Święto Wojska Polskiego. Prezydent: spadająca rakieta nie pyta, czy ktoś głosuje na jedną czy na drugą partię
Prezydent mówił podczas uroczystych obchodów Święta Wojska Polskiego w Warszawie, że dzień ten to „dzień zobowiązania". Dodał też, że naród zna dobrze cenę za niepodległość i wolność.

Karol Nawrocki mówił, że stoi przed uczestnikami defilady i tymi, którzy przybyli obserwować święto, że „staje przed nimi jako prezydent Polski i zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale przede wszystkim jako dumny obywatel Rzeczpospolitej i reprezentant narodu, który doskonale zna cenę płaconą za niepodległość i za wolność narodu, który zna cenę prowadzonych wojen". Jego zdaniem, „Polska potrafi ocenić współczesne zagrożenia także dzięki historii".
– To dla mnie i dla wszystkich władz państwowych dzień zobowiązania, nie tylko wobec przeszłości, historii i wobec pamięci, ale dzień zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości, wobec bezpieczeństwa naszych dzieci i wnuków – stwierdził.
Prezydent: rakieta nie pyta, kto głosuje na kogo
Jak zaznaczył, Polacy wówczas mieli różne wizje przyszłości. – Ale wówczas, w 1920 r. wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się żołnierz polski i wojsko polskie – powiedział prezydent.
– Dzisiaj rakieta nie będzie pytać, spadając, czy ktoś głosuje na jedną czy na drugą partię polityczną, a ten, kto napada na granicy żołnierza, nie pyta o jego preferencje polityczne – powiedział. – Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory – stwierdził.
Nawrocki wbija szpilę w SAFE
– Rok 1920 i wielkie zwycięstwo jest o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie – mówił prezydent. – Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych (...). To polski żołnierz i polski dowódca będzie odpowiadał za nasze bezpieczeństwo i tylko wówczas możemy tworzyć silne strategiczne sojusze – dodał.
Jego zdaniem, „polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać". Przypomniał też, że sprzęt wojskowy kupiono dzięki podatkom Polaków. – To nasze święto i to wasze święto – zaznaczył.
Zauważył, że na sztandarach przez wieki były słowa „»Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE". Jego zdaniem, „potrzebujemy międzynarodowej współpracy, rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, sojuszników", ale „tu jest Polska i polski żołnierz – i tylko on buduje powagę tego wspaniałego, odważnego państwa z tak wielkim honorem i z pamięcią o zwycięstwie roku 1920". – Będziemy poważnie traktowani, jeśli sami będziemy się poważnie traktować także w Wojsku Polskim – stwierdził.
Karol Nawrocki liczy też, że „niebawem zostanie przyjęta Strategia Bezpieczeństwa Narodowego i dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego„. – I ustalimy, jak ma wyglądać nasza strategiczna kultura od infrastruktury, dyplomacji, demografii do bezpieczeństwa państwa – podsumował.
Święto Wojska Polskiego upamiętnia Bitwę Warszawską
Święto Wojska Polskiego upamiętnia zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej 1920 r. To decydujące starcie wojny polsko-bolszewickiej, które utrzymało niepodległość Polski i uratowało Europę przed bolszewickim marszem na zachód. Jest zaliczana do najważniejszych bitew w historii świata. Po stronie polskiej zginęło 4,5 tys. żołnierzy, 22 tys. odniosło rany, a 10 tys. zostało zaginionych. Po stronie bolszewików zginęło lub zostało rannych 25 tys. ludzi, 60 tys. trafiło do polskiej niewoli, a 45 tys. internowali Niemcy.
W 1923 r. 15 sierpnia został ustanowiony Świętem Wojska Polskiego. Po 1947 r. święto to obchodzono w październiku, w rocznicę bitwy pod Lenino. Od 1992 r. jego obchody przywrócono 15 sierpnia.
Źródło: PAP