NanoAnaliza

Geopolityka podnosi koszt długu. Polska wśród bardziej wrażliwych krajów UE

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jak atak USA na Iran wpłynął na postrzeganie rentowności obligacji państw? Działają dwie główne siły, ale w przeciwnym kierunku. Pierwszy to ucieczka kapitału do bezpiecznych przystani (safe haven), które wpływają na ich spadek. Z drugiej strony, spodziewany wzrost inflacji powoduje wzrost rentowności. Im dłużej przeciąga się kryzys, tym bardziej dominuje ten drugi efekt. Jest on oczywiście silniejszy dla krajów importujących energię.

Wzrost rentowności: zmiany bezwzględne

Tytułowa grafika prezentuje zmiany rentowności 10-letnich obligacji od czasu wybuchu wojny w Iranie (28 lutego 2026 r.) w pkt proc. dla wybranych krajów UE. Ze względu na liczne eskalacje i deeskalacje wybrałem koniec kwietnia za punkt końcowy analizy. Największe przyrosty w tym czasie nastąpiły w Rumunii (1,1 pkt proc.), Polsce (0,8 pkt proc.), Słowacji oraz Włoszech (po 0,6 pkt proc.).

Średnia dla krajów wyniosła 0,45 pkt proc. Zaburzona jest ona nieco przez Węgry, w których w analizowanym czasie (12 kwietnia) odbyły się wybory. Spowodowało to znaczący spadek rentowności węgierskiego długu. Szczególnie w wymiarze relatywnym, czyli w porównaniu do innych krajów.

Nie tylko wojna

Przypadek węgierski uwidacznia pewne uproszczenie tak prostego porównania. W badanym okresie doszło do większej liczby zdarzeń, które miały wpływ na rentowności długu. Jednym z takich czynników były np. zmiany stóp procentowych banków centralnych. Dla przykładu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) w Polsce złagodziła politykę pieniężną w marcu o 25 pkt bazowych. Część krajów utrzymała je zaś na niezmienionym poziomie. Obniżka stóp, co do zasady, powinna wpływać na obniżenie rentowności obligacji. O ile nie została oczywiście w pełni wyceniona przed decyzją rynku. A ten był podzielony w przypadku obniżki stóp. Podejrzewać zatem można, że wzrost rentowności bez decyzji RPP w Polsce byłby jeszcze wyższy.

Innym istotnym zdarzeniem, które miało miejsce w tym czasie była publikacja wyników sektora rządowego i samorządowego za 2025 r. oraz oficjalne prognozy na ten rok. Większy niż oczekiwany przez rynek deficyt (lub dług) mógł podnieść rentowności a niższy je obniżyć. Problemy polityczne związane z konsolidacją fiskalną w Rumunii, które poskutkowały wotum nieufności dla premiera, pojawiły się już po okresie objętym analizą.

Zaprezentowany zatem wykres wskazuje zatem w uproszczeniu (bez kontroli innych czynników) wpływ i siłę szoku geopolitycznego na rentowności obligacji. Zauważyć można jednak kilka prawidłowości. Wzrost rentowności obligacji był najwyższy w krajach o wysokim deficycie (jak w Rumunii, Polsce i Słowacji). A także tych o relatywnie wysokim długu publicznym (Grecja, Włochy) lub obu tych zmiennych (Finlandia).

Wzrost rentowności: zmiany względne

Obecność Czech w czołówce wynika z relatywnie wysokiego poziomu rentowności w tym kraju. Generalnie, jest on wyższy w większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej, niebędących w strefie euro. Wynika to m.in. z niższego poziomu stóp procentowych w krajach unii monetarnej.

Jeśli pokażemy zmianę względną rentowności obligacji (w proc.) w odróżnieniu od zmiany bezwzględnej (w pkt proc.), to Czechy ze swoim niskim długiem i deficytem lądują na dole stawki. Polska jest powyżej średniej (bez Węgier, 14,7 proc.), ale różnica w tym ujęciu jest mniej wyraźna niż na tytułowym wykresie. Warto zauważyć, że w USA ten wzrost był niższy (10,9 proc.). Wynika to zarówno z roli bezpiecznej przystani, jak i tamtejszych zasobów ropy.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Konkluzja jest taka, że Polska jest relatywnie bardziej narażona na wzrost rentowności obligacji przy okazji szoków makroekonomicznych. Oczywiście, skala obecnego szoku jest nieporównywalna z tym, który miał miejsce w latach 2007-2008 czy kryzysu zadłużeniowego w strefie euro.

Koszty obsługi długu na tle UE i z perspektywy lat

Generalnie, Polska relatywnie – względem innych krajów – wydaje więcej na obsługę długu. W 2025 r. było to 2,5 proc. PKB, a na ten rok rząd zakłada 2,7 proc. PKB. To pochodna – w uproszczeniu – stosunkowo wysokich rentowności z umiarkowanym (ale rosnącym) długiem.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Z perspektywy historycznej obecny poziom kosztów obsługi długu w Polsce jest na średnim poziomie. Większy był przez cały okres po transformacji aż do naszej akcesji do UE. Ponownie wzrósł do 2,7 proc. PKB w 2012 r. Z drugiej strony, w ostatnich latach powiększa się różnica między kosztami obsługi długu w Polsce i w UE.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny