Orlen rozpycha się za granicą. Wyniki polskiego giganta zaskoczyły rynek
Zysk netto Orlenu w I półroczu wyniósł 15,8 mld zł – to niemal trzykrotnie więcej, niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Spółka pochwaliła się także rekordowymi udziałami w przychodach biznesów prowadzonych poza Polską.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie wyniki finansowe Orlen wypracował w pierwszym półroczu 2026 r.
- Jak radziły sobie poszczególne segmenty grupy Orlen oraz jaki udział w przychodach miały zagraniczne oddziały biznesu.
- Jak Orlen radził sobie wcześniej i jaki wpływ miało to na jego notowania na giełdzie.
Orlen podsumował pierwsze półrocze 2026 r. Z raportu finansowego spółki wynika, że jej przychody w tym czasie sięgnęły 152,2 mld zł, wobec 134,4 mld zł rok wcześniej. Daje to wzrost o 17,8 mld zł, tj. o 13 proc. Bardziej imponującą dynamikę wzrostu koncern odnotował w przypadku zysku netto. W okresie od stycznia do czerwca wyniósł on prawie 15,9 mld zł. To o 10,2 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 r., co daje wzrost o 180 proc. rdr.
W samym II kw. Orlen wygenerował obrót na poziomie prawie 76,5 mld zł – wzrost 26,1 proc. rdr – co okazało się kwotą niższą od konsensusu rynkowego, spodziewającego się 77,2 mld zł. W dwóch innych aspektach spółka zaskoczyła rynek pozytywnie. Zysk netto od kwietnia do czerwca wyniósł niespełna 7,7 mld zł – wzrost o 378 proc. rdr. – choć eksperci spodziewali się 6,8 mld zł.
Z kolei EBITDA LIFO w II kw. wyniosła 13,9 mld zł, a w całym półroczu prawie 27 mld zł. W tym przypadku oczekiwania rynkowe również były niższe – konsensus spodziewał się 12,5 mld zł. Ten wskaźnik jest ważny z perspektywy prowadzonej działalności Orlenu. Uwzględnia on zysk przed opodatkowaniem i amortyzacją oraz ruch na zapasach ropy. Daje to szerszy obraz o skuteczności biznesowej, ponieważ eliminuje wpływ wahań cen surowca.
Poszczególne segmenty działalności Orlenu radziły sobie w II kw. następująco:
- Upstream & Supply (czyli wydobycie i poszukiwanie surowców, a także import i dystrybucja) wygenerował zysk EBITDA na poziomie 3,9 mld zł;
- Downstream (działalność rafineryjna i petrochemiczna) wygenerował 5,9 mld zł EBITDA;
- Energy przyniósł 3,4 mln zł zysku EBITDA;
- Consumers & Products osiągnął 1,5 mld zł zysku EBITDA.
Przepływy z działalności operacyjnej grupy w II kw. wyniosły 15,2 mld zł wobec 10,4 mld zł rok wcześniej. Nakłady inwestycyjne od kwietnia do czerwca wyniosły 9,3 mld zł, a za całe półrocze 14,7 mld zł. – Kontynuujemy ten ogromny program inwestycyjny. Te 15 mld zł to już blisko 40 proc. celu na ten rok – powiedział na konferencji wynikowej wiceprezes ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk.
Skomentował on również wskaźnik długu do EBITDA – czyli zysku przed opodatkowaniem i amortyzacją – który wyniósł na koniec czerwca 0,10x. – To doskonała sytuacja finansowa. Można powiedzieć, że praktycznie nie mamy długu – powiedział Sławomir Jędrzejczyk.
Orlen rozpycha się za granicą
Udział rynków zagranicznych w przychodach Orlenu wyniósł 36 proc. w I półroczu 2026 r. – To najwyższy wskaźnik koncernu w działającym w obecnym kształcie – poinformował prezes Ireneusz Fąfara. Dla porównania w analogicznych okresach w 2024 i 2025 r. udział wynosił 34 proc.
Najważniejszymi rynkami zagranicznymi dla Orlenu pozostają Niemcy, Czechy oraz kraje bałtyckie. – W pełni wykorzystaliśmy potencjał naszych zagranicznych stacji. W pierwszym półroczny osiągnęliśmy wzrost zysku Orlen Deutschland o 30 proc. w rok i Unipetrolu o 25 proc. – powiedział Ireneusz Fąfara. Pod drugą wymienioną marką koncern działa w Czechach.
Wpływ na dobry wynik zagranicznych aktywów mogą mieć regulacje prawne poszczególnych państw. Na skutek szoku cenowego na międzynarodowych rynkach surowców energetycznych część krajów, w tym Polska, zastosowała przepisy mające uchronić konsumentów od podwyżek na stacjach paliw. W naszym kraju Eurostat odnotowywał jedne z najniższych cen benzyny i diesla w Unii Europejskiej – tańsze o 20 proc. względem średniej dla krajów wspólnoty.
Jak podkreślał na konferencji prezes Orlenu, „Polacy kupowali najtańsze paliwo w Unii Europejskiej”. Dzięki temu udział stacji zagranicznych w zyskach segmentu paliwowego wzrósł do 43 procent, czyli o 18 pkt proc. w relacji rocznej – przyznał Ireneusz Fąfara.
Produkcja węglowodorów i energii wzrosła, wydobycie ropy naftowej zmalało
– Sytuacja na świecie mocno wpływała na nasze wskaźniki makroekonomiczne, ale my się skupiamy na wskaźnikach operacyjnych – powiedział wiceprezes Sławomir Jędrzejczyk.
Z przedstawionych danych wynika, że Orlen odnotował w segmencie Upstream&Supply wzrost produkcji węglowodorów o 8 proc. oraz utrzymanie produkcji gazu na niezmienionym poziomie. Koncern wyprodukował także więcej energii – 3,9 TWh, tj. o 3 proc. więcej rdr. – oraz odnotował większą sprzedaż detaliczną paliw (o 4 proc.), gazu (o 2 proc.) oraz energii (o 6 proc.).
W tym samym czasie wydobycie ropy naftowej spadło o 7 proc. – do 9,2 mln ton, a sprzedaż hurtowa paliw o 4 proc. Wykorzystanie mocy rafineryjnej wyniosło średnio 86 proc. – to spadek o 7 pkt proc. względem I półrocza 2025 r. Jak wyjaśnił Sławomir Jędrzejczyk, jest to efekt remontu instalacji w Płocku, przeprowadzanych cyklicznie co cztery lata.
Dobra passa trwa. Wyniki Orlenu zadowoliły rynek
Orlen wszedł w 2026 r. z najlepszymi wynikami finansowymi od trzech lat. W I kw. spółka zaraportowała 75,8 mld zł przychodu, czyli o 2,9 proc. więcej rdr, i niemal podwoiła swój zysk. Na czysto koncern zarobił przez pierwsze trzy miesiące roku 8,1 mld zł, czyli o 93,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. Solidny, choć nie tak imponujący na pierwszy rzut oka wzrost firma odnotowała w przypadku skorygowanego wyniku EBITDA LIFO, który rok do roku był wyższy o 22,6 proc. i wyniósł 14,1 mld zł. Wskaźnik ten szczególnie był analizowany po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wpływ wysokich cen ropy był ograniczony w przypadku wyników Orlenu za I kw. Eskalacja konfliktu między USA a Iranem nastąpiła pod koniec lutego. Po zamknięciu cieśniny Ormuz w marcu, w porównaniu z lutym, średnia cena ropy Brent wzrosła o 31 dolarów za baryłkę, do 103,13 dolarów – według danych serwisu macrotrends.net. W II kw. ropa podrożała o blisko 22 dolarów na baryłce w porównaniu z początkiem roku – różnica w cenie wyniosła 102,63 wobec 80,72 dolarów.
Nie oznacza to jednak, że od kwietnia do czerwca ropa napędzała zyski Orlenu. Działalność grupy obejmuje także segment energetyczny, a wpływ na przychody ma też m.in. popyt klientów detalicznych i ogólne otoczenie rynkowe. Ponadto, jak zauważył w komentarzu dla XYZ.pl Mikołaj Sobierajski, analityk XTB, wpływ na finanse koncernu miało też wprowadzenie przez polski rząd programu „Ceny Paliw Niżej” (CPN).
– Przez część drugiego kwartału obowiązywał program CPN, który ograniczał możliwość pełnego przenoszenia wzrostu cen ropy na ceny detaliczne. W praktyce oznaczało to, że część wyższych kosztów surowca pozostawała po stronie Orlenu, co mogło ograniczać rentowność sprzedaży paliw. Jednocześnie atrakcyjniejsze ceny wspierały popyt i utrzymanie wysokich wolumenów sprzedaży, dlatego wpływ programu na wyniki nie będzie tak jednoznaczny jakby mogło się wydawać – wyjaśnił analityk.
Do tego doszła promocja, z której mogą skorzystać kierowcy posiadający aplikację Orlenu, a obniżająca cenę paliwa o 20–35 gr na litrze. Spółka poinformowała także PAP w marcu, że obniżyła marżę detaliczną na diesla „niemal do zera”. Choć marża rafineryjna – pochodząca ze sprzedaży paliwa w hurcie – nie została przeceniona, a sam koncern przestał od kwietnia publikować miesięczne raporty o jej wysokości.
Rekordowy okres dla Orlenu. Kapitalizacja spółki pierwszy raz przekroczyła 180 mld zł
Zwieńczeniem dobrych wyników za I kw. była decyzja zarządu koncernu o wypłacie rekordowej dywidendy za 2025 r. Łącznie na ten cel Orlen przeznaczy 9,3 mld zł, co daje 8 zł na walor. A to nie jest jedyny powód do zadowolenia dla akcjonariuszy spółki. Od początku roku do końca lipca wartość akcji Orlenu wzrosła o 55,11 proc.
Dla porównania w tym czasie główny indeks Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie – WIG – urósł o 22,65 proc., a indeks skupiający największych graczy na warszawskim parkiecie – WIG20 – o 20,16 proc. Pokazuje to, że Orlen nie tylko korzystał z dobrej koniunktury na rynku, ale sam był jednym z głównych motorów wzrostów.
Szczególnie dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów koncern cieszył się na początku roku. W I kw. akcje Orlenu podrożały średnio o 32,62 proc., a w II kw. "ledwie" o 2,93 proc. W lipcu notowania wróciły na wzrostowe tory, a 24 lipca nastąpił symboliczny moment – cena akcji wzrosła do rekordowych 156 zł, co przełożyło się na kapitalizację przekraczającą 180 mld zł. A jeszcze w lipcu 2025 r. firma świętowała dołączenie do grona spółek, których wartość rynkowa przekracza 100 mld zł.
W ocenie Mikołaja Sobierajskiego, w najbliższych tygodniach inwestorzy będą oceniali Orlen nie pod kątem samych wyników finansowych, a prognoz na drugie półroczne 2026 r. – Rynek będzie chciał usłyszeć, czy Orlen utrzyma zdolność do generowania wysokich przepływów pieniężnych oraz, czy największe projekty inwestycyjne pozostają pod kontrolą. To właśnie te informacje mogą mieć większy wpływ na wycenę spółki niż same dane finansowe za drugi kwartał, które z punktu widzenia inwestorów będą miały już głównie charakter historyczny – wyjaśnił ekspert.
Koszty projektu Nowa Chemia stale rosną
W strategii rozpisanej do 2035 r. Orlen założył rekordowy program inwestycyjny, którego efekty mają być motorem napędowym wzrostu całej grupy. W 2026 r. nakłady mają wynieść 36,3 mld zł wobec 36,2 mld zł w roku ubiegłym. Duża część z przedsięwzięć zakłada czynny udział spółki w transformacji energetycznej, a niektóre są bliskie uruchomienia.
Pierwsze wiatraki z farmy Baltic Power przekazały moc do sieci, choć na razie w ramach testów. Historyczne wydarzenie dla polskiej energetyki odbyło się 10 lipca, czyli w dzień uruchomienia stacji Choczewo na Pomorzu, zrealizowanej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Sama inwestycja Orlenu, realizowana przy współpracy z kanadyjskim Northland Power, ma liczyć 76 turbin wiatrowych, które zaczną dostarczać energię do sieci do końca 2026 r.
Jeszcze w bieżącym roku ma zostać uruchomiona elektrownia gazowa CCGT Grudziądz. Wcześniejsze plany zakładały taki sam scenariusz dla elektrowni gazowej w Ostrołęce, choć ta ma zostać oddana w 2027 r. To jednak projekt niepozbawiony wad, bo pierwotnie miał być kolejnym blokiem zasilanym węglem. Decyzję w sprawie zmiany projektu podjęto w 2021 r., co jak wyjaśnił Mikołaj Sobierajski z XTB wynikało ze zmiany warunków rynkowych i gwałtownego wzrostu kosztów emisji CO2.
– Projekt elektrowni w Grudziądzu funkcjonuje w zupełnie innych realiach rynkowych i regulacyjnych. Sama Ostrołęka była inwestycją realizowaną w dużej mierze w wyniku decyzji podejmowanych w określonym otoczeniu politycznym, która wraz ze zmianą warunków rynkowych i gwałtownym wzrostem kosztów emisji CO2 utraciła ekonomiczne uzasadnienie. Z kolei blok gazowy w Grudziądzu odpowiada na obecne potrzeby transformacji energetycznej i zapewnienia stabilnych mocy w krajowym systemie elektroenergetycznym – wskazał analityk XTB.
Inwestycją generującą też dodatkowe wyzwania jest projekt Nowa Chemia. Trzeci kwartał z rzędu Orlen dokonywał odpisu wartości aktywów z uwagi na wzrost finansowania przedsięwzięcia. Najpierw w raporcie finansowym za IV kw. 2025 r. – wówczas z odpisu na 2,5 mld zł blisko 2,2 mld zł wynikało z utraty wartości Nowej Chemii – a następnie za I kw. i II kw., w czasie których wzrost kosztów wyniósł łącznie niespełna 2,8 mld zł.
Wcześniej projekt nosił nazwę Olefiny III. Była to flagowa inwestycja Orlenu w czasach, w których zarządem kierował Daniel Obajtek. Plany zakładały budowę nowoczesnego kompleksu petrochemicznego w Płocku. Pierwotny budżet oszacowany w 2021 r. zakładał, że koszty wyniosą 8,3 mld zł. Jeszcze w 2023 r., w aktualizacji starego zarządu, suma ta wzrosła niemal trzykrotnie – do 25 mld zł. Po zmianie władzy u sterów spółki w 2024 r. i po przeprowadzeniu audytu szacunkowy koszt wahał się od 45 do 51 mld zł.
Władze spółki nie chciały całkowicie zamknąć inwestycji, szczególnie z uwagi na fakt, że Orlen zdążył już wydać 13 mld zł i zakontraktował prace na kolejnych 22 mld zł. Stąd zmiana nazwy i samych planów, które jednak nie wpłynęły na dalszy wzrost kosztów. Zdaniem Mikołaja Sobierajskiego, najgorsze dla projektu Nowej Chemii jest już za nim.
– Dotychczasowe odpisy ograniczyły ryzyko kolejnych dużych korekt, choć całkowicie go nie wyeliminowały. Dopóki inwestycja jest realizowana, istnieje możliwość zmian kosztorysu czy harmonogramu, jednak rynek zakłada raczej, że ewentualne przyszłe odpisy byłyby znacznie mniejsze niż dotychczasowe – przyznał analityk XTB.
Główne wnioski
- Orlen zakończył pierwsze półrocze 2026 r. z wyraźnie lepszymi wynikami finansowymi niż rok wcześniej. Przychody wzrosły do 152,2 mld zł z 134,4 mld zł, co oznacza wzrost o 13 proc. Jeszcze silniejszą dynamikę odnotowano w przypadku zysku netto, który osiągnął 15,9 mld zł i był o 180 proc. wyższy niż rok wcześniej.
- Wyniki operacyjne Orlenu wspierał wzrost aktywności w kilku kluczowych obszarach działalności. Produkcja węglowodorów zwiększyła się o 8 proc., wzrosła także produkcja energii oraz sprzedaż detaliczna paliw, gazu i energii. Największy wkład w wynik EBITDA drugiego kwartału wniósł segment Downstream, obejmujący działalność rafineryjną i petrochemiczną, który wygenerował 5,9 mld zł. Istotne znaczenie miał również segment Upstream & Supply (wydobycie i poszukiwanie surowców) z wynikiem 3,9 mld zł EBITDA, choć spółka odnotowała spadek produkcji ropy naftowej. Koncern zaraportował też niższą sprzedaż hurtową paliw oraz mniejsze wykorzystanie mocy rafineryjnych, co było związane z prowadzonymi pracami remontowymi w zakładach w Płocku.
- Coraz większą rolę w działalności grupy odgrywają rynki zagraniczne, których udział w przychodach wzrósł do rekordowych 36 proc. Najważniejszymi kierunkami pozostają Niemcy, Czechy i kraje bałtyckie, a zarząd wskazał na wzrost wyników zagranicznych spółek należących do grupy. Równolegle Orlen kontynuuje realizację szerokiego programu inwestycyjnego, przeznaczając w pierwszym półroczu 14,7 mld zł na rozwój nowych projektów. Wśród najważniejszych inwestycji znajdują się morska farma wiatrowa Baltic Power oraz elektrownia gazowa w Grudziądzu. Jednocześnie wyzwaniem pozostaje projekt Nowa Chemia, którego koszty rosły w ostatnich kwartałach, co skutkowało kolejnymi odpisami związanymi z aktualizacją wartości inwestycji.

