Brytyjskie media: premier chce ogłosić dymisję. Rząd zaprzecza
Brytyjskie media sugerują, że premier Keir Starmer chce ogłosić dymisję. Tymczasem przedstawiciele szefa rządu zaprzeczają, że mimo potężnego kryzysu politycznego i porażek w wyborach lokalnych premier zrezygnuje z urzędu.
„The Observer" wyjaśnia, że po zdecydowanym zwycięstwie największego rywala Keira Starmera – Andy'ego Burnhama – w wyborach uzupełniających do Izby Gmin premier szykuje się do przekazania władzy następcy. Dlatego też opracowuje harmonogram uporządkowanego przekazania władzy następcy, którego wybierze partia.
Po tym jak Burnham wygrał wybory w Makerfield, może teraz formalnie stawić czoła Starmerowi. By jednak to zrobić, potrzebuje wsparcia 81 polityków Partii Pracy. Według mediów może on jednak liczyć aż na 200 takich deklaracji.
Tymczasem Downing Street zaprzecza rewelacjom „The Observer". Jeszcze w piątek Starmer zapowiadał, że jeśli ruszy wyścig o władzę w partii, to on nie odpuści i weźmie w nim udział.
Partia Pracy jest bowiem w poważnym kryzysie. Dołuje w sondażach, odniosła fatalne wyniki w wyborach lokalnych oraz do parlamentów Walii i Szkocji. To wywołało bunt w partii. Do tego, w proteście przeciw polityce finansowej rządu i braku zwiększenia pieniędzy na zbrojenia, do dymisji podał się sojusznik Starmera – minister obrony John Healey.