Wybory prezydenckie w Portugalii. Nikt nie ma szans na zwycięstwo w pierwszej turze
W niedzielę 18 stycznia odbędą się wybory prezydenckie w Portugalii. Żaden kandydat nie ma szans na zwycięstwo w pierwszej turze.
– W sytuacji, gdyby pierwszą turę wygrał kandydat prawicowej partii Chega, Andre Ventura, co przewidują sondaże, najbardziej prawdopodobny scenariusz to jego porażka w drugiej turze – twierdzi prof. Jose Pereira z Portugalskiego Stowarzyszenia Nauk Politycznych. Jak dodaje, kampania jasno pokazała, że nie ma żadnego faworyta. Druga tura w Portugalii to, jak wskazują eksperci, ewenement, bo od 1986 roku wybory rozstrzygały się zwykle podczas pierwszej rundy.
Według ostatniego sondażu przedwyborczego, w drugiej turze znajdą się polityk socjalistów (PS) Antonio Jose Seguro oraz lider prawicowej partii Chega (CH) Andre Ventura. Mogą oni liczyć odpowiednio na 25,1 proc. i 23 proc. głosów.
Następne miejsce zająłby Joao Cotrim Figueiredo (Inicjatywa Liberalna) z poparciem na poziomie 22,3 proc. Z kolei emerytowany admirał Henrique Gouveira e Melo, startujący jako niezależny kandydat, może liczyć na 11,6 proc. poparcia. Ostatnie miejsce zająłby polityk rządzącej koalicji Luis Marques Mendes, którego popiera 11,5 proc. osób deklarujących udział w wyborach.
Według portugalskiej komisji wyborczej do udziału w wyborach dopuszczono 174 tys. osób więcej niż w 2021 roku.