Szef NATO zapowiada miliardowe umowy w Ankarze. Broni „NATO 3.0”
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapowiedział, że podczas szczytu w Ankarze ogłoszone zostaną kontrakty zbrojeniowe o wartości dziesiątek miliardów dolarów. Bronił też koncepcji NATO 3.0, która przewiduje osłabienie obecności USA w Europie.
– Haga to były zobowiązania, a Ankara to ich realizacja. Putin nie boi się zobowiązań. Boi się ich wdrożenia – przekonywał sekretarz generalny NATO Mark Rutte w Atlantic Council.
Nawiązał w ten sposób do zeszłorocznego szczytu w Holandii oraz tegorocznego, który odbędzie się 7–8 lipca w stolicy Turcji. Ogłosił, że w Ankarze chce doprowadzić do „transatlantyckiej rewolucji przemysłu zbrojeniowego”, i zapowiedział, że podczas szczytu ogłoszone zostaną kontrakty zbrojeniowe o wartości dziesiątek miliardów dolarów.
Przekonywał też, że koncepcja „NATO 3.0” – przewidująca osłabienie obecności USA w Europie i przejmowanie odpowiedzialności za kontynent przez kraje europejskie – nie osłabi sojuszu, tylko uczyni go silniejszym. Zapewnił, że Stany Zjednoczone utrzymają długoterminową konwencjonalną obecność wojskową. Przekonywał też, że zmiany te odbywają się w „ustrukturyzowany sposób”, a na Waszyngton wciąż można liczyć.
Zaapelował też o większą równowagę we wspieraniu Ukrainy. Jego zdaniem główny ciężar wsparcia ponoszą dziś Kanada, Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania i Norwegia. Przekonywał także, że Rosja znajduje się w ciężkiej sytuacji gospodarczej, twierdząc, że obecny poziom wydatków na armię jest nie do utrzymania.
Odnosząc się do wojny na Bliskim Wschodzie, pochwalił prezydenta USA Donalda Trumpa za „poważną degradację” irańskiego programu nuklearnego i balistycznego. Powtórzył zapewnienia, że Sojusz może pomóc w pełnym przywróceniu żeglugi przez cieśninę Ormuz.
– Jeśli NATO może pomóc, pomoże. Jeśli da się to zrobić inaczej, to też dobrze, byle przywrócić swobodę żeglugi – oświadczył.
Źródło: PAP
Fot.Thierry Monasse/Getty Images