Ceny ropy utrzymują spadki. „Rynek może uwzględniać nadwyżkę, zanim się pojawi”

We wtorek ceny ropy naftowej utrzymują spadki. Analitycy ostrzegają jednak, że do zakończenia negocjacji USA–Iran jeszcze długa droga. „Ropa naftowa ma tendencję do przestrzelania” – mówi ekspertka.

O godz. 8.15 ceny ropy Brent na ICE wynoszą 76,89 dolarów za baryłkę po spadku o 1,3 proc. Tymczasem na NYMEX baryłka West Texas Intermediate tanieje o 1,2 proc. do 73 dolarów.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump zapewnił, że cieśnina Ormuz jest otwarta, a Iran nie będzie miał nigdy broni nuklearnej. Dodał, że za odmrożone pieniądze Teheran zakupi amerykańską żywność. Dodał, że jeśli Iran nie dotrzyma porozumienia, to „zrobi to, co będzie musiał zrobić”.

Tego samego dnia Departament Skarbu USA ogłosił zniesienie sankcji na wydobycie, sprzedaż i transport irańskiej ropy naftowej na 60 dni. To jeden z punktów podpisanego w ubiegłym tygodniu wstępnego porozumienia.

Przeczytaj też: Wiceprezydent USA skomentował negocjacje z Iranem. „Zrobiliśmy duże postępy"

„Rynek może już uwzględniać nadwyżkę, zanim się pojawi”

Analitycy oceniają jednak, że do podpisania ostatecznego porozumienia pokojowego jest jeszcze daleko.

– Przed negocjacjami USA z Iranem wciąż jest długa droga, a rynek ropy może w cenach już uwzględniać nadwyżkę tego surowca, jeszcze zanim ona się pojawi, tak jak uwzględniał deficyt ropy, zanim faktycznie doszło do utraty wielu milionów baryłek – powiedziała Rebecca Babin, dyrektor ds. zarządzania i starsza traderka energii w CIBC Private Wealth.

Ropa naftowa ma tendencję do „przestrzelania” – dodała.

Zdaniem ekspertów powrót dostaw ropy z Bliskiego Wschodu będzie sprzyjał przewyższaniu podaży nad popytem – zwłaszcza po spadku zakupów ze strony Chin, które są głównym globalnym importerem „czarnego złota”.

Źródło: PAP, XYZ