MF oszacowało koszt podwyżki kwoty wolnej od podatku

Hipotetyczny koszt dla budżetu państwa podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. to 58,6 mld zł, a podniesienia progu podatkowego do 140 tys. zł to 11,6 mld zł – poinformowało w odpowiedzi na pytania PAP Biznes Ministerstwo Finansów.

„Aktualnie w Ministerstwie Finansów prowadzone są prace analityczne dotyczące różnych wariantów zmian parametrów skali podatkowej. Dla budżetu państwa koszt podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. to 58,6 mld zł. Koszt podniesienia progu podatkowego do 140 tys. zł w 2027 r. to 11,6 mld zł. W przypadku wprowadzenia obu tych reform łączny koszt w 2027 r. to 70,2 mld zł” – podało MF w odpowiedzi na pytania o możliwości podniesienia kwoty wolnej od podatku PIT z obecnych 30 tys. zł oraz waloryzacji drugiego progu podatkowego z poziomu 120 tys. zł.

Politycy rządu wracają do obnietnicy wyborczej

Jednym z punktów w programie Koalicji Obywatelskiej w 2023 r. przed wyborami parlamentarnymi było podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.

O podwyższeniu kwoty wolnej od podatku mówił w ub. tygodniu na antenie TVN 24 szef PSL, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Na pytanie, czy w obecnej kadencji Sejmu będzie wyższa kwota wolna od podatku, odpowiedział: „Tak. Bedzie realizacja obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Uważam, że to jest fundamentalne dla całej koalicji i nad tym pracuje minister Domański”.

„Wszyscy – na czele z największą partą koalicyjną – poniesiemy bardzo duży koszt, jeżeli ta propozycja nie zostanie uchwalona, bo ona konsumuje kilka punktów programowych z naszej umowy, również emeryturę bez podatku, na czym nam bardzo zależy” – dodał wtedy. Na pytanie, czy możliwe jest również podwyższenie drugiego progu podatkowego Kosiniak-Kamysz odparł, iż: „przyjmowałby całościowe rozwiązanie, nie dzieliłby jednego z drugim”.

Podobną deklarację złożył senator KO Grzegorz Schetyna. Powiedział on, że rząd podwyższy kwotę wolną od podatku pod koniec kadencji. Nieco inaczej brzmiał jednak komunikat resortu finansów, który trzy dni przed słowami Schetyny napisał w uwagach do jednej z ustaw, że "nie widzi przestrzeni na nowe wydatki budżetowe w najbliższych latach, w szczególności na wzrost płac w administracji publicznej". Należy pamiętać, że Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu i musi do 2028 r. zredukować zadłużenie względem PKB z blisko 6 do 3 proc.

Źródło: PAP, XYZ