Kategorie artykułu: Biznes Sport Świat

Minnesota Timberwolves mają nowego właściciela. Klub NBA wyceniono na 4,5 mld dolarów

Nowym głównym właścicielem Minnesota Timberwolves został Marc Stad. To miliarder unikający blasku fleszy. Na nowego gubernatora klubu NBA planuje mianować swoją żonę, a z mediami komunikować się będzie poprzez partnera biznesowego. Jest nim bejsbolista Alex Rodriguez.

Anthony Edwards, graczMinnesota Timberwolves podczas meczu NBA
Anthony Edwards znowu będzie miał nowego szefa. To trzecia zmiana właścicielska, od kiedy dołączył do Minnesota Timberwolves. Fot. David Berding/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Marc Lore zdecydował się sprzedać pakiet kontrolny Minnesota Timberwolves.
  2. Kim jest Marc Stad i w jaki sposób zbudował swój majątek.
  3. Jak po zmianie właścicielskiej będzie wyglądało zarządzanie Minnesota Timberwolves i Minnesota Lynx.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Jako akredytowany dziennikarz NBA i FIBA co tydzień dostarczam wam najświeższe wiadomości zza kulis najlepszej koszykarskiej ligi świata. Polecam pozostałe teksty z serii „Rzut za ocean”.

Nie odetchnęliśmy jeszcze po całym zamieszaniu wokół sprzedaży Los Angeles Lakers, a już mamy kolejną zmianę właścicielską w NBA. Na szczęście w tym przypadku przekazanie władzy odbyło się w pokojowych nastrojach. W praktyce dwóch znajomych zamieniło się rolami.

Marc Stad przejmuje kontrolę nad Minnesota Timberwolves

Dotychczas w Minnesota Timberwolves rządziło dwóch biznesmenów: Marc Lore, były wysoko postawiony dyrektor w sieci Walmart i Alex Rodriguez, legenda ligi bejsbolowej MLB. Weszli do klubu w 2021 r. Ten pierwszy był gubernatorem i odpowiadał za sprawy operacyjne, a drugi zajmował się kwestiami wizerunkowymi, głównie poprzez współpracę z mediami.

Teraz Marc Lore postanowił sprzedać swój pakiet kontrolny i zostawić sobie tylko drobne udziały, by nadal być częścią grupy właścicielskiej. Chętny na jego akcje był Marc Stad, biznesmen dotychczas posiadający drobne udziały, a pragnący rządzić klubem wspólnie z Alexem Rodriguezem.

Efektem transakcji, w której wyceniono Minnesota Timberwolves na 4,5 mld dolarów, jest więc rotacja Marców. Tak to wygląda, ale w praktyce nie jest to zmiana jeden do jednego. Nowy właściciel klubu, Marc Stad, od początku swojej kariery biznesowej unika jakiejkolwiek styczności z mediami. Dopiero od kilku miesięcy wiadomo w ogóle, że jest częścią konsorcjum właścicielskiego w klubie i ma jakiekolwiek udziały. Mówiono o drobnych inwestycjach Erica Schmidta z Google'a i Michaela Bloomberga, założyciela agencji informacyjnej Bloomberg, a o Stadzie ani słowa. Tak ceni sobie prywatność.

Nadchodzi więc spora zmiana wizerunkowa, bo chociaż Marc Lore też nie jest wylewny, to oswoił się z wystąpieniami publicznymi jako osoba decyzyjna w internetowym ramieniu Walmartu i czasem udzielał wywiadów, w których opowiadał o tym, co dzieje się w klubie.

Dlaczego Marc Lore sprzedał pakiet kontrolny klubu NBA?

Nie będzie zaskoczeniem, że inicjatorem transakcji nie był Marc Stad. To Marc Lore chciał po prostu na pełen etat wrócić do swojego zawodu. Kilka lat temu zaczął rozwijać startup o nazwie Wonder, specjalizujący się w dostawie zakupów i ciepłych posiłków. Uznał, że czas zająć się nim na poważnie.

Szukał więc kupca na swój pakiet kontrolny i poszukiwania rozpoczął w grupie inwestorskiej. Zależało mu, by klub trafił w znajome ręce, co miało zapewnić stabilność działalności. Od strony sportowej dawno nie było takich oczekiwań wobec Timberwolves, bo po pozyskaniu LaMelo Balla z Charlotte Hornets i innych agresywnych transferach są wskazywani jako jedni z kandydatów do mistrzostwa NBA.

Lore dobił targu ze Stadem. Chociaż nie wiadomo, jaki procent akcji zmienił ręce i za jaką cenę, to wycena klubu w transakcji jest stosunkowo atrakcyjna, stanowiąca raptem jedną trzecią wyceny Lakers. To też zapewne jeden z argumentów, który przekonał Stada do wyjścia ze swojej strefy komfortu i objęcia tak reprezentatywnej roli, w dodatku w biznesie rozrywkowym.

Alex Rodriguez pozostaje twarzą organizacji

Alex Rodriguez, dotychczasowy współwłaściciel klubu, pozostanie w swojej roli. Na czele Minnesota Timberwolves oficjalnie nadal będzie stał więc duet. Warto wspomnieć, że w pakiecie z Timberwolves jest Minnesota Lynx, klub z kobiecej WNBA.

Rodriguez jako były sportowiec i ekspert telewizyjny specjalizujący się w kwestiach sportowych i biznesowych będzie twarzą klubu. Mieszka w Minnesocie, co też będzie pomocne. Za to pochodzący z San Francisco Marc Stad będzie cichym udziałowcem. W praktyce nie będzie nawet rządził klubem.

W przeciwieństwie do Lore'a Stad nie planuje objąć stanowiska gubernatora Minnesota Timberwolves. Zamierza zaproponować kandydaturę swojej żony. Elisa Stad ma ponad 20 lat doświadczenia w marketingu i sprzedaży. Ostatnio zajmowała się działalnością filantropijną. Pomagała m.in. utworzyć Stad Center for Pediatric Pain, Palliative & Integrative Medicine na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco (UCSF). To wyspecjalizowana klinika pediatryczna zajmująca się leczeniem bólu, opieką paliatywną i medycyną integracyjną dla dzieci.

Gubernatorem Minnesota Lynx z WNBA pozostanie Alex Rodriguez. Wszystkie te zmiany, wynikające z transakcji, muszą jeszcze zostać zaakceptowane na spotkaniu Rady Gubernatorów NBA. Zwykle to jednak formalność, szczególnie przy tego typu przekazaniu władzy wewnątrz grupy inwestorskiej.

Kim jest Marc Stad? Od biednego studenta do miliardera

A co ze Stadem? Na pewno nie będzie się nudził. Unika splendoru, z którym związane jest posiadanie akcji klubu NBA, bo kocha swoją pracę i chce w pełni jej się poświęcić. 47-latek jest współtwórcą firmy inwestycyjnej Dragoneer, która zarządza kapitałem sięgającym 35 mld dolarów. Specjalizuje się w inwestycjach w firmy technologiczne. Przez jej portfel przewinęli się tacy giganci jak OpenAI, Anthropic, DoorDash, Airbnb czy Spotify.

Marc Stad wychował się w Los Angeles. Pochodził z biednej rodziny i był w niej pierwszą osobą, która ukończyła liceum. Dostał stypendium na Harvardzie, ale był tak biedny, że musiał aplikować o wypłatę z funduszu żelaznego uczelni na zakup ciepłych ubrań. Obronił licencjat w 2001 r. Cała historia jego życia studenckiego jest ciekawie opisana w materiale wideo dostępnym na stronie internetowej Harvardu.

Marc Stad i Elisa Stad
Państwo Stad, Elisa i Marc. Niewiele jest takich zdjęć, bo rzadko pojawiają się publicznie. Oficjalnie nie byli na żadnym meczu Minnesota Timberwolves. Fot. Craig T Fruchtman/Getty Images

Dragoneer i technologiczne inwestycje, które zbudowały majątek Stada

Pierwsze kroki biznesowe Marc Stad stawiał w funduszu private equity TPG pod okiem znanego Davida Bondermana, byłego współwłaściciela Seattle Kraken z NHL. Pracował tam prawie dekadę, w międzyczasie przeprowadzając się do Hongkongu, by negocjować zakup pakietu akcji Alibaby. Twórcą firmy jest Joe Tsai, obecny współwłaściciel Brooklyn Nets, więc nie brakuje sportowych wątków w życiorysie Stada.

Biznesmen założył firmę Dragoneer w 2012 r. i stopniowo – pozyskując kapitał oraz dokonując udanych inwestycji – powiększał jej rozmiary, a jednocześnie sam się bogacił. Dziś jego majątek wyceniany jest na 5 mld dolarów.

Jedną z największych inwestycji Stada był Uber, jeszcze zanim wszedł na giełdę. Ramię tej firmy, Uber Eats, brzmi jak potencjalny konkurent firmy Wonder, którą zamierza rozwijać Marc Lore, dotychczasowy właściciel Timberwolves. Żeby się nie okazało, że Lore nie tylko sprzedał koledze udziały, ale zaraz poprosi go też o kapitał na swój biznes.

Główne wnioski

  1. Zmiana właścicielska w Minnesota Timberwolves ma charakter wewnętrzny i nie oznacza rewolucji w funkcjonowaniu organizacji. Marc Stad przejął pakiet kontrolny od Marca Lore'a. Klub pozostanie pod zarządem osób związanych z dotychczasową grupą inwestorską. Dzięki temu zachowana ma być ciągłość działania oraz stabilność organizacyjna.
  2. Sprzedaż udziałów wynika przede wszystkim z decyzji biznesowej Marca Lore'a. Przedsiębiorca chce skoncentrować się na rozwoju firmy Wonder, dlatego ogranicza swoje zaangażowanie w klub NBA. Jednocześnie pozostaje udziałowcem organizacji, co pokazuje, że nie wycofuje się całkowicie z projektu, lecz zmienia skalę swojego udziału.
  3. Marc Stad reprezentuje odmienny model właściciela niż jego poprzednik. To inwestor technologiczny konsekwentnie unikający medialnego rozgłosu, który swoją pozycję zbudował dzięki działalności funduszu Dragoneer i inwestycjom w największe firmy z sektora technologicznego. Mimo przejęcia kontroli nad klubem nie planuje pełnić najbardziej eksponowanej funkcji. Rolę gubernatora zamierza powierzyć swojej żonie Elisie Stad, a za publiczną komunikację organizacji nadal ma odpowiadać Alex Rodriguez.