PMI dla Polski. S&P: Presja inflacyjna w kwietniu gwałtownie rośnie
Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu za kwiecień 2026 r. wyniósł 48,8 pkt wobec 47,7 pkt odnotowanego miesiąc wcześniej. Presja inflacyjna w kwietniu gwałtownie rośnie w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie – podkreśliła w komentarzu do tego odczytu agencja S&P.
Prognoza zakładała odczyt na poziomie 47,7 pkt.
PMI waha się od 0 do 100, przy czym odczyt powyżej 50 wskazuje na ogólny wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem, a poniżej 50 – na ogólny spadek.
W kwietniu polski PMI pozostał poniżej neutralnego progu 50, wskazując na ogólne pogorszenie warunków biznesowych już dwunasty miesiąc z rzędu.
Największy wzrost wskaźnika kosztów od powstania badania w 1998 r.
– Sezonowo modyfikowany Wskaźnik kosztów produkcji podniósł się o ponad 17 punktów od lutego, co stanowi zdecydowanie największy wzrost odnotowany w ciągu dwóch miesięcy od powstania badania w 1998 r. – zauważył Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.
– Koszty produkcji w polskim przemyśle wzrosły w najszybszym tempie od maja 2022 r., czyli od pierwszych miesięcy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. W obliczu szybko rosnących kosztów producenci nie mieli wyboru i musieli podnieść własne ceny w najszybszym tempie od czerwca 2022 r. Stało się to pomimo dalszego spadku nowych zamówień w tym miesiącu, co pociągnęło za sobą spadek produkcji po krótkim wzroście odnotowanym w marcu – dodał
– Główny wskaźnik PMI nieznacznie wzrósł do najwyższego poziomu od trzech miesięcy, ale był to efekt wzrostu subindeksów związanych z podażą –ocenił Balchin.
S&P: inflacja kosztów produkcji, przyspieszony spadek nowych zamówień
Jak zauważa S&P Global, inflacja kosztów produkcji i cen wyrobów gotowych gwałtownie przyspiesza, osiągając najwyższy poziom od pierwszej połowy 2022 r. Równocześnie produkcja znów się kurczy w związku z malejącą liczbą nowych zamówień. Producenci przygotowują się na potencjalne niedobory, gromadząc zapasy surowców Presja inflacyjna w kwietniu gwałtownie rośnie w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie
Popyt był wciąż słaby, a kolejny spadek nowych zamówień doprowadził do ponownego obniżenia produkcji. W związku z wydłużającym się czasem realizacji zamówień producenci gromadzili zapasy surowców, aby zabezpieczyć się przed niedoborami. Perspektywy na najbliższe 12 miesięcy pozostały pozytywne, jednak ogólne nastroje spadły poniżej długoterminowej średniej.
Na odczyt głównego wskaźnika wpłynął przyspieszony spadek nowych zamówień. W kwietniu nowe zlecenia spadały trzynasty miesiąc z rzędu, w dodatku w szybszym tempie. Niektórzy respondenci wiązali ostatni spadek ze słabymi warunkami rynkowymi, niepewnością, niedoborami surowców, wyższymi cenami ropy, zmiennością rynku, a także z wpływem wojny na Bliskim Wschodzie.
Polscy producenci ograniczyli produkcję po raz jedenasty w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Tempo spadku było jednak niewielkie.
Według kwietniowych wyników badania wzrost kosztów surowców i transportu, będący skutkiem wojny na Bliskim Wschodzie, spowodował gwałtowne nasilenie presji kosztowej. Inflacja cen materiałów produkcyjnych przyspieszyła znacząco, osiągając najwyższy poziom od maja 2022 r., a miesięczny wzrost sezonowo modyfikowanego Wskaźnika kosztów produkcji był największy od stycznia 2011 r.
Polscy producenci przenieśli wyższe koszty na klientów, podnosząc ceny swoich wyrobów w najszybszym tempie od czerwca 2022 r. Ponadto miesięczny wzrost sezonowo skorygowanego indeksu był drugim pod względem wielkości wzrostem odnotowanym w historii badania.
W kwietniu odnotowano najsilniejszy od maja 2022 r. wzrost zapasów materiałów produkcyjnych w polskich fabrykach. Gromadzenie zapasów było wiązane głównie z niepewnością dotyczącą łańcuchów dostaw oraz niedoborami związanymi z wojną na Bliskim Wschodzie. Średni czas realizacji zamówień wydłużył się w największym stopniu od czerwca 2022 r.
W kwietniu zaległości produkcyjne zmalały w najszybszym tempie od lipca 2025 r., dając wyraz słabym warunkom rynkowym. W związku z tym producenci zredukowali zatrudnienie już dwunasty miesiąc z rzędu, i to w nieco szybszym tempie.
Mimo trudności polscy producenci optymistyczni
Pomimo obecnych spadków produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia polscy producenci oczekiwali wzrostu produkcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Pozytywne nastroje odzwierciedlały przewidywany wzrost nowych zamówień oraz ożywienie rynków. Respondenci badania spodziewali się również, że produkcję wesprą pozyskiwanie nowych klientów, wprowadzanie nowych produktów oraz zwiększenie mocy produkcyjnych. Ogólny poziom optymizmu biznesowego osłabł jednak do najniższego poziomu od pięciu miesięcy i był niższy od długoterminowej średniej serii, liczonej od 2012 r.
Czytaj także: Inflacja znowu w górę. Firmy ruszyły z podwyżkami cen