Ceny ropy i gazu rosną po atakach na infrastrukturę energetyczną na Bliskim Wschodzie

Ropa drożała w czwartek rano po tym, jak w środę Izrael zaatakował złoża gazowe Iranu, a Iran przeprowadził atak na infrastrukturę LNG w Katarze. Jednocześnie pogłębia się różnica między ceną ropy WTI a ropą Brent.

Ropa Brent około godz. 8.12 drożała o 6,92 proc. do 114,81 dolara za baryłkę.

O tej samej godzinie cena ropy WTI rosła o 1,26 proc. do 97,53 dolara za baryłkę.

W środę różnica między ceną WTI a Brent była już najwyższa od 2015 r. i wynosiła 12 dolarów – podaje Reuters. W czwartek rano spread wzrósł do poziomu około 17 dolarów. WTI (West Texas Intermediate) to surowiec wydobywany w USA. Brent to ropa ze złóż na Morzu Północnym, w relacji do której często wyceniany jest surowiec z innych europejskich złóż, Afryki oraz Bliskiego Wschodu.

Gaz drożeje po atakach

W czwartek rano mocno rosły także ceny gazu. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) były na poziomie 71,47 euro za MWh, wyżej o 30,76 proc., po wcześniejszym wzroście o 35 proc.

„W zasadzie dostawy LNG z Kataru mogłyby być niedostępne przez miesiące, a w najgorszym wypadku nawet przez lata. Dla rynku gazu kryzys nie skończy się tylko dlatego, że skończy się wojna i Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta" – skomentował środowy atak na katarską infrastrukturę LNG Arne Lohmann Rasmussen, główny analityk AS Global Risk Management Ltd.

Infrastruktura energetyczna na Bliskim Wschodzie pod ostrzałem

Izrael uderzył w środę w irańskie złoże South Pars, największe złoże gazu na świecie. Po tym Iran przeprowadził w środę atak na instalację gazową Ras Laffan w Katarze. Po ataku wybuchł pożar. Władze Kataru podały, że udało się go opanować, ale spowodował on znaczne straty. Obiekt Ras Laffan, należący do QatarEnergy, dostarcza około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG).

Prezydent USA Donald Trump podał, że USA nie wiedziały wcześniej, że Izrael planuje atak na South Pars. Dodał, że w atak nie był zaangażowany Katar. Trump zadeklarował także, że Izrael nie przeprowadzi kolejnych ataków na South Pars, „chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar".

Wstrzymana została także praca terminala gazowego Habshan w emiracie Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA). W okolicy spadły odłamki pocisku, który został udanie przechwycony przez obronę powietrzną ZEA – poinformowało w czwartek biuro prasowe Abu Zabi.

„Rynek wciąż chyba nie w pełni wycenia ryzyko związane z tym, jak szybko sytuacja przeradza się w bezpośrednie uderzenia w szerszą infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej. Jest ryzyko, że 120 dolarów za baryłkę ropy to nie będzie pułap cen, a punkt wyjścia. Wzrost notowań ropy Brent do 140–160 dolarów za baryłkę wcale nie będzie szaleństwem" – skomentował Haris Khurshidm, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.

Źródło: PAP/XYZ. Tekst zaktualizowano o informację o cenach gazu.