Akcje firm obronnościowych lecą w dół na europejskich giełdach. To efekt jednej decyzji Berlina
Niemcy wycofują się z planów budowy sześciu dużych fregat klasy F-126. To wywołało wstrząsy na giełdach w całej Europie, a akcje firm obronnościowych poszły mocno w dół.
Berlin, jak podaje bowiem „Financial Times", zdecydował się na zakup ośmiu mniejszych okrętów Meko A-200 od konkurencyjnego producenta TKMS. To spowodowało, że akcje firmy Rheinmetall spadły o 14 proc. To bowiem ta firma miała zbudować okręty F-126, a umowa opiewała na 12,8 mld euro.
Ta decyzja władz Niemiec to z jednej strony cios dla planów rozbudowy Bundesmarine i całego niemieckiego wojska. Berlin chciał bowiem w 2039 r. mieć „najsilniejszą konwencjonalną armię w Europie". Z kolei Rheinmetall planował przejąć 40 proc. udziałów w firmie KNDS, produkującej czołgi, która wkrótce chce wejść na rynek europejski.
Na decyzję Berlina zareagowali natychmiast inwestorzy. Według CNBC, wraz z pokojem na Bliskim Wschodzie i możliwym końcem wojny na Ukrainie, zaczęli się oni bać, że rządy nie tylko przestaną zwiększać wydatki obronnościowe, ale i nie zrealizują dużej części swoich militarnych planów.
Spółki Hensoldt i Renk spadły o 2,9 i 4 proc. na niemieckiej giełdzie. Saab poszedł o 2,6 proc. w dół. Z kolei włoski koncern Leonardo spadł o 3,5 proc., a brytyjski gigant obronnościowy BAE Systems zniżkował o 1,6 proc. Europejski indeks Stoxx 600 idzie też w dół o 0,1 proc.