Ceny ropy spadają. „Mamy prawdziwą chwilę wyczekiwania”
Niestabilny tydzień na rynkach paliw kończy się spadkami cen ropy. Mimo to surowiec zmierza do zaliczenia w lipcu największego wzrostu ceny od marca. „Mamy prawdziwą chwilę wyczekiwania, aby zobaczyć, czy sytuacja na Bliskim Wschodzie się zaostrzy” – mówi ekspertka.

O godz. 8.30 baryłka West Texas Intermediate kosztuje 82,08 dolarów po spadku o 1,8 proc.
„Podczas wojny na Bliskim Wschodzie cena ropy WTI będzie oscylować w przedziale 80-100 dolarów za baryłkę. Jeśli wojna się skończy, będziemy mieć baryłkę WTI po 50-60 dolarów” – mówi z kolei Jay Hatfield, dyrektor generalny Infrastructure Capital Management LLC.
Tymczasem Brent traci 1,4 proc. do 87,84 dolarów za baryłkę. Mimo to, od początku lipca ropa Brent podrożała o 1/5.
Międzynarodowa koalicja, dylemat Trumpa i recesja
W czwartek Arabia Saudyjska ogłosiła zamiar utworzenia międzynarodowej koalicji, która miałaby chronić szlaki żeglugowe i trasy dostaw energii w regionie Morza Czerwonego. Jej utworzenie poparło 14 państw, w tym Turcja, Pakistan, Egipt, Sudan i Dżibuti. To reakcja na ataki proirańskich rebeliantów Huti, które zakłóciły funkcjonowanie żeglugi w Bab al-Mandab i Zatoce Adeńskiej.
Oświadczenia nie poparły Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump stoi przed dylematem, czy zaostrzyć konflikt i wzmóc działania odwetowe Stanów Zjednoczonych za ataki Iranu na amerykańskie aktywa, czy też skupić się na uspokojeniu zawirowań na światowych rynkach energii.
„Mamy prawdziwą chwilę wyczekiwania, aby zobaczyć, czy sytuacja się zaostrzy i czy USA odpowiedzą Iranowi w sposób, jakim groził Donald Trump, czy też będzie swego rodzaju odwet, ale na stosunkowo mniejszą skalę” – powiedziała dr Carolyn Kissane, prodziekan Centrum Spraw Globalnych na Uniwersytecie Nowojorskim.
Traderzy obawiają się też zakłóceń w dostawach energii na Morzu Czarnym. Chodzi o ponowne wstrzymanie ładunków ropy w kluczowym terminalu eksportowym Kazachstanu po kolejnych atakach na tankowce.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że szok naftowy wywołany wojną na Bliskim Wschodzie może wpędzić globalną gospodarkę w recesję. Wpływ wojny w regionie może być jednak znacząco ograniczony, jeśli cieśnina Ormuz zostanie wkrótce otwarta.
Źródło: PAP, XYZ