Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o stworzenie piramidy finansowej. Straty sięgają prawie 33 mln zł

Policja zatrzymała 51-letniego Marcina M. Jak twierdzą śledczy, mężczyzna stworzył piramidę finansową, opartą na kamieniach szlachetnych. Poszkodowanych jest ponad 200 osób, a straty sięgają 33 mln zł.

Według policji Marcin M. z woj. śląskiego działał od listopada 2019 r. do marca 2024 r. „Ze zgromadzonego przez śledczych materiału dowodowego wynika, że prowadząc kilka podmiotów gospodarczych, oferował różnego rodzaju produkty finansowe i inwestycyjne, w tym umowy o charakterze pożyczkowym, depozytowym oraz związane z nabyciem kamieni szlachetnych czy udziałów w spółkach" – czytamy w komunikacie policyjnym.

Śledczy uważają, że wprowadzał on w błąd klientów, przedstawiał fałszywe informacje dotyczące bezpieczeństwa inwestycji i zysków z niej. A to z kolei skłaniało ludzi do przekazywania mu znacznych kwot pieniędzy. Marcin M. budził zaufanie, bo jest ekspertem w dziedzinie diamentów.

Po zatrzymaniu policjanci zabezpieczyli majątek podejrzanego o wartości prawie 21,5 mln zł. To nieruchomości, udziały w spółkach, drogie obrazy oraz diamenty i biżuteria. Majątek ten może posłużyć do częściowego zabezpieczenia roszczeń poszkodowanych.

Marcin M. usłyszał w prokuraturze w Lublinie zarzuty oszustwa na szkodę wielu osób oraz prowadzenia nielegalnej działalności bankowej. Nie trafił jednak do aresztu – dostał policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Zatrzymano mu paszport i wyznaczono poręczenie majątkowe w kwocie miliona złotych. Grozi mu do 25 lat więzienia. Według śledczych podejrzany nie przyznał się do winy.