Złoto i srebro ostro tanieją. Bitcoin najtańszy od kwietnia 2025
Nominacja Kevina Warsha na przyszłego szefa Fed uspokoiła rynki finansowe. A to oznacza, że inwestorzy wrócili do dolara i porzucają srebro oraz złoto. Kursy kruszców – jak wcześniej szybko rosły – tak teraz mocno idą w dół.
– Kevin Warsh to dokładnie to, czego rynki się spodziewały. Jest na nich dobrze znany i inwestorzy wierzą, że zachowa niezależność banku centralnego, co jest krytyczne dla rynków – tłumaczy w CNBC Richard Saperstein, dyrektor ds. inwestycji w Treasury Partners.
Jego nominacja sprawiła, że w górę poszedł dolar, co świadczy o akceptacji przez rynek tej kandydatury. W dół za to poszły wszystkie aktywa uważane za „bezpieczne przystanie”, które miały chronić pieniądze inwestorów przed spadkami w USA.
Złoto w kontraktach spot spadło więc w piątek o 9 proc., a w poniedziałek kontynuowało spadki o kolejne 8 proc. na giełdach w Azji. Z kolei srebro w dół poszło o 31,4 proc. w piątek i dziś o kolejne 10,5 proc. W dół poszedł także bitcoin, którego kurs – pierwszy raz od kwietnia 2025 – spadł poniżej 80 tys. dolarów i wynosi ok. 75 tys. dolarów.
W dół poszły także azjatyckie giełdy. Główny indeks w Korei Południowej spadł o ponad 5 proc., co doprowadziło do czasowej przerwy na parkiecie. Indeks w Hongkongu poszedł w dół o prawie 3 proc., a japoński Nikkei o ok. 1 proc.
CNBC tłumaczy też, że w tym tygodniu mają zostać opublikowane wyniki Amazon i Alphabet. Mają być lepsze od oczekiwań, co dodatkowo skłania inwestorów do powrotu do dolara i na amerykańską giełdę.
Tanieje także ropa naftowa. Brent poszła w dół o 5,3 proc., a ropa naftowa w USA spadła o 5,5 proc. To jednak efekt uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie i rozpoczęcia negocjacji Iranu z USA. Zmniejszyło to obawy, że wojna mogłaby wywołać problemy z dostawami ropy.