Raport: polskie miasta w czołówce Europy pod względem zatłoczenia dróg
Na dziesięć najbardziej zatłoczonych miast na Starym Kontynencie Polska ma aż sześciu przedstawicieli – wynika z raportu TomTom Traffic Index 2026. Pierwsze miejsce w rankingu przypadło Dublinowi, jednak tuż za nim znalazły się Łódź oraz Lublin.
Jak wyjaśniają autorzy raportu, poziom zatłoczenia miast jest mierzony przez porównanie ze sobą czasu podróży w okresie wzmożonego ruchu oraz w momencie, w którym przejazd przez miasto jest płynny. Współczynnik przyjętym przez TomTom to procentowa różnica pomiędzy jednym i drugim czasem.
I tak, według wyliczeń firmy, poziom zatłoczenia w Dublinie jest równy 72,9 proc. Druga pod tym względem Łódź osiągnęła wskaźnik nieznacznie niższy, bo 72,8 proc. W przypadku ostatniego na podium Lublina różnica wyniosła 70,4 proc.
Na tle Europy w czołówce znalazły się również Poznań (64,9 proc., czwarta lokata), Wrocław (59,2 proc.), Bydgoszcz (59 proc.) oraz Kraków (58,7 proc.), które zajęły miejsca od ósmego do dziesiątego. Ustąpiły tym samym Bukaresztowi, Stambułowi oraz Budapesztowi, których współczynniki oscylowały w okolicach 62 proc.
W skali globu w pierwszej dziesiątce znalazły się Łódź i Lublin, zajmując kolejno czwartą oraz szóstą lokatę. Za najbardziej zatłoczone miasto TomTom uznało Meksyk, stolicę kraju o tej samej nazwie (75,9 proc.), a następnie Bengaluru w Indiach (74,4 proc.).
Autorzy raportu zmierzyli również średni czas, jaki należy przeznaczyć na przejechanie 10 km w danym mieście. Pod tym względem liderem w Polsce jest Wrocław, w przypadku którego na takie zadanie należy przeznaczyć równe 30 minut. W Poznaniu taka podróż trwa blisko 2 minuty krócej, z kolei w Łodzi 26 minut i 40 sekund.
Żaden z powyższych wyników nie załapał się do pierwszej europejskiej dziesiątki. Najdłuższy czas na przejazd 10 km poświęcają kierowcy w Londynie – 36 minut i 22 sekund. Następnie w Dublinie (34 minuty i 29 sekund), a trzecie miejsce przypadło Brukseli (32 minuty i 47 sekund).