Norweski państwowy fundusz emerytalny nigdy nie był tak bogaty
Norweski fundusz naftowy SPF osiągnął na koniec czerwca 2026 r. wartość rekordowych 2,28 bln dolarów. Największy na świecie państwowy fundusz majątkowy przez ostatnie sześć miesięcy zarobił około 176,3 mld dolarów – podał w środę zarządzający nim Nicolai Tangen.

– To było niezwykłe półrocze. W wiadomościach obserwowaliśmy wiele dramatycznych wydarzeń. Wartość funduszu jednak wzrosła, a kwota 2,285 bln dolarów jest najwyższą odnotowaną kiedykolwiek na koniec kwartału – powiedział podczas konferencji prasowej w Arendal szef funduszu Nicolai Tangen.
Wartość funduszu wzrosła przez sześć miesięcy o około 151 mld dolarów. Gdyby nie umocnienie korony norweskiej po wybuchu wojny w Zatoce Perskiej, wzrost byłby jeszcze większy. Różnice kursowe obniżyły wartość aktywów o około 43 mld dolarów. Natomiast od 2022 r. wartość funduszu niemal podwoiła się – od tego czasu wzrosła z 1,26 bln dolarów.
Na tym zarobił norweski fundusz państwowy. Jest też polski akcent
W I półroczu stopa zwrotu wyniosła 9,4 proc. Była o 0,22 pkt proc. wyższa od wyniku przyjętego przez fundusz indeksu porównawczego. Różnica odpowiada około 4,5 mld dolarów – Wynik jest efektem dobrych stóp zwrotu na rynku akcji, szczególnie azjatyckich spółek technologicznych – ocenił Tangen.
Akcje przyniosły funduszowi 13 proc. zwrotu, obligacje 0,9 proc., a nieruchomości nienotowane na giełdzie 3 proc. Inwestycje w infrastrukturę energii odnawialnej straciły 0,2 proc. Akcje stanowiły 72,1 proc. portfela. – Krótkookresowy spadek wartości projektów związanych z energią odnawialną nie oznacza, że nie są opłacalne. Wręcz przeciwnie – mamy pełną świadomość, że to inwestycje długookresowe i na ich zwrot trzeba poczekać – powiedział podczas prezentacji.
Najwyższy zwrot z akcji fundusz osiągnął w Azji i Oceanii – 31,3 proc. Najlepsze wyniki przyniosły spółki telekomunikacyjne i technologiczne. Tangen zwrócił uwagę, że wzrost notowań spółek technologicznych zwiększył ryzyko koncentracji inwestycji. Dziesięć największych spółek odpowiada już za ponad 20 proc. portfela akcji funduszu. Firmy technologiczne stanowią natomiast niemal jedną trzecią amerykańskiego portfela akcji należących do SPF.
Fundusz był na koniec czerwca inwestorem w 75 polskich podmiotów. Wartość ich akcji wynosiła łącznie około 2,36 mld dolarów (ok. 8,8 mld zł). Największą polską inwestycją było Allegro, którego akcje należące do SPF były warte około 504 mln dolarów. Kolejne miejsca zajmowały PKO BP, LPP, Benefit Systems i CD Projekt.
Tangen przestrzega przed kryzysem, który obniżyłby wartość funduszu o połowę
Mimo rekordowych wyników przedstawionych w środę Nicolai Tangen ostrzega, że majątek funduszu może się skurczyć podczas długotrwałego kryzysu. Jako możliwy scenariusz wskazuje pęknięcie bańki związanej ze sztuczną inteligencją połączone z eskalacją wojny handlowej między USA a Chinami. NBIM przewiduje, że w przypadku zapaści zbliżonej do Wielkiego Kryzysu z 1929 r. wartość funduszu mogłaby spaść z ponad 2,22 bln do mniej niż 1,01 bln dol. Dodatkowym zagrożeniem miałoby być nadmierne sięganie po środki funduszu w okresie niższych dochodów państwa i rosnących wydatków.
– Czy fundusz naftowy może zniknąć? Tak. Najgorsze jest to, że w świecie, w którym obecnie żyjemy, nie jest to zupełnie nieprawdopodobne. Żadne państwo w historii nie zdołało na dłuższą metę zachować tak wielkiego majątku. Fortuny zawsze w końcu przepadają – powiedział Tangen.
Statens pensjonsfond, nazywany funduszem naftowym, został powołany do życia w 1990 r. Jest zasilany wszelkimi zyskami ze sprzedaży ropy i gazu, aby pozyskany majątek zainwestować dla przyszłych pokoleń. Zgromadzone środki wykorzystywane są również na pokrycie deficytu budżetowego Norwegii, jednak na ten cel nie może być przeznaczone więcej niż 4 proc. wartości funduszu rocznie.
Źródło: PAP, XYZ