Baszar Asad skazany w Syrii zaocznie na śmierć za zbrodnie wojenne

Syryjski sąd skazał byłego dyktatora Baszara Asada na śmierć. Podobny wyrok usłyszał jego brat Maher. Orzeczenia zapadły zaocznie, bo obaj uciekli z Syrii do Rosji w 2024 r.

Asad i jego brat zostali skazani – jak pisze „France 24" – za zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne podczas wojny domowej w Syrii. Konflikt kosztował życie około pół miliona ludzi.

Wyrok śmierci usłyszał też skazany kuzyn Asada, Atef Najib. To jego krwawe stłumienie protestów w południowej prowincji Syrii, Daraa, które potem przerodziły się w powstanie i doprowadziły do wojny domowej. Najib był bowiem brygadierem, który kierował tam Biurem Bezpieczeństwa Politycznego. Po upadku reżimu zatrzymały go nowe władze. Był więc na sali sądowej podczas odczytywania wyroku.

Proces Asada to pierwszy proces przedstawicieli dawnego reżimu zorganizowany przez nowe, tymczasowe władze w Syrii, które przejęły władzę w 2024 r.

Wojna domowa w Syrii wybuchła w 2011 r. jako część Arabskiej Wiosny. Pokojowe protesty zamieniły się w zbrojny konflikt między opozycją – od Kurdów po Państwo Islamskie – a siłami rządowymi. Po stronie Asada stanęły też Rosja i Iran. Część krajów zachodnich zdecydowało się poprzeć syryjskich Kurdów, a Turcja wsparła inne antyrządowe ugrupowania. Podczas konfliktu doszło do wielu zbrodni przeciw ludzkości – siły rządowe były oskarżane o mordowanie cywilów i używanie zakazanej broni.

Po obaleniu Asada i jego ucieczce do Moskwy w grudniu 2024 r., w styczniu 2025 r. syryjska opozycja ogłosiła Ahmada al-Szaraa prezydentem na czas przejścia od reżimu do demokracji. Ogłoszono też deklarację konstytucyjną oraz powstał przejściowy parlament.