Prezydent Serbii zapewnia, że jego kraj nie sprzeciwi się szybkiej akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej
Prezydent Ukrainy spotkał się w Belgradzie z prezydentem Serbii. Gospodarz zapewnił, że jego kraj nie będzie sprzeciwiać się temu, by to Ukraina jako pierwsza została przyjęta do Unii Europejskiej. Belgrad zabiega o to od 17 lat.

– Nigdy nie będziemy stwarzać problemów ani domagać się pierwszeństwa w przyjęciu z tego powodu, że zaczęliśmy proces wcześniej – powiedział prezydent Serbii Aleksandar Vučić podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Jeszcze przed spotkaniem prezydent Serbii mówił, że będzie rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim o ścieżce obu krajów do Unii. Zarówno Serbia, jak i Ukraina mają status kandydata do Unii Europejskiej, ale Serbia od 2009 r., a Ukraina – od 2022 r.
To pierwsza wizyta ukraińskiego przywódcy w kraju, który, choć potępił inwazję Rosji i wysłał Kijowowi pomoc humanitarną, utrzymuje kontakty z Rosją i odmawia przyłączenia się do nakładanych na ten kraj sankcji.
Aleksandar Vučić zapewnił też, że „istnieją konkretne projekty infrastrukturalne i rozwojowe, takie jak przedsięwzięcia związane z odbudową Ukrainy, które możemy realizować wspólnie”. Dodał, że przekazał Wołodymyrowi Zełenskiemu, iż Belgrad podejmie się odbudowy jednej z miejscowości zniszczonych wskutek wojny na Ukrainie.
Podkreślił też, że Belgrad będzie szanować integralność terytorialną Ukrainy i że w tej kwestii nie ma żadnego „ale”.
Z kolei Wołodymyr Zełenski podkreślił, że nie zmieni zdania w sprawie Kosowa. Kijów nie uznaje niepodległości byłej prowincji Serbii.
– Szanujemy integralność terytorialną naszych partnerów oraz prawo międzynarodowe. Nasze stanowisko w sprawie Kosowa pozostaje niezmienne. Jesteśmy wdzięczni Serbii za poszanowanie integralności terytorialnej Ukrainy, w tym Krymu – zaznaczył.
Źródło: PAP