Kategorie artykułu: Biznes Newsy Technologia

Gigant z Niemiec tworzy w Polsce hub. HelloFresh: szukamy najlepszych na świecie, nie najtańszych

Assaf Ronen budował centra technologiczne dla Microsoftu i Amazona. Dziś szuka ekspertów obytych ze sztuczną inteligencją dla globalnego foodtechu. Warszawa była dla niego oczywistym kierunkiem, jest gotów do wielomilionowej inwestycji. Stu specjalistów z dużym doświadczeniem do końca roku to dopiero początek.

Assaf Ronen, członek zarządu HelloFresh Group
Assaf Ronen, członek zarządu HelloFresh Group, postawił na Polskę nie dlatego, że może tu rekrutować kilka procent taniej. Wierzy, że znajdzie tylu specjalistów IT, ilu potrzebuje. Fot. materiały prasowe/HelloFresh

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak dużą firmą jest HelloFresh i dlaczego otwiera kolejny hub technologiczny.
  2. Co przesądziło o wyborze Polski na jego lokalizację i jak duże plany z tym wiąże spółka.
  3. Jaką szansę na rynku pracy dla początkujących tworzy szybki rozwój sztucznej inteligencji.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Centrów usług biznesowych nie powstaje już w Polsce tyle, co przed laty, a wyhamowała także dynamika zatrudnienia. Coraz bardziej liczy się jakość lokalnych zespołów i realizowanych projektów kosztem taniego outsourcingu prostych procesów. Polska pozostaje w gronie TOP20 największych eksporterów zaawansowanych usług biznesowych i notuje wśród nich najszybszy wzrost.

Potencjał naszego kraju dostrzegają dotychczasowi oraz nowi inwestorzy, i to działający globalnie. Cisco zapowiedziało w styczniu powiększenie centrum B+R w Krakowie kosztem ponad 200 mln zł. Natomiast na Warszawę postawił niemiecki foodtech HelloFresh. To lider globalnego rynku gotowych zestawów do samodzielnego przygotowania posiłków, liczący przychody w miliardach euro.

100 specjalistów do końca roku, za kilka lat może setki

HelloFresh zarejestrował spółkę w Polsce, konkretnie we Wrocławiu, w 2025 r. Na koniec grudnia zatrudniał w naszym kraju czterech pracowników. W ostatnim czasie wzmógł wysiłki. Ma otwartą rekrutację na ponad 30 stanowisk.

– Firma zaczęła kilka lat temu poważnie myśleć o zatrudnianiu w Polsce. Na początku otworzyła biuro we Wrocławiu i budowała bardziej administracyjny zespół. Gdy dołączyłem w kwietniu 2025 r. i przyjrzałem się projektowi, uznałem go za strategiczny. Jeśli chcemy tworzyć w Polsce hub, to musimy rozwijać w nim autorskie technologie. A mimo całej mojej sympatii do Wrocławia, najlepszym miejscem na to jest Warszawa – mówi Assaf Ronen, członek zarządu HelloFresh Group odpowiedzialny globalnie za technologię.

W sektorze technologicznym pracuje od lat 90. Był m.in. dyrektorem generalnym Microsoftu i wiceprezesem Amazonu – obie firmy mają w Polsce centra technologiczne. Dziś koordynuje podobną inwestycję HelloFresh. Deklaruje, że będzie znacząca. Większa niż kilka milionów euro.

– W najbliższych tygodniach będziemy mieli coraz więcej ofert pracy w Warszawie. W dającej się przewidzieć przyszłości planujemy rekrutować w tym mieście więcej technologicznych specjalistów niż gdziekolwiek indziej. Na razie mamy ich poniżej 20, bo zaczęliśmy rekrutować intensywnie prawie dwa miesiące temu, ale do końca roku mierzymy w 100. I zamierzamy już tylko rosnąć. Nie chcę podawać konkretnych liczb, ale chcę stworzyć istotny hub technologiczny z setkami ludzi odpowiedzialnymi za produkty zapewniające nam globalny sukces – mówi Assaf Ronen.

Warto wiedzieć

Technologiczny gigant wystrzelił po pandemii

Założony w 2011 r. HelloFresh wyrósł na globalnego lidera dostaw zestawów do przygotowania konkretnych posiłków oraz produktów gotowych do spożycia. Już rok po starcie wyszedł za granicę, a dziś działa na 16 rynkach w różnych częściach świata pod ośmioma markami. Realizuje rocznie ok. 100 mln zamówień z prawie 1 mld posiłków.

Spółka zadebiutowała na giełdzie we Frankfurcie w 2017 r. Zebrała od inwestorów ok. 300 mln euro przy wycenie 1,7 mld euro. Akceleratorem jej wzrostu okazała się pandemia COVID-19, gdy ludzie ograniczali fizyczne zakupy spożywcze i wyjścia do restauracji. W szczycie 2021 r. giełdowa kapitalizacja HelloFresh osiągnęła kilkanaście miliardów euro. Obecnie to ok. 640 mln euro (ok. 2,7 mld zł po bieżącym kursie).

W 2020 r. liczba aktywnych klientów grupy skoczyła z 2,97 do 5,29 mln. Przełożyło się to na podwojenie przychodów do 3,7 mld euro i jedenastokrotny wzrost skorygowanego zysku EBITDA do 505,2 mln euro. Pod względem sprzedaży najlepszy był jak dotąd 2024 r.: 7,7 mld euro. W 2026 r. spółka spodziewa się ok. 6,5 mld euro przychodów i 375-425 mln euro skorygowanego zysku EBITDA.

HelloFresh jak dotąd nie spróbował sił w Polsce. Choć nie łączy otwarcia technologicznego hubu z rozpoczęciem operacyjnej działalności, nie wyklucza tego w przyszłości. Nikt inny nie odniósł w naszym kraju sukcesu w tym obszarze. Próbowała m.in. Yesha, ale wygasiła działalność z końcem 2025 r.

Zamiast tego gwałtownie rozwinął się rynek kateringu dietetycznego. PMR Market Experts szacują jego wartość już na ok. 4 mld zł, a dynamikę wzrostu na kilkanaście procent. W tym roku branża może doczekać się pierwszego miliardowego biznesu. To Kuchnia Vikinga, która planuje ogromne inwestycje.

XYZ

Kolejny hub technologiczny konsekwencją transformacji

Otwarcie nowego hubu technologicznego wynika z transformacji, jaką przechodzi HelloFresh. Zakłada ona przeniesienie punktu ciężkości w swoim biznesie z dostarczania żywności na wykorzystanie technologii. Z fizycznego produktu na cyfrowe narzędzia.

– Naszym celem jest na zawsze zmienić sposób, w jaki ludzie się odżywiają. Przez ostatnie 20-30 lat niewiele rzeczy pozostało niezmiennych mimo technologicznego postępu. Jedną z nich jest to, że przygotowuję obiad mniej więcej w ten sam sposób jak moja mama. Pora to zmienić. Przechodzimy więc z bycia firmą „foodtech” na „techfood”. Podobnie jak Amazon nigdy nie był tak naprawdę sprzedawcą detalicznym opartym na technologii. Zawsze był mentalnie biznesem technologicznym, który niestety dla sieci handlowych, postanowił wykroić dla siebie kawałek ich tortu – wyjaśnia Assaf Ronen.

W związku z tym potrzebuje w firmie największych talentów technologicznych, wystarczająco blisko jednej z dwóch siedzib firmy: w Berlinie i Nowym Jorku.

– Gdy spojrzeliśmy na mapę, Warszawa wydała się oczywistym kierunkiem pod względem nie tylko dostępu do świetnych specjalistów, ale też kultury innowacji, ciężkiej pracy itd. Polska ogólnie, a w szczególności Warszawa, jest dla nas idealnym miejscem na największy hub technologiczny – mówi członek zarządu HelloFresh.

Jeszcze w 2019 r. HelloFresh zatrudniał 4,5 tys. osób. Pięć lat później było ich już 21,8 tys. W ostatnim czasie redukuje zespół w części krajów, najmocniej w USA. Globalnie zatrudnienie spadło do 19 tys. w 2025 r. i do ponad 18 tys. obecnie. Obszar technologiczny pozostaje jednak dla niego kluczowy. W trzech centrach – w Berlinie, Toronto i Nowym Jorku – ma ok. 1,1 tys. pracowników.

Zdaniem eksperta

Znaczenie Polski w jakościowych usługach rośnie

Decyzja HelloFresh o ulokowaniu centrum technologicznego w naszym kraju jest potwierdzeniem ewolucji, którą przechodzi sektor usług biznesowych. Polska przestaje pełnić jedynie funkcję zaplecza wspierającego, a staje się regionalnym hubem kompetencyjnym i technologicznym opartym na specjalizacji i wysokiej wartości dodanej. Głównym wyznacznikiem wzrostu sektora są dziś jakość i produktywność, a nie tylko liczba etatów.

Wraz ze specjalizacją sektora zmienia się charakterystyka inwestycji. Nowe centra zatrudniające ponad tysiąc osób wykonujących proste procesy – powstające w poprzedniej dekadzie – są zastępowane przez mniejsze, wyspecjalizowane jednostki. Dzięki transformacji sektora firmy obecne w Polsce od lat również coraz wyraźniej reinwestują, tworząc atrakcyjne miejsca pracy.

Od początku 2024 r. do pierwszego kwartału 2025 r. nowe centra odpowiadały za ok. 18,8 proc. całkowitego wzrostu zatrudnienia w sektorze. To oznacza, że ponad 80 proc. pojawiających się stanowisk powstaje dzięki reinwestycjom i rozszerzaniu kompetencji przez już obecne firmy.


Niemcy pozostają jednym z najważniejszych partnerów i inwestorów w naszym sektorze usług biznesowych. Firmy wywodzące się z tego kraju prowadzą w Polsce 172 centra (8,3 proc. wszystkich ośrodków), zatrudniając 35,2 tys. specjalistów (7,2 proc. ogólnego zatrudnienia). Do końca I kw. 2025 inwestorzy z kapitałem niemieckim uplasowali się na drugim miejscu pod względem liczby nowo otwartych centrów (osiem) oraz udziału w tworzeniu nowych miejsc pracy (10,6 proc.).

Ważnym impulsem przyspieszającym powstawanie najbardziej zaawansowanych miejsc pracy jest transformacja w kierunku procesów opartych na wiedzy, które stanowią już prawie 60 proc. wszystkich procesów realizowanych w centrach. Poza rosnącą specjalizacją motorami napędowymi polskiego sektora pozostają near-shoring i ally-shoring [przenoszenie działalności do bliskich i sojuszniczych państw – red.]. Nowe inwestycje tworzą prace w ramach wysokomarżowych, złożonych projektów w obszarach takich jak IT, AI, analiza danych, finanse, cyberbezpieczeństwo czy R&D. Potwierdzają to oferty rekrutacyjne zamieszczone przez HelloFresh.

Ponadto transformacja sektora sprawia, że polskie centra przestają być jedynie odbiorcą technologii. Zaczynają współtworzyć rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Sektor przygotowuje się na nadejście pokolenia „AI-native”, dla którego generatywna sztuczna inteligencja będzie naturalnym narzędziem pracy, zwiększającym innowacyjność i zwinność operacyjną.

Kompleksowe rozwiązania, a nie tani outsourcing

Polska przez lata była kojarzona z wysokimi kompetencjami informatycznymi w niskiej cenie. Od jakiegoś czasu tanio jest już raczej w krajach Azji Południowo-Wschodniej jak Indie, Wietnam czy Filipiny. Rodzimym firmom pozostało bronienie się jakością, bo stawki programistów zaczynają być porównywalne z zachodnioeuropejskimi.

– Nie wchodzimy do Polski, bo mogę znaleźć tu pracowników za stawkę o 5 proc. niższą niż gdzie indziej. Chodzi o znalezienie największych talentów z odpowiednim nastawieniem i gotowością do wdrażania generatywnej sztucznej inteligencji. Podejście bazujące na koszcie pracownika jest błędem. Największe firmy technologiczne wygrywają, bo zatrudniają najlepszych specjalistów. Gdybyś musiał przejść poważną operację, wybrałbyś dobrego lekarza czy taniego? W Polsce wciąż jest taniej niż w USA, ale nie szukaliśmy najtańszego miejsca w Europie. Szukaliśmy takiego, gdzie znajdziemy tyle utalentowanych osób, ile potrzebujemy – tłumaczy Assaf Ronen.

HelloFresh szuka w Polsce przede wszystkim tzw. seniorów, czyli osób z dużym doświadczeniem – w różnych obszarach. To oznacza, że potrzebuje ludzi do najbardziej zaawansowanych projektów, a nie optymalizacji prostych procesów.

– Nie wierzę w outsourcing, proste czynności można dziś zlecić agentom AI. Budujemy hub technologiczny odpowiedzialny za kompleksowe rozwiązania [tzw. end-to-end – red.]. Zespół będzie składać się z dyrektorów, inżynierów, menedżerów produktu itd. Budowałem i zarządzałem centrami technologicznymi dla Amazona i Microsoftu, więc wiem, że jedyną receptą na sukces jest ich kompleksowość. Tylko w ten sposób możesz przyciągnąć najlepszych specjalistów. Jeśli zapewnisz im świetne możliwości kariery, potraktują miejsce pracy jak drugi dom. Nie szukamy najemników, którzy przyjdą na pół roku i odejdą – mówi Assaf Ronen.

Zdaniem eksperta

Inwestycja w zespół zaawansowany technologicznie

Już na pierwszy rzut oka na rekrutacje otwarte przez HelloFresh widać, że firma nie buduje w Polsce klasycznego centrum „back office IT”. To raczej zaawansowany hub produktowo-technologiczny. Po samych nazwach stanowisk można wywnioskować, że HelloFresh szuka bardzo doświadczonych specjalistów – m.in. z obszaru platform engineering, data, machine learning, cyberbezpieczeństwa czy architektury systemów. To profile typowe dla organizacji rozwijających własne, skalowalne produkty cyfrowe działające globalnie, a nie jedynie lokalne wsparcie operacyjne.

Co istotne, HelloFresh jest dziś już bardziej firmą technologiczno-logistyczną niż klasycznym foodtechem. Jego model biznesowy opiera się na bardzo zaawansowanej analityce danych i automatyzacji – od prognozowania popytu i ograniczania marnowania żywności, przez personalizację ofert, po zarządzanie globalnym łańcuchem dostaw i infrastrukturą obsługującą miliony klientów.

Ciekawy jest też sam moment inwestycji. W ostatnich latach Polska bardzo mocno awansowała z rynku „outsourcingowego” do roli pełnoprawnego centrum R&D [badań i rozwoju – red.] dla globalnych firm technologicznych. Dziś dla wielu organizacji Warszawa czy Wrocław konkurują już bardziej z Berlinem, Amsterdamem czy Barceloną niż z tradycyjnymi lokalizacjami back office.

Każda zagraniczna inwestycja tworząca miejsca pracy dla wysoko wykwalifikowanych osób cieszy. Warto jednak warto zapewniać podobne warunki do skalowania polskich firm globalnie, szczególnie że dysponujemy doskonałym zapleczem ludzkim.

AI wyrównuje szanse na rynku pracy w IT

Menedżer podkreśla, że dynamicznie rozwijająca się sztuczna inteligencja diametralnie zmienia rynek pracy w IT. Szczególnie dla tzw. juniorów, czyli świeżo upieczonych absolwentów. Znalezienie pracy po studiach jako programista stało się znacznie trudniejsze.

– Mój syn ukończył półtora roku temu jedną z pięciu najlepszych uczelni technicznych na świecie. Połowa osób z jego roku nadal nie ma pracy. A mówimy o grupie, która otrzymywała oferty pracy tuż po starcie studiów i firmy się o nich biły. Teraz ze względu na to, że efekty podstawowego kodowania możemy uzyskać w prosty sposób dzięki narzędziom takim jak np. Claude, wahadło wychyliło się w drugą stronę – mówi Assaf Ronen.

Dostrzega w tym jednak szansę dla młodego pokolenia. Dziś trzeba wiedzieć, jak zamiast samemu pisać kod, wykorzystać kilka agentów AI, którzy zrobią to znacznie szybciej. Jeśli się to umie nawet na początku kariery, ma się szansę na sukces. Jeśli nie, to nawet mimo kilkunastoletniego doświadczenia będzie to problem. W HelloFresh już nawet menedżerowie projektu potrafią z wykorzystaniem m.in. Claude tworzyć prototypy.

– Osoby „AI-native” odniosą w tym zawodzie sukces bez względu na staż. Powtarzam pracownikom, że nawet najlepszy maratończyk nie miałby szans w wyścigu, gdyby nagle zmienić przepisy i dopuścić jazdę na skuterze. Mam 50 lat i nie jestem świetnym biegaczem, ale wygrałbym, bo potrafię wykorzystać dostępne narzędzie. Podobnie jest z programowaniem. Potrzebujemy przede wszystkim doświadczonych inżynierów potrafiących koordynować pracę agentów AI, ale jest też miejsce dla młodych, bystrych pracowników. Wobec wszystkich – bez względu na staż i miejsce pracy – kluczowy będzie jednak wymóg wykorzystywania narzędzi opartych na sztucznej inteligencji – mówi Assaf Ronen.

Rośnie znaczenie Warszawy na technologicznej mapie świata

Członek zarządu HelloFresh przewiduje także, że wzrośnie rola Warszawy na technologicznej mapie świata. Podkreśla, że dziś szukając miejsca pod nowy hub, inwestorzy patrzą w pierwszej kolejności na San Francisco, Seattle, później może Londyn lub Tel Awiw – w pierwszej piątce nie ma też jednak Berlina. Znakiem jakości i dobrym prognostykiem dla Polski jest tworzenie w niej zespołów technologicznych przez część największych na świecie przedstawicieli sektora.

– Polscy specjaliści wyjątkowo dobrze przystosowali się do wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji. Nie mogę powiedzieć tego jeszcze o każdym innym hubie w Europie. Poza tym dostrzegam w Warszawie duże podobieństwo do kultury pracy obserwowanej przez lata w Seattle i rejonie Zatoki San Francisco: ogromną motywację, dużą innowacyjność i nastawienie na sukces – mówi Assaf Ronen.

Przyznaje, że przy decyzji o stworzeniu w Polsce hubu technologicznego nie kierował się wieloletnią obecnością w naszym kraju niemieckich firm. Zamiast tego zadzwonił do znajomych z Google i innych dużych firm technologicznych rozwijających centra w Polsce, by zapytać ich o motywację. Uzyskane informacje utwierdziły go w przekonaniu o słuszności obranego kierunku.

Główne wnioski

  1. Technologiczny gigant z Niemiec działający międzynarodowo. Założony w 2011 r. HelloFresh wyrósł na globalnego lidera dostaw zestawów do przygotowania konkretnych posiłków oraz produktów gotowych do spożycia. To alternatywa dla rozpowszechnionego w Polsce kateringu dietetycznego. Spółka zadebiutowała na giełdzie we Frankfurcie w 2017 r. przy wycenie 1,7 mld euro, a akceleratorem jej wzrostu i rentowności okazała się pandemia COVID-19. W 2026 r. spodziewa się ok. 6,5 mld euro przychodów i 375-425 mln euro skorygowanego zysku EBITDA. Zatrudnia ponad 18 tys. pracowników, z których coraz większa część zajmuje się technologią.
  2. Warszawa źródłem topowych talentów w IT. W trzech centrach technologicznych na świecie – w Berlinie, Toronto i Nowym Jorku – HelloFresh zatrudnia ok. 1,1 tys. pracowników. Czwarty hub tworzy od kilku tygodni w Polsce, konkretnie w Warszawie, i zamierza stworzyć do końca roku 100-osobowy zespół. W kolejnych latach zamierza tylko rosnąć. Chce zatrudnić nawet setki wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy będą tworzyć od początku do końca kompleksowe rozwiązania wykorzystywane globalnie. Kluczowe jest dla niej ich obycie ze sztuczną inteligencją w codziennej pracy.
  3. Nieprzypadkowy wybór lokalizacji technologicznego centrum. Assaf Ronen budował już centra technologiczne dla Microsoftu i Amazona, a teraz robi to w HelloFresh. Wybór Warszawy na nowy hub był dla niego oczywisty. Nie wierzy w outsourcing, więc nie kierował się możliwością rekrutacji o kilka procent taniej. Liczy się dla niego dostęp do niezbędnej liczby światowej klasy specjalistów. Uważa, że znaczenie Warszawy na technologicznej mapie świata będzie tylko rosło. Przekonuje też, że rozwój sztucznej inteligencji wyrównuje szanse na rynku pracy w IT. Początkującym przejściowo trudniej się zatrudnić, ale jeśli potrafią sprawnie korzystać z narzędzi AI, to długość stażu nie ma znaczenia.