W niemieckiej motoryzacji pracuje najmniej osób od ponad 20 lat
Niemieckie firmy motoryzacyjne muszą ciąć koszty, by móc konkurować z rywalami z Chin. Zaczynają więc od zwolnień pracowników. Obecnie w niemieckim przemyśle samochodowym jest więc zatrudnionych najmniej osób od 2005 r.

Przemysł motoryzacyjny, jak wynika z raportu niemieckiego urzędu statystycznego, spadł w pierwszej połowie 2026 r. o 42 300 pracowników (ok. 5,8 proc. siły roboczej). To najsłabsze dane od 20 lat – alarmuje Bloomberg.
Niemieccy producenci mają bowiem problemy na chińskim rynku motoryzacyjnym. Z kolei na europejskich rynkach muszą także mierzyć się z ekspansją producentów z Państwa Środka oraz z rosnącymi kosztami. Do tego mają kłopoty z taryfami celnymi w USA oraz drożejącymi kosztami.
Volkswagen, BMW i Mercedes musiały ostatnio zmniejszyć swoje prognozy po nowych danych z chińskiego rynku motoryzacyjnego. Do tego Volkswagen zapowiedział zamknięcie przynajmniej czterech fabryk w Niemczech i zwolnienie około 100 tys. pracowników.
Przemysł motoryzacyjny to drugi co do wielkości pracodawca w Niemczech – zatrudnia 691 500 pracowników. Pierwszym jest sektor maszynowy, w którym pracuje ponad 900 tys. robotników.