Nie żyje górnik z kopalni Eko-Plus w Bytomiu. Ratownicy dotarli do ciała ofiary silnego wstrząsu
Sztab akcji ratowniczej w kopalni Eko-Plus potwierdził śmierć górnika poszukiwanego po wstrząsie w prywatnej kopalni w Bytomiu.
– Akcja ratownicza zakończyła się o godz. 22.20. Udało się dotrzeć do pracownika, który niestety nie żyje – poinformował przedstawiciel sztabu akcji. Zmarły górnik miał około 40 lat.
Silny wstrząs w kopalni wydarzył się w środę po południu. Na poziomie 650 metrów pod ziemią było dziewięciu górników. Ośmiu udało się uciec, a z pozostałym nie było kontaktu. Ratownicy nie mogli od razu wkroczyć do akcji przez zagrożenie kolejnymi wstrząsami. Do wyrobiska dotarli więc dopiero wieczorem.
Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach wyjaśnił, że dwóch poszkodowanych górników trafiło do szpitala na obserwację. – Obaj byli w stanie dobrym – stwierdził.
Eko-Plus to jedna z dwóch prywatnych kopalń węgla z polskim kapitałem. Działa od 2010 r. na złożach po kopalni Powstańców Śląskich. Pracuje w niej prawie 400 osób.
Podziemne wstrząsy to, obok pyłu węglowego i wybuchów metanu, jedne z najczęstszych przyczyn wypadków górniczych. Z danych Wyższego Urzędu Górniczego wynika, że mocnych wstrząsów (o magnitudzie powyżej 1,7) jest w Polsce ok. 1,5 tys. rocznie. Większość z nich nie powoduje negatywnych skutków. Najczęstszą ich przyczyną jest odprężenie górotworu wskutek eksploatacji węgla, co uwalnia skumulowaną w nim energię.
Wypadek w Eko-Plus to drugi śmiertelny wypadek w polskiej kopalni węgla kamiennego i czwarty w całym górnictwie (dwa inne wydarzyły się w kopalniach odkrywkowych). W 2025 r. w Polsce wydarzyło się 16 wypadków śmiertelnych, przy czym 12 w kopalniach węgla kamiennego.