Deloitte: konieczne zmiany systemowe, aby osiągnąć cele GOZ do 2035 r.
Masa odpadów w Polsce może do 2050 r. wzrosnąć do niemal 18 mln ton, a wskaźnik recyklingu pozostaje poniżej średniej unijnej – ostrzegają eksperci Deloitte. Zdaniem firmy, osiągnięcie celów gospodarki o obiegu zamkniętym wymaga pilnych zmian w systemie prawnym i inwestycyjnym.
Do 2050 r. Polska może wytwarzać prawie 18 mln ton odpadów komunalnych, wynika z raportu Deloitte „Od surowca do surowca: jak blisko jesteśmy gospodarki cyrkularnej”. Obecnie masa odpadów komunalnych wynosi 14,16 mln ton, a przewidywany wzrost to ponad 26 proc. Zdaniem ekspertów, gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) jest nie tylko koniecznością, ale też szansą na większą niezależność surowcową i efektywniejsze wykorzystanie zasobów.
Eksperci Deloitte zwracają uwagę, że wskaźniki recyklingu w Polsce spadają i są poniżej średniej unijnej. Kluczowe cele środowiskowe przewidują ograniczenie składowania odpadów komunalnych do 30 proc. w 2025 r., 20 proc. w 2030 r. i 10 proc. w 2035 r. Jednak, jak podkreśla Joanna Leoniewska-Gogola z Deloitte, realizacja ostatniego wskaźnika jest „szczególnie ambitna i trudna do osiągnięcia”.
Problemem pozostaje funkcjonowanie systemu BDO, który nie zapewnia skutecznej walidacji danych już przy ich wprowadzaniu. Deloitte wskazuje, że błędy sprawozdawcze mogą powodować, że raportowane wolumeny odpadów nie odzwierciedlają rzeczywistego strumienia w gospodarce.
Eksperci podkreślają również brak spójności regulacji, co prowadzi do powielania systemów. Przykładem jest wprowadzenie systemu kaucyjnego dla butelek i puszek przed pełnym wdrożeniem zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP), co może powodować „rywalizację” o te same odpady opakowaniowe.
W 2023 r. przychody branży odpadowej wyniosły 35,1 mld zł, co oznacza spadek o 3 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Łączna masa odpadów w Polsce sięgnęła 122,8 mln ton, z czego tylko 13,4 mln ton stanowiły odpady komunalne. Reszta pochodziła głównie z przemysłu, w tym górnictwa, energetyki i budownictwa. Obecnie udaje się przetworzyć 65 proc. wszystkich odpadów, głównie poprzez rekultywację terenów (38 proc.) i recykling materiałowy (32 proc.).
Deloitte wskazuje na brak ekonomicznego uzasadnienia dla recyklingu odpadów wymagających zaawansowanych technologii, takich jak tekstylia czy tworzywa sztuczne. Firma podkreśla potrzebę inwestycji w moce przerobowe oraz stworzenia stabilnego rynku dla surowców wtórnych. Poziom gotowości wdrażania GOZ różni się w zależności od rodzaju materiału; rynek radzi sobie z metalami, papierem i szkłem, ale w pozostałych frakcjach brakuje przewidywalnych ram prawnych i mocy przerobowych.
Eksperci rekomendują współpracę administracji, samorządów i sektora prywatnego, reformę systemu ROP, elastyczne mechanizmy opłat i kar, a także szybkie wdrażanie technologii przetwarzania odpadów. Zwracają też uwagę na konieczność stabilnego prawa, skutecznej realizacji strategii środowiskowych oraz konstruktywnego dialogu z Komisją Europejską w celu dostosowania celów do realiów gospodarki Polski.
Źródło: PAP