Fala ekstremalnych upałów w Korei i Japonii. Padły historyczne rekordy
Ekstremalne upały trwają w Azji Wschodniej. W południowej Japonii temperatury osiągnęły najwyższe wartości od co najmniej 127 lat, a wyjątkowo gorące lato utrudnia akcję humanitarną po ubiegłotygodniowym trzęsieniu ziemi. Na Półwyspie Koreańskim słupki rtęci przekroczyły 42 stopnie – to również nigdy wcześniej nie mierzona temperatura.

W japońskiej prefekturze Kumamoto, w której w ub. wtorek doszło do katastrofalnego trzęsienia ziemi, temperatury sięgnęły w poniedziałek 40 stopni Celsjusza.
Wstrząs o sile 7,1 stopni w skali Richtera pochłonął prawie 40 ofiar śmiertelnych. 46 tys. domów nie ma dostępu do bieżącej wody. W leżącej w południowej Japonii prefekturze brakuje też paliw i elektryczności. Japońskie media informują, że władze rozdystrybuowały 300 przenośnych klimatyzatorów. Lokalna administracja utworzyła centra ewakuacji, w których pozostaje ok. 8,5 tys. ludzi. Organizacje pozarządowe ustawiły w rejonie katastrofy bezpłatne prysznice.
Skwar trwa w dużej części Japonii już od wielu tygodni. Według Japońskiej Agencji Meteorologicznej tegoroczny czerwiec był drugim pod względem wysokości temperatur w historii pomiarów. W lipcu padł z kolei rekord długości upałów.
Jedna z najintensywniejszych fal gorąca w historii trwa też na Półwyspie Koreańskim. Temperatura w mieście Yangsan na południowym wschodzie Korei Południowej osiągnęła w niedzielę 42,5 st. Koreańska Administracja Meteorologiczna informuje, że to najwyższa wartość zmierzona w 122-letniej historii odczytów.
Synoptycy poinformowali w poniedziałek, że ekstremalne upały, które wcześniej koncentrowały się w południowo-wschodniej części kraju, rozprzestrzenią się na inne regiony, w tym Seul.
Samorządy rozpoczęły akcję ochrony mieszkańców najbardziej narażonych na skutki rekordowych upałów, w tym osób starszych i pracujących na wolnym powietrzu. Poszczególne dzielnice Seulu organizują schrony chłodnicze, rozdają darmową wodę i parasole przeciwsłoneczne. Władze szacują, że w tym sezonie już prawie 1900 osób było leczonych na dolegliwości związane z przegrzaniem. Zanotowano także 14 śmiertelnych ofiar udarów cieplnych.
Premier Han Seong-sook nakazał ministerstwom i władzom lokalnym zmobilizowanie wszystkich dostępnych zasobów. Rząd spodziewa się, że zużycie energii elektrycznej osiągnie rekordowy poziom pod koniec sierpnia z powodu masowego używania klimatyzacji.
Korea Północna także informuje o temperaturach zbliżających się do 40 stopni Celsjusza oraz o piątej z rzędu tropikalnej nocy w stołecznym Pjongjangu. Ostrzeżenia o upałach mają obowiązywać do końca tygodnia.
Północnokoreańskie media państwowe pokazują tłumy ludzi chłodzących się na plażach i w parkach wodnych w stolicy oraz w nadmorskim kurorcie w okolicy miasta Wonsan. To jednak przywilej nielicznych. Władze totalitarnego kraju nie podają informacji o liczbie hospitalizowanych osób ani o ewentualnych ofiarach wysokich temperatur.
W najbliższych dniach słupki rtęci w większości regionu nadal mają się utrzymywać pomiędzy 35. a 40. kreską.
Czytaj także: Kryzys energetyczny na Węgrzech. Fala upałów zagraża niemal całej Europie