Polska i Rumunia „twierdzami” wschodniej flanki NATO
Polska i Rumunia chcą wzmacniać współpracę wojskową, rozwijać przemysły obronne i wspólnie odpowiadać za bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.
Podczas spotkania w Bukareszcie prezydenci Karol Nawrocki i Nicusor Dan podkreślili także dalsze wsparcie dla integracji Mołdawii z Unią Europejską oraz sceptycznie ocenili deklaracje Władimira Putina o końcu wojny w Ukrainie.
We wtorek w pałacu Cotroceni w Bukareszcie odbyło się spotkanie prezydenta Polski Karola Nawrockiego z prezydentem Rumunii Nicusorem Danem. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim bezpieczeństwa regionalnego, współpracy wojskowej oraz przygotowań do środowego szczytu Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9), który obaj przywódcy poprowadzą wspólnie w rumuńskiej stolicy.
Podczas konferencji prasowej Karol Nawrocki podkreślił, że Polska i Rumunia odgrywają kluczową rolę w obronie NATO przed zagrożeniem ze strony Rosji. Jak zaznaczył, oba państwa są dziś najważniejszymi punktami strategicznej odpowiedzialności Sojuszu na wschodniej flance.
– Zarówno Polska na północy, jak i Rumunia na południu są twierdzami na wschodniej flance NATO – powiedział polski prezydent. Dodał, że Warszawa i Bukareszt ponoszą „największy ciężar odpowiedzialności za obronę Europy przed Rosją”.
Czytaj również: Nietypowy sojusz postkomunistów i skrajnej prawicy obalił proeuropejski rząd Rumunii
Nawrocki poinformował, że rozmowy dotyczyły także współpracy przemysłów obronnych obu państw. Wśród omawianych tematów znalazła się budowa regionalnych łańcuchów dostaw oraz uproszczenie międzynarodowych procedur, które mają ułatwić współpracę polskich i rumuńskich firm zbrojeniowych.
Prezydenci zwrócili również uwagę na rosnące zagrożenia hybrydowe na Morzu Bałtyckim i Morzu Czarnym. Jak podkreślili, infrastruktura krytyczna w obu regionach staje się celem ataków inspirowanych przez Rosję, dlatego konieczna jest wymiana doświadczeń i ściślejsza koordynacja działań bezpieczeństwa.
Wsparcie dla Mołdawii i przygotowania do szczytu B9
Nicusor Dan przypomniał, że Bukareszteńska Dziewiątka jest wspólną inicjatywą Polski i Rumunii, powołaną w 2015 roku. Zapowiedział, że środowy szczyt ma służyć uzgodnieniu wspólnego stanowiska państw regionu przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze.
Rumuński prezydent podkreślił także strategiczne znaczenie relacji z Polską. Przypomniał, że od lat rumuński kontyngent wojskowy stacjonuje w Polsce, a polscy żołnierze służą w rumuńskiej Krajowej. W środowym spotkaniu B9 mają uczestniczyć również przedstawiciele państw nordyckich, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, reprezentanci Departamentu Stanu USA oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Jednym z głównych tematów rozmów była również sytuacja Mołdawii. Obaj przywódcy zadeklarowali dalsze wsparcie dla Kiszyniowa w procesie integracji z Unią Europejską, zarówno w obszarze militarnym, jak i instytucjonalnym. – Polska będzie wspierać wszystkie państwa w Europie i na całym świecie, które uniezależniają się od Federacji Rosyjskiej – oświadczył Nawrocki.
Czytaj również: Zjednoczenie Mołdawii z Rumunią. Retoryka czy realny wariant
Prezydenci zostali też zapytani o słowa Władimira Putina, który ocenił, że wojna w Ukrainie „zmierza ku końcowi”. Zarówno Nawrocki, jak i Dan wyrazili sceptycyzm wobec tych deklaracji. Wskazywali jednocześnie na analizy mówiące o pogarszającej się sytuacji rosyjskich wojsk na froncie oraz słabnącej kondycji rosyjskiej gospodarki.
Karol Nawrocki zaznaczył, że priorytetem pozostaje osiągnięcie „sprawiedliwego i trwałego pokoju”, w którym jasno zostanie wskazane, kto był agresorem, a kto ofiarą wojny. Z kolei Nicusor Dan odniósł się do kryzysu politycznego w Rumunii i rozpadu koalicji rządowej. Zapewnił jednak, że kraj pozostanie na kursie prozachodnim i proeuropejskim.
W czwartek polski prezydent ma udać się do miejscowości Timiu de Sus w Karpatach, gdzie weźmie udział w polowej mszy świętej przy historycznym ołtarzu leśnym zbudowanym w 1940 roku przez polskich żołnierzy internowanych w Rumunii po kampanii wrześniowej. Ołtarz został odnowiony w 2022 roku przy wsparciu polskiej ambasady w Bukareszcie i żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego stacjonujących w Rumunii.
Źródło: PAP