Będą zmiany w PIT. Rząd chce podwyższyć drugi próg podatkowy

Rząd chce wprowadzić zmiany w podatku PIT. Premier Donald Tusk i minister finansów i rozwoju Andrzej Domański przedstawili propozycję zmian na wspólnej konferencji prasowej. Obejmuje ona podniesienie drugiego progu podatkowego, ale nie zakłada podwyżki kwoty wolnej w 2027 r.

– Postanowiliśmy wspólnie z ministrem Andrzejem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć rosnącej klasie średniej w Polsce – zapowiedział premier podczas konferencji.

Te dwa wymiary to podniesienie drugiego progu podatkowego oraz wprowadzenie nowej stawki podatku dla dochodów na poziomie między 130 tys. a 150 tys. zł. W efekcie w polskim systemie podatkowym pojawią się więc trzy progi podatkowe, a nie jak do tej pory – dwa.

Jak wskazał, w podatku PIT drugi próg podatkowy zostanie podniesiony ze 120 tys. zł do 130 tys. zł. Do tego zostanie wprowadzona stawka podatkowa w wysokości 24 proc. dla kwoty od 130 tys. zł do 150 tys. zł.

– Decyzja, jeśli przejdzie przez parlament i uzyska podpis prezydenta, będzie obowiązywała od 2027 r. – podał Donald Tusk.

Jak podał premier, zmiany powinny objąć ok. 3,5 mln podatników PIT od 2027 r. Liczba ta ma rosnąć w przyszłych latach w związku ze wzrostem płac. Szef resortu finansów podał z kolei, że roczna korzyść z reformy dla podatnika, którego dotycząc zmiany, może wynieść do 3,6 tys. zł.

Zmiany rząd chce sfinansować wzrostem innych podatków

– Te zmiany, jakie proponujemy, oczywiście oznaczają wielomiliardowe potrzeby. To są miliardy złotych, które trzeba znaleźć, żeby sfinansować podniesienie drugiego progu i wprowadzenie stawki PIT 24 proc. dla zarobków od 130 tys. do 150 tys. zł – wskazał szef rządu.

– Nie będziemy obciążać wszystkich podatników tym kosztem – zadeklarował.

Żeby sfinansować zmiany w PIT, rząd, zgodnie z tym, co przedstawił Donald Tusk, proponuje:

  • podniesienie CIT z 19 do 22 proc. dla firm, których przychody w skali roku przekraczają 50 mln euro (200 mln zł) i dla podatkowych grup kapitałowych,
  • podwyższenie o 1 pkt. proc. do 5 proc. daniny solidarnościowej od tych, którzy zarabiają ponad milion złotych rocznie,
  • powrót do wcześniejszego limitu przychodów wynoszącego 250 tys. euro (1 mln zł) rocznie, jeśli chodzi o ryczałt.

Polecamy: VAT wreszcie odbił. To ważny sygnał przed ustaleniem budżetu na rok wyborczy

Nie będzie podwyżki kwoty wolnej w 2027 r.

Premier zapowiedział także, że nie będzie w 2027 r. i 2028 r. zmian w kwocie wolnej.

– Zdaję sobie sprawę, że oczekiwanie jest także w sprawie kwoty wolnej. My ma pewno nie jesteśmy w tej chwili w stanie tego zobowiązania zrealizować (...). Nie rezygnujemy z tego, ale na pewno w 2027 i 2028 r. jest to mało realne. Nie chcę z tego rezygnować, bo myślimy też o najmniej zarabiających, ale w tej chwili, biorąc skalę wydatków, jakie by to oznaczało, to w perspektywie 1,5 roku nie będzie to możliwe – odpowiedział Tusk, pytany o tę kwestię przez dziennikarzy.

Zmiany w PIT to miliardowy koszt dla budżetu

Zmiany w systemie PIT były oczekiwane od dłuższego czasu. Podniesienie kwoty wolnej od podatku dochodowego od osób fizycznych z 30 tys. zł do 60 tys. zł. byłą jedną z obietnic Koalicji Obywatelskiej z czasów kampanii wyborczej w 2023 r. W ostatnich miesiącach temat zaczął powracać za sprawą deklaracji polityków obozu rządzącego, że rząd nie porzucił planów zwiększenia tej kwoty.

Wskazywali tak m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz czy senator KO Grzegorz Schetyna. Minister Domański wskazywał w sierpniu w rozmowie z RMF FM, że trwają w tej kwestii analizy.

Na konferencji w środę premier i minister Domański przedstawili jednak nie propozycję podwyższenia kwoty wolnej, a podniesienie progu podatkowego. To rozwiązanie mniej kosztowne dla budżetu. W lipcu 2026 r. resort finansów oszacował, że hipotetyczny koszt podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. dla budżetu państwa wyniósłby 58,6 mld zł. Potencjalny koszt podniesienia drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 140 tys. zł miałby z kolei wynieść 11,6 mld zł.

W piątek rząd zajmie się budżetem

Zmiany, o których mówili w środę premier i minister finansów, mają być przedmiotem prac rządu na roboczym posiedzeniu dotyczącym budżetu na 2027 r. Odbędzie się ono w najbliższy piątek, 19 sierpnia 2026 r. Kolejne posiedzenie rządu poświęcone tej kwestii odbędzie się 28 sierpnia.

Jak wskazywaliśmy w XYZ, dotychczas Rada Ministrów nie przedstawiła szczegółów o wydatkach planowanych na przyszły, wyborczy rok. Dostępne są natomiast główne założenia do projektu ustawy budżetowej, przyjęte przez rząd na początku czerwca. Zgodnie z nimi:

  • inflacja konsumencka w przyszłym roku znajdzie się na poziomie 2,5 proc.;
  • PKB wzrośnie o 3,1 proc.;
  • wynagrodzenia w sektorze publicznym mają wzrosnąć o 3 proc., podczas gdy w gospodarce narodowej prognozowany wzrost płac wynosi 5,6 proc.;
  • emerytury i renty mają zostać zwiększone o co najmniej 3,48 proc.;
  • płaca minimalna ma wzrosnąć o 3 proc. do 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 32,30 zł brutto.

Deficyt po lipcu był na poziomie 141 mld zł

W poniedziałek Ministerstwo Finansów podzieliło się szacunkami o wykonaniu budżetu po lipcu 2026 r. Deficyt budżetowy wyniósł zgodnie z szacunkami resortu 141 mld zł. To 51,8 proc. rocznego planu. Na koniec czerwca deficyt budżetu przekraczał 123,7 mld zł.

Dochody budżetu wyniosły 333,9 mld zł, czyli 51 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok. Wydatki sięgnęły 474,97 mld zł, czyli 51,7 proc. planu.

Polski budżet na 2026 r. zakłada dochody na poziomie 647,2 mld zł, wydatki rzędu 918,94 mld zł oraz deficyt wynoszący 271,74 mld zł.

Polecamy: Historyczny moment dla polskich finansów publicznych. Dług przekroczył 60 proc. PKB

Polska jest obecnie objęta przez Komisję Europejską procedurą nadmiernego deficytu, co oznacza obowiązek redukcji zadłużenia. Zgodnie z ustawą budżetową na 2026 r. deficyt finansów publicznych może wynieść maksymalnie 271,7 mld zł. Kwota deficytu w 2027 r. powinna być niższa.

Bruksela udzieliła Polsce specjalne pozwolenie, na mocy którego redukcja długu nie obejmuje wydatków na obronność. Jednak zgodnie z planem przedstawionym KE wzrost wydatków netto państwa nie może w 2027 r. wynieść więcej niż 4 proc. Do 2028 r. wskaźnik deficytu do PKB ma spaść do poziomu 3 proc. W pierwszym kwartale 2026 r. wskaźnik ten wynosił 5,9 proc.