Delegacje Ukrainy, Rosji i USA spotkają się w Abu Zabi. Kluczowa jest kwestia Donbasu

Delegacje z Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji mają spotkać się w piątek i w sobotę w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA). Jak poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, kluczowa jest kwestia Donbasu i będzie ona omawiana podczas rozmów. Z kolei przez rozpoczęciem spotkań rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w rozmowie z mediami, że armia ukraińska powinna wycofać się z tego rejonu.

Prezydent Ukrainy poinformował w czwartek, że w ZEA odbędzie się trójstronne spotkanie Ukraina-USA-Rosja w sprawie porozumienia pokojowego pomiędzy Kijowem a Moskwą. Jak dodał, wciąż nierozwiązane pozostają kwestie terytorialne.

Ukrainę podczas tych negocjacji będą reprezentować sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Serhij Kysłycia, przewodniczący parlamentarnej frakcji Sługa Narodu Dawyd Arachamija oraz szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy generał Andrij Hnatow. W piątek Zełenski dodał, że w składzie ukraińskiej delegacji znajdą się również zastępca szefa wywiadu wojskowego Wadym Skibicki oraz dyplomaci.

Zełenski: kluczowa jest kwestia Donbasu

„Kwestia Donbasu jest kluczowa. Będzie omawiana i dyskutowana w kontekście postrzegania jej przez (wszystkie) trzy (zainteresowane) strony. W Abu Zabi, dzisiaj i jutro" – podał w rozmowie z dziennikarzami przed spotkaniem w komunikatorze WhatsApp.

Donbas to okręg przemysłowy obejmujący obwód doniecki i ługański we wschodniej Ukrainie. Tam wkroczyła armia rosyjska w 2014 r. W 2022 r. Rosja ogłosiła aneksję regionu. Donbas jest regionem kluczowym pod względem strategicznym i gospodarczym, zarówno dla Ukrainy, do której należy region, jak i dla Rosji, która chce przejąć całkowitą kontrolę nad tym terytorium.

Prezydent zaznaczył, że szef grupy negocjacyjnej Rustem Umierow będzie mu przekazywał „odpowiednie sygnały” na każdym etapie rozmów lub uzgodnień.

Prezydent przypomniał, że porozumienie w sprawie gwarancji bezpieczeństwa udzielanych przez Stany Zjednoczone jest gotowe do podpisania, a data i miejsce podpisania zależą od prezydenta USA Donalda Trumpa. „To jest up to him (ang. zależy od niego). Jesteśmy gotowi podpisać te ważne dla nas dokumenty, które, jeszcze raz podkreślam, mają historyczne znaczenie” – przekazał Zełenski.

Zdaniem prezydenta ukraińska armia, licząca 1 mln żołnierzy, powinna stanowić podstawę połączonych europejskich sił zbrojnych, ale wszystko zależy od tego, czy będzie wola polityczna, aby taką armię stworzyć. „Jeśli chodzi o siły europejskie, mówimy nie tylko o liczbie, ale także o możliwościach i doświadczeniu. Nie da się obejść bez ukraińskiej armii, bez miliona Ukraińców. To będzie podstawa takiej armii” – dodał.

Kreml: ukraińska armia powinna wycofać się z Donbasu

Z mediami rozmawiał również rzecznik Kremla. Pieskow powiedział w rozmowie z mediami, że armia ukraińska powinna wycofać się z Donbasu – przekazała agencja Reuters.

„Rosyjskie stanowisko w tej sprawie jest dobrze znane: armia ukraińska powinna opuścić Donbas. To bardzo ważny warunek" – oznajmił Pieskow, odnosząc się do rozmów pokojowych dotyczących zakończenia wojny z Ukrainą. Powiedział, że są także „inne niuanse”, które będą omawiane w czasie trójstronnych rozmów w ZEA.

Rzecznik przywódcy Rosji Władimira Putina zapowiedział, że rozmowy z udziałem delegacji USA, Rosji i Ukrainy w Abu Zabi będą odbywać się w piątek i, o ile okaże się to konieczne, także w sobotę. Stronę rosyjską w ramach grupy roboczej, zajmującej się kwestiami bezpieczeństwa, mają reprezentować przedstawiciele sił zbrojnych.

W czasie nadchodzących rozmów planowane jest także spotkanie specjalnego przedstawiciela prezydenta Rosji ds. inwestycji i współpracy gospodarczej, Kiriłła Dmitrijewa, ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA, Steve'em Witkoffem.

Trump powiedział natomiast w drodze powrotnej ze Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, że w jego ocenie zarówno Zełenski, jak i Putin „idą na ustępstwa, by zakończyć” wojnę. 

Źródło: PAP/XYZ