrują się na przechwytywaniu łodzi transportujących nielegalne ładunki do Stanów Zjednoczonych.
W ostatnich dniach amerykańskie siły przejęły dwa tankowce u wybrzeży Wenezueli. Jeden z nich przewoził ropę o wartości szacowanej na około 80 mln dolarów. Oba statki zostały objęte amerykańskimi sankcjami, a administracja Trumpa zapowiedziała konfiskatę ładunku.
Źródło: PAP