Były szef Intela w Polsce stworzył technologiczny holding. BearLake mierzy w 1 mld zł przychodów w trzy lata
Zamiast budować od zera startup czy korporację, Michał Dżoga postawił na integrację rentownych spółek technologicznych tworzonych przez polskich przedsiębiorców. Wspólnie oferują wsparcie dla firm i administracji w obszarach takich jak AI, energia i cyberbezpieczeństwo. W planach BearLake jest także łączenie globalnych inwestorów z lokalnym biznesem.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym jest holding Bearlake Group i jak ma funkcjonować.
- Jaką lukę rynkową chce wypełnić.
- Jak eksperci oceniają gotowość Polski do obsługi dużych inwestycji zagranicznych.
Kariera „wiecznego menedżera” nie jest dla każdego. Marcin Czyczerski po latach zarządzania m.in. CCC założył rok temu ze wspólnikami butikową firmę doradczo-wdrożeniową: GCG Partners.
Na projekt z większym rozmachem zdecydował się Michał Dżoga, który po rezygnacji ze stanowiska dyrektora zarządzającego Intela w Polsce stworzył z Maxem Dropińskim i grupą polskich przedsiębiorców technologiczny holding BearLake Group. Projekt, uruchomiony w listopadzie 2025 r., od początku ma ambitne cele.
– Na start połączyliśmy osiem polskich spółek o łącznych przychodach przekraczających 500 mln zł. W ciągu trzech lat chcemy je zwiększyć do ponad 1 mld zł. Firmy zatrudniają ponad 200 osób i są rentowne, a ich łączny wynik EBITDA wynosi ok. 45 mln zł – mówi Michał Dżoga, prezes i współzałożyciel BearLake Group.
To kolejny przykład odejścia z globalnej korporacji technologicznej w Polsce. W ostatnim czasie podobne decyzje podjęły m.in. Dominika Bettman z Microsoftu oraz Magdalena Kotlarczyk z Google Polska.
Odejście z Intela po 16 latach
Michał Dżoga był związany z Intelem przez ponad 16 lat, a stanowisko szefa polskiego oddziału objął w 2023 r. Podkreśla, że nie odcina się od tego doświadczenia.
– Przychodzi jednak moment, kiedy chce się wykorzystać zdobyte kompetencje do stworzenia czegoś nowego. W moim przypadku to nie tylko własny biznes, ale próba wzmocnienia Polski – tłumaczy Michał Dżoga.
Zwraca uwagę, że polska gospodarka należy dziś do 20 największych na świecie, a kraj dysponuje zarówno firmami o globalnych ambicjach, jak i tysiącami wysoko wykwalifikowanych specjalistów.
– Chcę sprawdzić, czy połączenie tego potencjału z rosnącym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych może przynieść zwielokrotnienie korzyści dla kraju. Dlatego zamiast budować startup od zera zdecydowałem się na holding oparty na sprawdzonych spółkach – dodaje twórca BearLake Group.
Między korporacją a zwinnością
Dla decyzji o odejściu byłego szefa Intela w Polsce znaczenie miała także potrzeba większej zwinności. Podkreśla, że dla menedżera praca w dużej korporacji oznacza funkcjonowanie w ramach rozbudowanego mechanizmu.
– Codziennie zderza się on tam z budowanymi przez dekady procesami i modelem biznesowym. W BearLake możemy wdrażać nowe pomysły niemal natychmiast, modyfikować plany lub z nich rezygnować. W globalnej organizacji nawet krok w tył wymaga czasu – mówi Michał Dżoga.
Przyznaje jednocześnie, że nowa rola oznacza konfrontację z innym podejściem do pracy. Amerykańska kultura organizacyjna, do której się przyzwyczaił, nie jest w Polsce standardem. Jego zdaniem to właśnie zderzenie różnych perspektyw sprzyja powstawaniu najlepszych rozwiązań.
Fabryki nie będzie, ale sukces jest i tak
Gdy w 2010 r. Michał Dżoga dołączał do Intela, firma zatrudniała w Polsce kilkuset pracowników. Dziś działa tu jej największe centrum badawczo-rozwojowe w Europie, tworzone przez ok. 3 tys. osób.
W 2023 r. koncern ogłosił budowę pod Wrocławiem Zakładu Integracji i Testowania Półprzewodników – inwestycji o wartości ok. 4,6 mld dolarów, która miała być największą bezpośrednią inwestycją zagraniczną w historii Polski. Projekt został jednak najpierw zamrożony, a w 2025 r. ostatecznie anulowany w wyniku zmian w globalnej strategii firmy.
– Mówiąc o ostatnich latach w Intelu, wolę koncentrować się na tym, co udało się osiągnąć. Sam wybór Polski jako lokalizacji był przełomowy. Firma analizowała 90 miejsc w Europie, a proces trwał około dwóch lat. Zwycięstwo Polski to ogromny sukces – podkreśla Michał Dżoga.
Zaznacza, że była to zasługa zarówno zespołu Intela w Polsce, jak i administracji publicznej – na poziomie centralnym i lokalnym.
– Informacja o tej inwestycji obiegła świat i skierowała uwagę inwestorów technologicznych na Polskę w skali, jakiej wcześniej nie było. Od tego momentu nasz kraj regularnie pojawia się w międzynarodowych raportach jako atrakcyjna lokalizacja dla projektów high-tech – dodaje Michał Dżoga.
Zdaniem eksperta
Polska gotowa do współtworzenia wielkich projektów
Docelowy model zakłada partnerską współpracę przy takich inwestycjach. Gdy TSMC budował fabrykę w Dreźnie, stworzył joint venture z lokalnymi firmami, m.in. Boschem i Infineonem. Polska nie jest jeszcze na tym etapie, ale wśród rodzimych przedsiębiorstw rośnie świadomość własnych kompetencji i roli w budowie całego ekosystemu.
Podczas misji gospodarczych z PAIH w Arabii Saudyjskiej i Wielkiej Brytanii wyraźnie widać rosnące znaczenie „local content”. W tym obszarze dostrzegam największy przełom związany z planowaną inwestycją Intela. Przed nami jednak jeszcze dużo pracy, by w pełni to wykorzystać.
Połączenie ekspertów i przedsiębiorców
Prezes BearLake Group podkreśla, że rosnące zainteresowanie inwestorów, w połączeniu z doświadczeniem zdobytym przy przygotowaniu tak złożonych projektów jak inwestycja Intela, może przełożyć się na realny sukces.
– Mamy dziś większe ambicje w przyciąganiu inwestycji do Polski – i są one uzasadnione. Nie chcemy już być postrzegani jako źródło taniej siły roboczej, lecz jako kraj wykwalifikowanych specjalistów pracujących nad innowacjami – mówi Michał Dżoga.
Holding powstał we współpracy z przedsiębiorcami – głównymi udziałowcami spółek wchodzących w jego skład: Marcinem Staniewskim, Tomaszem Wojewodą i Bartoszem Parszewskim – oraz Maxem Dropińskim.
– Max to doświadczony lider technologiczny, od blisko 20 lat realizujący strategiczne projekty high-tech na całym świecie i odpowiedzialny za pozyskiwanie kluczowych inwestycji do Polski. To także ekspert w obszarze półprzewodników i AI, zaangażowany w budowę europejskiej „Doliny Krzemowej” na styku Polski, Niemiec, Czech i Słowacji – podkreśla Michał Dżoga.
Łączenie globalnych inwestorów z lokalnym biznesem
Jednym z celów BearLake jest wypełnienie luki polegającej na tym, że zagraniczni inwestorzy wchodzący do Polski opierają się głównie na globalnych łańcuchach dostaw. Tymczasem – tam, gdzie to możliwe – powinni szerzej angażować lokalne firmy i wykorzystywać polski kapitał oraz know-how.
– Już przy projekcie Intela kładliśmy na to duży nacisk i chcemy to kontynuować. Łączymy globalnych inwestorów z polskimi przedsiębiorstwami. Max w ostatnim roku wielokrotnie odwiedzał Tajwan i Japonię, promując Polskę jako atrakcyjne miejsce dla inwestycji high-tech. W tym miesiącu bierzemy udział w misji gospodarczej do Korei Południowej – mówi Michał Dżoga.
Zespół zaangażował się również w projekt Centrum Stosunków Międzynarodowych – Leaders Forum powered by Poland w Davos. W najbliższym czasie planowane są pierwsze spotkania z przedstawicielami globalnych koncernów rozważających inwestycje w Europie.
Zdaniem eksperta
Niewykorzystany potencjał polskich podwykonawców
Polska ma solidne fundamenty – rosnącą bazę specjalistów, konkurencyjne koszty i coraz bardziej doświadczone firmy usługowe. Wciąż jednak nie w pełni wykorzystuje potencjał współpracy między globalnymi inwestorami a lokalnymi podwykonawcami. Brakuje spójnego podejścia do integracji tych środowisk oraz wsparcia w skalowaniu kompetencji polskich firm.
Każda nowa inwestycja wymaga dobrze przygotowanego zaplecza instytucjonalnego – od PAIH, przez samorządy, po Specjalne Strefy Ekonomiczne. Oferta musi być kompleksowa i dopracowana, bo inwestorzy oczekują dziś jednego: sprawnego, przewidywalnego procesu.
Wsparcie szeroko rozumianej transformacji cyfrowej
Poza rolą pośrednika między lokalnymi firmami a zagranicznymi inwestorami, BearLake koncentruje się na działalności operacyjnej spółek wchodzących w skład holdingu. Dobór biznesów ma charakter komplementarny – tak, by się wzajemnie uzupełniały, a nie konkurowały.
– Chcemy pokryć możliwie szeroki zakres transformacji cyfrowej, na każdym jej etapie. Bez niezależności energetycznej nie ma cyfrowego świata, dlatego w holdingu mamy spółkę rozwijającą rozwiązania w tym obszarze, w tym wielkoskalowe magazyny energii. Kluczowa jest także infrastruktura – stąd nasze kompetencje w zakresie zaawansowanych instalacji sieciowych, prywatnych sieci 5G czy rozwiązań serwerowych dla centrów danych – wyjaśnia Michał Dżoga.
Część sprzętową uzupełniają rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz własne oprogramowanie. Istotnym elementem oferty jest także sztuczna inteligencja.
– Dlatego pozyskaliśmy ekspertów rozwijających suwerenne technologie oparte na sztucznej inteligencji. Na początku roku dołączyła do nas dr Agnieszka Karlińska – jedna z czołowych inżynierek AI w Polsce – wraz z zespołem, który odegrał istotną rolę w tworzeniu polskich modeli językowych PLLuM. Chcemy wykorzystać to doświadczenie, by wspierać przedsiębiorców i administrację publiczną w skutecznym oraz bezpiecznym wdrażaniu sztucznej inteligencji – mówi szef BearLake Group.
Warto wiedzieć
Jakie firmy tworzą BearLake Group?
Maxto ITS – jeden z najszybciej rosnących integratorów technologicznych w Polsce. Realizuje zaawansowane projekty w obszarach infrastruktury IT, centrów danych, sieci, cyberbezpieczeństwa, sztucznej inteligencji, systemów komunikacyjnych oraz rozwiązań dla sektora ochrony zdrowia.
Maxto Technology – realizuje projekty teletechniczne, teleinformatyczne i elektroenergetyczne dla nowoczesnego, inteligentnego budownictwa. Łączy kompetencje wykonawcze i technologiczne, tworząc rozwiązania wspierające bezpieczną, efektywną i skalowalną infrastrukturę obiektową.
Maxto Consulting – spółka doradcza wspierająca przedsiębiorstwa w obszarze zarządzania, finansów i optymalizacji procesów operacyjnych. Pomaga organizacjom przekładać cele strategiczne na konkretne modele działania, zwiększające efektywność i gotowość do wzrostu.
Safe Energy Solutions – opracowuje rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa energetycznego dla przedsiębiorstw i infrastruktury krytycznej. Specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu systemów zasilania rezerwowego, magazynów energii, UPS (zasilaczy awaryjnych) i agregatów. Zapewnia pełne wsparcie: od doradztwa i projektu po serwis i utrzymanie.
QuanticaLab – spółka wyspecjalizowana w budowie i wdrażaniu systemów sztucznej inteligencji. Prowadzi organizacje przez cały proces transformacji AI – od strategii i oceny gotowości technologicznej, po wdrożenia i operacyjne wsparcie projektów. Łączy kompetencje eksperckie z praktyką wdrożeniową.
Nexcore – projektuje i wdraża zaawansowane rozwiązania informatyczne, w szczególności systemy oparte na sztucznej inteligencji wspierające automatyzację procesów i podejmowanie decyzji. Rozwija m.in. specjalistyczne systemy IT, rozwiązania Smart City oraz inteligentne systemy analityki wideo i bezpieczeństwa dla sektora publicznego oraz biznesu.
EC Vision – rozwija rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji dla przemysłu i administracji publicznej, ze szczególnym naciskiem na monitoring, analizę obrazu oraz systemy wspierające bezpieczeństwo i nadzór operacyjny. Tworzy technologie, które pomagają skuteczniej zarządzać infrastrukturą, zwiększać poziom bezpieczeństwa i usprawniać codzienne funkcjonowanie obiektów oraz procesów.
Trocon – firma technologiczna rozwijająca nowoczesne rozwiązania dla rynku transportowego, zwłaszcza w sektorze kolejowym. Specjalizuje się w projektowaniu, produkcji, wdrażaniu i integracji systemów informacji pasażerskiej oraz rozwiązań łączących transport, bezpieczeństwo oraz automatykę, w tym systemów detekcji ruchu pociągów.
Holding i spółki mogą przejmować
Rolą holdingu nie jest łączenie spółek w jeden organizm. Każda z nich ma działać niezależnie pod własną marką. Twórcy BearLake nie planują rozbudowanych struktur ani rewolucji w działalności firm portfelowych – ich celem jest koordynacja przepływu kompetencji i doświadczeń w obszarach wspólnych.
– Dziś BearLake tworzy kilkanaście osób, a docelowo będzie to maksymalnie kilkadziesiąt. Szukamy ekspertów w kluczowych dla wszystkich spółek obszarach, natomiast punktowe wzmocnienia firmy realizują samodzielnie. Dołączyły do nas osoby z różnych środowisk i to właśnie ta różnorodność ma być naszą siłą – mówi Michał Dżoga.
Cel podwojenia przychodów do 2028 r. opiera się przede wszystkim na organicznym rozwoju spółek. Dzięki wymianie kompetencji mogą one realizować większe projekty, których klienci nie chcą dzielić na mniejsze części.
– To pozwoli przyspieszyć wzrost każdej z naszych firm. Równolegle analizujemy także akwizycje w dwóch kierunkach – jeśli dana spółka wnosi wartość do holdingu lub może skorzystać na dołączeniu do niego – dodaje Michał Dżoga.
Zdaniem eksperta
Technologie przyszłości potrzebują energii
Dobrym przykładem jest Kraków. Otwarcie biura Creotech Instruments w Krakowskim Parku Technologicznym pokazuje, że sektor deeptech dostrzega tu dostęp do kompetencji, zaplecza naukowego i sprzyjające środowisko rozwoju.
Potencjał nadal nie jest jednak w pełni wykorzystywany. Wymaga to szybszego rozwoju infrastruktury energetycznej, większej przewidywalności procesów oraz dalszego wzmacniania współpracy między biznesem, samorządem i nauką.
Największym wyzwaniem pozostaje energetyka. Dla technologii przyszłości dostęp do energii staje się kluczowym zasobem – fundamentem dla centrów danych i przemysłu 4.0. Jeśli ten element zostanie domknięty, polski potencjał przestanie być jedynie obietnicą i zacznie przekładać się na realne efekty gospodarcze.
AI, cyberbezpieczeństwo i bezpieczeństwo energetyczne
Z rozwiązań wdrożonych przez spółki należące do BearLake – w ministerstwach, korporacjach i innych instytucjach – korzysta codziennie ponad 10 mln osób. Holding koncentruje się na trzech kluczowych obszarach technologicznych. Pierwszym z nich jest cyberbezpieczeństwo.
– Jego znaczenie rośnie wraz z niestabilną sytuacją geopolityczną i zwiększającą się liczbą ataków na systemy IT oraz infrastrukturę krytyczną. Dotyczy to zarówno firm, jak i administracji publicznej. Bez odpowiednich zabezpieczeń każda organizacja jest narażona na poważne ryzyko – podkreśla Michał Dżoga.
Drugim obszarem jest sztuczna inteligencja. BearLake skupia się na wdrożeniach wspierających ludzi i organizacje oraz zwiększających efektywność procesów. Podkreśla, że dysponuje kompetencjami pozwalającymi tworzyć i wdrażać suwerenne technologie odpowiadające realnym potrzebom rynku.
– Trzecim filarem jest bezpieczeństwo energetyczne. Transformacja energetyczna, związana z rozwojem odnawialnych źródeł energii, wymaga stabilizacji sieci, m.in. poprzez wielkoskalowe magazyny energii. Stawiamy na własne, suwerenne rozwiązania – zarówno technologiczne, jak i programowe – mówi Michał Dżoga.
Inteligentne miasta i duże moce obliczeniowe
Na tym ambicje holdingu się nie kończą. BearLake dysponuje wieloletnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu systemów smart city, łączących kompetencje infrastrukturalne, teletechniczne i AI – od inteligentnych systemów transportowych po monitoring wizyjny z analityką obrazu wspierającą bezpieczeństwo i płynność ruchu.
– W ramach grupy integrujemy CCTV [systemy nadzoru wideo dla określonej grupy użytkowników – red.], zaawansowaną analitykę wideo – detekcję zdarzeń, analizę natężenia ruchu czy systemy parkingowe – z rozwiązaniami teleinformatycznymi, centrami danych oraz platformami AI do analizy danych w czasie rzeczywistym. To pozwala miastom zarządzać infrastrukturą, bezpieczeństwem i transportem w sposób proaktywny, w modelu centralnego nadzoru – wyjaśnia Michał Dżoga.
W planach są także projekty związane z budową dużych mocy obliczeniowych w Polsce.
– Energia wciąż jest droga, ale jej dostępność w długim terminie będzie rosła, a miks energetyczny się poprawia. W wielu częściach Europy sytuacja wygląda dziś gorzej. Rozmawiamy z zagranicznymi partnerami zainteresowanymi inwestycjami w tym obszarze. Potrzebujemy suwerennych mocy obliczeniowych, zlokalizowanych w Polsce, zarządzanych przez polskich inżynierów i niezależnych od innych jurysdykcji – podkreśla Dżoga.
Zdaniem eksperta
Możemy grać w pierwszej lidze europejskiej
Polska ma dziś argumenty, by rywalizować o miejsce w pierwszej lidze europejskiej. Dysponuje dużą bazą specjalistów – dodatkowo wzmocnioną po 2022 r. napływem wykwalifikowanych kadr z Ukrainy – działa w stabilnym otoczeniu regulacyjnym UE i ma rosnącą grupę menedżerów z doświadczeniem w międzynarodowych korporacjach.
Koszty operacyjne, przy wysokim poziomie kompetencji, wciąż pozostają konkurencyjne wobec Europy Zachodniej. Polska ma też wieloletnie doświadczenie w obsłudze globalnych centrów usług wspólnych. To nie tylko kadry, ale gotowa infrastruktura procesowa i zarządcza, którą można szybko przystosować na potrzeby nowych inwestycji. Wreszcie warto podkreślić dynamicznie rosnące wydatki na obronność. Otwierają one zupełnie nową kategorię projektów technologicznych, w których Polska może odgrywać rolę nie podwykonawcy, lecz strategicznego partnera.
Są jednak obszary wymagające pilnej interwencji. Procedury administracyjne przy budowie inwestycji infrastrukturalnych – m.in. centrów danych – wciąż trwają zbyt długo. Drugi, równie palący problem to modernizacja sieci przesyłu energii. Centra danych wysokiej gęstości przeznaczone pod AI potrzebują jej w dużych ilościach. Zbudowanie infrastruktury umożliwiającej zapewnienie energii powinno stać się jednym z kluczowych priorytetów infrastrukturalnych naszego kraju.
Ponadto inwestorzy technologiczni mają coraz bardziej rygorystyczne cele ESG, a Polska wciąż opiera swój miks energetyczny na węglu. To realne ryzyko reputacyjne i kontraktowe. Modernizacja infrastruktury energetycznej wymaga dużego zaangażowania państwa, ale sama w sobie może stać się największym projektem infrastrukturalnym dekady – z multiplikującym efektem dla całej gospodarki.
Polska ma solidne fundamenty, by stać się jednym z kluczowych węzłów technologicznych w Europie. Pozostaje pytanie, jak szybko zdecydujemy się usunąć bariery, które ten potencjał wciąż hamują.
Główne wnioski
- Doświadczenie z Intela jako fundament nowej strategii. Michał Dżoga i Max Dropiński, założyciele BearLake Group, odpowiadali w Intelu m.in. za przygotowanie projektu budowy fabryki półprzewodników w Polsce. Podkreślają, że już sam wybór naszego kraju – mimo późniejszej rezygnacji z inwestycji – znacząco zwiększył jego rozpoznawalność wśród globalnych inwestorów technologicznych. Dziś chcą wykorzystać to doświadczenie, by wspierać napływ nowych projektów, ich obsługę oraz integrację z lokalnym biznesem, maksymalizując udział polskich podwykonawców.
- Duże ambicje młodej grupy. BearLake tworzy osiem polskich spółek działających w obszarze szeroko rozumianej transformacji cyfrowej. Zatrudniają ponad 200 osób, generują ok. 45 mln zł EBITDA i ponad 500 mln zł przychodów. W ciągu trzech lat holding planuje podwoić skalę działalności, głównie dzięki rozwojowi organicznemu i wymianie kompetencji, która ma ułatwić dostęp do większych kontraktów. Rozważane są także akwizycje – zarówno na poziomie holdingu, jak i poszczególnych spółek.
- Konkretne kompetencje i kierunki rozwoju. Rozwiązania wdrażane przez spółki BearLake są wykorzystywane codziennie przez ponad 10 mln użytkowników. Holding koncentruje się na trzech kluczowych obszarach: cyberbezpieczeństwie, sztucznej inteligencji oraz bezpieczeństwie energetycznym. Równolegle rozwija kompetencje w zakresie systemów smart city i planuje angażować się w projekty budowy dużych mocy obliczeniowych w Polsce.











