Ceny ropy lekko idą w górę. USA zagroziły bezterminową blokadą Iranu

Ceny ropy lekko odbiły po czwartkowym spadku. To efekt amerykańskiej groźby, że blokada Iranu potrwa przez czas nieokreślony. Ma to zmusić Teheran do rozmów pokojowych.

West Texas Intermediate w dostawach na wrzesień na NYMEX poszła w górę o 0,22 proc., do 81,40 dolara za baryłkę. Z kolei baryłka Brent na ICE na październik kosztuje 87,16 dolara za baryłkę (wzrost o 0,1 proc.).

Ceny poszły lekko w górę po czwartkowych spadkach po słowach amerykańskiego sekretarza skarbu Scotta Bessenta. Zagroził on bowiem Iranowi bezterminową blokadą morską. – Śledźcie nas w kolejnych ogłoszeniach, które pojawią się w przyszłym tygodniu, ponieważ zamierzamy wprowadzić środki, jakich nigdy wcześniej nie widziano w historii izolacji gospodarczej w kraju – zapowiedział.

Tymczasem Iran ogranicza ruch statków przez cieśninę Ormuz, czyli jedyny morski szlak handlowy z Zatoki Perskiej. Hossein Taeb, dowódca irańskiej paramilitarnej jednostki Basj, powiedział, że Ormuz jest „pod zarządem i kontrolą Islamskiej Republiki".

Wpływ przedłużającej się wojny na ceny ropy równoważą prognozy OPEC i Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Obniżyły one bowiem prognozy wzrostu popytu. Rosną też zapasy ropy w USA. „Efektem jest rynek, który pozostaje wspierany, ale ma trudności z przebiciem się znacząco w górę, podczas gdy te przeciwstawne presje pozostają na miejscu„ – tłumaczy główny analityk rynku KCM, Tim Waterer.