Keir Starmer wzywany do dymisji. Ciąży mu sprawa polityka powiązanego z Epsteinem
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer jest wzywany do dymisji przez opozycję w związku ze sprawą nominacji ambasadorskiej dla Petera Mandelsona, który utrzymywał bliskie relacje z Jeffreyem Epsteinem. Dziennik „The Guardian" podał w czwartek, że Mandelson został powołany na ambasadora, mimo że brytyjskie służby nie chciały wydać mu poświadczenia bezpieczeństwa.
Mandelson w lutym 2025 r., po przejęciu władzy przez Partię Pracy, objął stanowisko ambasadora w USA. Został odwołany z tej funkcji siedem miesięcy później, gdy na jaw wyszło, że jego kontakty z Jeffreyem Epsteinem trwały dłużej, niż było wcześniej wiadomo. W lutym 2026 r. Mandelson został aresztowany w związku z podejrzeniami, że jako minister biznesu przed laty przekazywał Epsteinowi poufne informacje rządowe. Już wtedy Starmer znalazł się pod presją opozycji, wzywającej go do dymisji.
Mandelson nie otrzymał poświadczenia bezpieczeństwa od służb
O sprawie znów zrobiło się głośno w czwartek po południu, gdy dziennik „The Guardian” ujawnił, że Mandelson nie otrzymał poświadczenia bezpieczeństwa od brytyjskich służb. Ministerstwo spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii zignorowało ten fakt. Nie poinformowało o nim także premiera Starmera.
Kancelaria Starmera podała w czwartek, że premier dowiedział się o tym fakcie dopiero w tym tygodniu. Szef brytyjskiego rządu odniósł się do sprawy w rozmowie z dziennikarzami.
– To niewybaczalne, że nie poinformowano mnie, iż Mandelson nie dostał poświadczenia bezpieczeństwa, podczas gdy zapewniałem parlament, że przestrzegano wszystkich procedur. Nie poinformowano o tym nie tylko mnie, ale też żadnego ministra. Jestem z tego powodu absolutnie wściekły – powiedział dziennikarzom.
W czwartek późnym wieczorem zdymisjonowany został najwyższy rangą urzędnik służby cywilnej w resorcie spraw zagranicznych Olly Robbins. Ani ta dymisja, ani wyjaśnienia premiera nie są zadowalające dla partii opozycyjnych.
Liderzy opozycji – Partii Konserwatywnej, Liberalnych Demokratów, Reform UK, Partii Zielonych i Szkockiej Partii Narodowej – zażądali w piątek dymisji Starmera. Swój apel argumentują tym, że premier albo świadomie wprowadził w błąd posłów albo nie panuje nad tym, co się dzieje w jego rządzie.
Opozycja nie ma wystarczającej liczby mandatów, by wymusić zmianę premiera. Mogą to natomiast zrobić posłowie Partii Pracy, jeśli uznają, że Starmer zaczyna być obciążeniem dla ugrupowania. To istotne w związku z planowanymi na początek maja wyborami lokalnymi w Anglii oraz wyborami do parlamentów Szkocji i Walii. Sondaże wskazują, że we wszystkich głosowaniach laburzyści poniosą dotkliwą porażkę.
Sprawa Mandelsona ciąży Starmerowi
72-letni Mandelson był w ostatnich dekadach jednym z najważniejszych polityków Partii Pracy podczas rządów tej partii. Zajmował stanowiska ministerialne, w latach 2004-2008 był komisarzem Unii Europejskiej ds. handlu. Za rządów Starmera został ambasadorem w Waszyngtonie. Odwołano go po siedmiu miesiącach, jak podaje brytyjska administracja – gdy wyszło na jaw, że jego związki z Epsteinem trwały dłużej, niż było wcześniej wiadomo.
Z opublikowanych pod koniec stycznia 2026 r. przez amerykański resort sprawiedliwości dokumentów dotyczących Epsteina wynika, że w latach 2003-2004 Mandelson miał przyjąć od niego trzy płatności w wysokości 25 tys. dolarów każda. W 2009 r. Mandelson – jako minister biznesu – na prośbę Epsteina – próbował zmienić decyzję rządu w sprawie podwyższonego opodatkowania bonusów dla pracowników sektora bankowego.
Dokumenty wskazują też, że w czasie kryzysu finansowego w 2010 r. Mandelson uprzedził Epsteina planowanym bailoucie w wysokości 500 mld euro w celu ratowania strefy euro, zanim ta wiadomość została ogłoszona publicznie.
Brytyjska policja objęła Mandelsona śledztwem, mającym zbadać doniesienia o nieprawidłowościach z czasów, gdy zajmował stanowiska publiczne, w tym o ujawnianiu poufnych informacji.
Źródło: PAP/XYZ