Zełenski: czekamy na wizytę wysłanników USA i zacieśniamy współpracę z Norwegią
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył we wtorek w Oslo, że Kijów nie otrzymał jeszcze potwierdzenia terminu wizyty amerykańskich wysłanników, ale nadal na nią czeka. Podkreślił, że przedstawiciele USA „byli już wiele razy w Moskwie”, dlatego powinni również przyjechać do Ukrainy.
Na konferencji prasowej Zełenski poinformował, że na początku kwietnia przeprowadził wideokonferencję z amerykańskimi rozmówcami wraz ze swoim zespołem. Jak zaznaczył, była to „pozytywna rozmowa”, podczas której padła deklaracja przyjazdu do Kijowa.
– Uważam, że to uczciwe, by przyjechali do nas, ponieważ byli już wiele razy w Moskwie. To ważny sygnał także dla naszego społeczeństwa, które trwa i walczy – powiedział.
Dodał, że obecnie uwaga strony amerykańskiej może być skupiona na Iranie i Bliskim Wschodzie.
Prezydent Ukrainy zaznaczył jednocześnie, że dla Kijowa kluczowe jest dalsze prowadzenie dialogu ze Stanami Zjednoczonymi, Europą oraz rozmów w formacie trójstronnym z udziałem Rosji.
Według wcześniejszych informacji z Kijowa, specjalni wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner mieli odwiedzić Ukrainę jeszcze w kwietniu, po prawosławnej Wielkanocy. Wizyta nie została jednak dotąd oficjalnie potwierdzona.
Po objęciu urzędu przez prezydenta Donald Trumpa administracja USA zapowiadała szybkie doprowadzenie do rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą. W lutym amerykańscy i ukraińscy negocjatorzy omawiali ambitny plan osiągnięcia porozumienia jeszcze w marcu, jednak źródła wskazywały, że termin ten jest mało realny z powodu sporu o kwestie terytorialne. Od wybuchu wojny między Izraelem i USA a Iranem rozmowy pokojowe między Kijowem a Moskwą z udziałem Waszyngtonu wyhamowały.
Ukraina wobec obaw o dostawy broni z USA zacieśnia współpracę z Norwegią
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył we wtorek na konferencji prasowej w Oslo, że obawia się opóźnień w dostawach broni przeciwlotniczej z USA. Jednocześnie podpisał z norweskim premierem porozumienie o pogłębionej współpracy, obejmującej m.in. produkcję ukraińskich dronów w Norwegii i wsparcie lotnicze.
Zełenski powiedział, że wojna na Bliskim Wschodzie może wpływać na tempo dostaw uzbrojenia dla Ukrainy, szczególnie rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot. Przyznał, że Kijów szuka także alternatywnych źródeł pozyskania takiego uzbrojenia.
– Mam nadzieję, że prezydent USA rozumie wszystkie konsekwencje ewentualnego wstrzymania dostaw lub podobnych decyzji. Mam nadzieję, że rozumie to nie tylko on, ale cały jego zespół – zauważył ukraiński przywódca.
Po rozmowach z premierem Jonasem Gahrem Stoere dwaj liderzy podpisali deklarację o zacieśnieniu współpracy w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa. Rząd w Oslo podał, że dokument obejmuje rozwój nowych technologii, zwiększenie produkcji zbrojeniowej i bliższą współpracę przemysłów obronnych obu państw.
Szczególną uwagę liderzy zwrócili na uruchomienie produkcji ukraińskich dronów na terytorium Norwegii. Stoere zapowiedział też współpracę przy zwiększaniu produkcji systemów przeciwlotniczych i amunicji.
Zełenski podkreślił, że ukraińskie doświadczenia w zwalczaniu irańskich dronów typu Shahed są już wykorzystywane na Bliskim Wschodzie i w regionie Zatoki Perskiej, a Kijów jest gotów dzielić się tym know-how również z europejskimi partnerami.
– Technologia rozwija się na Ukrainie bardzo szybko, a Ukraińcy uczą nas wiele o nowoczesnej wojnie – powiedział Stoere.
Premier dodał, że sześć przekazanych Ukrainie myśliwców F-16 przechodzi ostatnie przygotowania techniczne i po zakończeniu prac ma wejść do służby w ukraińskich siłach powietrznych.
Do Norwegii mają natomiast przyjechać ukraińscy instruktorzy wojskowi, którzy będą szkolić siły zbrojne tego kraju i przekazywać doświadczenia z wojny z Rosją. Ma to wesprzeć modernizację obrony i gotowość na sytuacje kryzysowe.
Wcześniej we wtorek Zełenski złożył wizytę w Berlinie, gdzie Ukraina i Niemcy uzgodniły pakiet porozumień obronnych wart 4 mld euro.
Źródło: PAP