Starlink wycofał się z kontrowersyjnej zmiany. Polska wróciła na listę regionu europejskiego

Polska wróciła na listę państw regionu europejskiego usługi Starlink Roam. Amerykański koncern wycofał się bowiem z niekorzystnych, kontrowersyjnych zmian, które wywołały polityczną burzę w kraju.

„SpaceX odpowiedział na moje żądanie i nie będzie traktować polskich klientów gorzej niż tych w innych krajach europejskich. Deklaracja, jaką otrzymałem, jest jasna: Polska zostanie włączona do wewnątrzeuropejskiego obszaru podróży Starlink Roam. Polscy klienci nie będą objęci żadnymi nowymi ograniczeniami" – napisał w sieci minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że Polacy muszą być traktowani jak inni Europejczycy.

Polskę wyłączono bowiem z europejskiego regionu mobilnego. Według najnowszej aktualizacji świadczenia usług Starlinka, firma podzieliła świat na regionalne strefy geograficzne. Przemieszczanie się między państwami z jednej strefy nie jest traktowane jako podróż międzynarodowa.

Zmiana strefy oznacza, że użytkownicy standardowych pakietów mogą przebywać poza swoim krajem przez maksymalnie 30 dni. Potem muszą wrócić do kraju, by „zresetować licznik lokacyjny" albo przejść na droższy pakiet.

Do wspólnego regionu europejskiego SpaceX zaliczyło ponad 30 państw, jak Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa, a także m.in. Francja, Hiszpania, Włochy, Rumunia oraz Norwegia. Polska znalazła się poza tą listą.

Polityczna burza w Polsce

Sprawą zajął się premier Donald Tusk. – Na tym etapie dostaliśmy zapewnienia z tamtej strony, że sprawa zostanie jeszcze raz przez nich przeanalizowana (...). Strona amerykańska, Starlink, nie potrafi nam dzisiaj wytłumaczyć, co takiego się stało. Niektórzy sugerują z tamtej strony, że to jest po prostu błąd i że będą go naprawiać. (...) Ja naprawdę nie rozumiem, jak mogło do tego dojść, ale mam nadzieję, że to się uda wyjaśnić i że okaże się to po prostu nieporozumieniem – powiedział szef rządu.

Z kolei wicepremier i minister cyfryzacji zagroził Elonowi Muskowi wyłączeniem platformy X w Polsce. – Jeżeli komuś wydaje się, że Polska to państwo, w którym amerykańskie firmy czy jakiekolwiek korporacje ze świata sobie hulają i nie możemy nic zrobić, to też mamy swój czerwony przycisk. (...) Polska jest suwerennym państwem, mocnym, jeżeli chodzi o swoje umiejętności cyfrowe – powiedział.

W podobnym tonie wypowiadał się szef MSZ Radosław Sikorski. Wezwał Elona Muska, by ten przestał dyskryminować użytkowników Starlinka w Polsce. Ostrzegł, że w przeciwnym razie Warszawa może „przemyśleć kwestię płacenia Muskowi 50 milionów dolarów rocznie za jego usługi„.

Źródło: PAP