Rozłam w Polsce 2050. Paulina Hennig-Kloska zakłada nowy klub parlamentarny
Grupa posłów Polski 2050 odchodzi z partii. Jak powiedziała Paulina Hennig-Kloska, rozłamowcy założą klub parlamentarny Centrum. "Tworzymy klub bez kagańca" – mówią politycy.
"Centrum to miejsce, w którym stawia się przeciwwagę skrajności" – mówiła na briefingu w Sejmie Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że celem będzie odzyskanie wyborców, którzy nie chcą już głosować. Stwierdziła, że do nowego klubu dołączy 18 polityków (w tym czterech z pięciu senatorów partii). Inni rozłamowcy mówili z kolei, że tworzą "klub bez kagańca". Dodali też, że nie podoba im się zwrot nowej przewodniczącej w lewo i ataki na biznes.
Aleksandra Leo powiedziała, że nowy klub stworzy "nową jakość w polskiej polityce". Nie będzie w nim też podziału "na lepszych i gorszych". Nie będzie również gorszego traktowania ludzi, którzy przyszli do Polski 2050 później, z innych ugrupowań. Ryszard Petru z kolei zapewnił, że nowy klub pozostaje lojalnym członkiem koalicji rządzącej.
Z kolei Joanna Mucha, jak informuje RMF FM, także odchodzi z Polski 2050. Nie dołączy jednak do nowego klubu, a pozostanie posłanką niezależną.
Politycy, którzy odchodzą z partii, tłumaczą, że to reakcja na uchwałę Rady Krajowej ugrupowania. Uchwała przyjęta tego dnia przez Radę przewiduje zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych.
Sprawę rozłamu skomentował na konferencji prasowej premier. – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska zapewniły mnie, że pozostaną lojalne wobec rządu i Koalicji 15. października; większość parlamentarna pozostanie stabilna do następnych wyborów – wyjaśnił Donald Tusk.