Podwyższenie kwoty wolnej i progu podatkowego już za rok? „Trwają analizy”
Spytany o podwyższenie kwoty wolnej od podatku i drugiego progu podatkowego minister finansów Andrzej Domański odpowiedział, że „trwają analizy”. „Dowiemy się tego w najbliższych tygodniach i miesiącach” – mówił na antenie RMF FM.

Fot. PAP/Leszek Szymański
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański był pytany w RMF FM o możliwość podniesienia drugiego progu podatkowego.
– Pracujemy nad projektem ustawy budżetowej na 2027 r. i co za tym idzie, nad propozycjami zmian w systemie podatkowym [...] Pracujemy nad tym, aby było to możliwe w tej kadencji, ale czy to będzie możliwe, dowiemy się w najbliższych tygodniach i miesiącach – zapowiedział minister.
Tłumaczył, że musi prowadzić „odpowiedzialną politykę budżetową i muszę równoważyć wydatki z dochodami”.
Jak sam przyznał, około 11 proc. podatników rozliczających PIT na zasadach ogólnych wpada w drugi próg podatkowy. Obecnie wynosi on 120 tys. zł rocznie. Od tego poziomu podatnicy płacą 32 proc. podatku. Ostatni raz próg był podnoszony w ramach Polskiego Ładu w 2022 r. Przedtem wynosił 85 528 zł.
Podwyżki progu podatkowego i kwoty wolnej pójdą w parze?
Andrzej Domański był pytany także o podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. To jedna z obietnic Koalicji Obywatelskiej z 2023 r. Ostatnio jej realizację przed końcem kadencji zapowiedział senator KO Grzegorz Schetyna.
– Trwają analizy związane z ustawą budżetową na 2027 r. – odpowiedział minister, dodając, że tylko tyle może ujawnić.
Kwota wolna wynosi obecnie 30 tys. zł. Ona też po raz ostatni wzrosła w 2022 r. Wcześniej wynosiła 8 tys. zł.
Mnożenie progów przy wzroście dochodów nominalnych sprawia, że przychody z podatków rosną. Według Ministerstwa Finansów podwyższenie ich oznaczałoby straty dla budżetu w 2027 r. rzędu 58,6 mld zł w przypadku kwoty wolnej i 11,6 mld zł, gdyby podnieść drugi próg podatkowy do 140 tys. zł.
„Nie ma przestrzeni na nowe wydatki ponoszone z budżetu państwa w najbliższych latach budżetowych” – pisali w lipcu przedstawiciele resortu, tłumacząc, że ze względu na obecny brak dostępnej przestrzeni finansowej zmiany muszą być neutralne dla budżetu państwa. Oznacza to, że bez znalezienia oszczędności w innych segmentach, Ministerstwo Finansów może nie mieć miejsca na takie zmiany.
Źródło: XYZ, RMF, PAP