Cieśnina Schrödingera, czyli na ile otwarta, na ile zamknięta pozostaje cieśnina Ormuz (ANALIZA)

Porozumienie między USA i Iranem zostało podpisane już niemal tydzień temu w środę 17 czerwca które miało doprowadzić do otwarcia cieśniny Ormuz dla żeglugi handlowej. „Od tamtego czasu docierają do nas jednak bardzo mieszane sygnały, czy faktycznie szlak ten został otwarty " – podkreślają analitycy Banku Pekao.

Jak zauważają Analizy Pekao, amerykańskie dowództwo sił zbrojnych (CENTCOM) utrzymuje, że cieśnina jest otwarta, a tylko w sobotę 20 czerwca aż 55 statków handlowych przekroczyło cieśninę, w tym tankowce z 17 mln baryłek ropy naftowej.

Tego samego dnia jednak Islamska Gwardia Strażników Rewolucji (czyli Iran) zadeklarowała, że cieśnina Ormuz jest zamknięta, i przestrzegła armatorów przed próbami przekroczenia jej.

Cieśnina Ormuz otwarta mniej niż w połowie

Która ze stron ma rację, i co można na tej podstawie powiedzieć na temat perspektyw dla cen paliw kopalnych w tym roku?

  • Ruch w cieśninie Ormuz został w jakimś stopniu wznowiony i jest największy od lutego 2026. Potwierdzają to niezależne ośrodki analityczne. Według Lloyd’s List Intelligence co najmniej pięć tankowców należących do Iranu oraz trzy supertankowce należące do Arabii Saudyjskiej przekroczyły wspomnianą cieśninę w ubiegłym tygodniu. Jak zauważają analitycy Pekao, ich łączna pojemność może sięgać kilkunastu mln baryłek ropy naftowej, ale bliżej 10 niż 20.

„Ruch ten zaczął być wznawiany już na początku czerwca, jeszcze przed porozumieniem USA–Iran. Widać więc, że rozmowy dyplomatyczne i faktyczna sytuacja w cieśninie Ormuz rozwijają się trochę osobnymi torami" – czytamy.

  • Ruch statków w cieśninie Ormuz nie wrócił do poziomu sprzed wojny. Nawet najbardziej optymistyczne szacunki oznaczają przywrócenie mniej więcej połowy ruchu z i do Zatoki Perskiej. Przed wojną średnia dobowa liczba statków przepływających przez cieśninę Ormuz wynosiła ok. 100. Analizy niezależnych ośrodków analitycznych, np. Kpler, sugerują, że ruch wrócił raczej do jednej trzeciej niż do połowy. Czterej najwięksi armatorzy świata, w tym Maersk i Hapag-Lloyd, wciąż unikają żeglugi w regionie Zatoki Perskiej, wliczając w to Morze Czerwone.
  • Koszty ubezpieczeń transportu przez cieśninę Ormuz mają wciąż wojenny poziom. Choć cofnęły się od ustanowionego w kwietniu szczytu, to wciąż są 8-krotnie wyższe niż przed wybuchem wojny.

„Stawki te generalnie cechują się tym, że rosną szybko, a spadają stopniowo, co oznacza, że będą miały podwyższony poziom nawet przez kilka miesięcy. Oznacza to, że w tym okresie żegluga w regionie Zatoki Perskiej będzie prowadzona przede wszystkim przez mniejszych armatorów gotowych na większe ryzyko, często w oparciu o starsze tankowce" – zauważają analitycy Pekao.

  • Powstały nowe szlaki żeglugowe w Zatoce Perskiej. Przed wojną przez cieśninę Ormuz biegł jeden szlak transportowy. Obecnie funkcjonują dwa: jeden wzdłuż wybrzeży Iranu i ściśle kontrolowany przez ten kraj. Drugi wzdłuż wybrzeża Omanu – kontrolowany przez marynarkę wojenną USA.

Dodatkowo, porozumienie między USA a Iranem zakłada, że Stany Zjednoczone wycofają swoje siły z cieśniny Ormuz, a transport będzie zarządzany wspólnie przez Oman i Iran.

Ceny ropy szybko nie wrócą do poziomów sprzed wojny

„Prowizoryczność obecnego rozwiązania sugeruje, że w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać eskalacji napięć, podwyższonych kosztów i mniejszej przepustowości handlu do i z Zatoki Perskiej" – czytamy w analizie.

Dlatego – w ocenie analityków Banku Pekao – szybki spadek cen paliw kopalnych do poziomów sprzed wojny jest mało prawdopodobny. Jak prognozują, tego lata ceny ropy naftowej nie spadną w okolice 60 dolarów za baryłkę Brent, a gazu 33 EUR/MWh, czyli poziomów sprzed ataku USA na Iran 28 lutego.

Czytaj także: Ceny ropy utrzymują spadki. „Rynek może uwzględniać nadwyżkę, zanim się pojawi”